juz jestem...
deer - czasem.ale rzadko. a teraz nic nie rusza do jedzonka:placz:. a ropka zadna nie cieknie.. dzieki ci za te wszystkie strony, zaraz wszystko przejze.
szczerze, to jakos bardzo nie interesowalam sie królikami do tej pory..:oops::oops: i to byl blad:placz:. zaraz bede czytac.! a jutro po sniadanu odrazu do weta. mam nadzieje, ze nasz ulubiony nigdzie nie pojechal.