Jump to content
Dogomania

Olena84

Members
  • Posts

    49551
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Olena84

  1. Matko kochana ja nic nie zrozumiałam! O o chodzi z tymi znakami i czemu grupa 8 to #?
  2. To znaczy ja miałam małą wyprowadzać do czasu aż sie przyzwyczai chodzić bez smyczy, mogę nadal, jeśli nie ma współlokatorki Selengi. Sunia nie nadaje sie na spacer razem z moją, bo daleko nie chce iść, a moja ciągnie. Poza tym ja z Twoim psem wychodze w tajemnicy:p, nie chce mowić o tym rodzinie. Też się boję że ucieknie i nie wiem ile to czasu potrwa, aż sie przyzwyczai lub znajdzie dom. Ale może i lepiej jak nawet bez smyczy we dwie powychodzimy.
  3. Ja z Tobą gadałam wtedy jak koleżanka była w środku. Ja nie odbierałam pieluch, miałam, ale zrobił to ktos inny.
  4. Oj nie, ja u niej nie byłam, podałam tylko, że byłam u innej babki, ktora cudownie brzmiala przez tel i na wszystko sie zgadzało, a na żywo wyszło jak wyszło, wiec koniecznie wizyta, nawet nie atakujaca, tylko tlumaczaca, a jak babka nie zgodzi sie na sterylizacje, to po prostu powiedziec, ze prosze sie namyslec, a i tak jej go nie dacie.
  5. Pixie, a to ja nie z Tobą spotkałam się pod telewizją z Luckiem:razz:? Bo właśnie nie mam pewności. A o małej niech pisze Selenga, bo dziś był mały postęp:cool3:.
  6. Jak my byłyśmy z koleżanką na wizycie przeadopcyjnej to Pani powiedziała, że pies ma nie urosnąć:crazyeye: i nie wysterylizuje go i tak naprawdę to ona stawia nam (i psu) warunki:razz:.
  7. Kopiuje z wątku Prinsa wpis Martulinek: Jeżdżę czasem do tego przytuliska, byłyśmy nawet razem z Beką i też uważam, że psy są tam zadbane i zadowolone. Co nie znaczy, że nie potrzebują domu. Mieszkają przecież w budach i są w stadach, muszą znieść mróz, błoto, upał. To nie to samo co ciepły dom i jeden pan przez cały czas. Te Panie o tym wiedzą i dlatego proszą, żeby KAŻDA osoba chętna wziąć psa kontaktowała się [U]bezpośrednio z nimi[/U], to One statecznie decydują, bo znają potrzeby i charakter psa. Te Panie dbają o psy, również o to żeby dobrze się czuły psychicznie, stąd codziennie korzystają z dużego terenu, na którym mogą się wybiegać do woli. Wybranie odpowiedniego domu też uważam za odpowiedzialnośc z ich strony, tym bardziej, że już zdarzyły im się nieudane adopcje, po których psy same wracały pod bramę przytuliska. Panie nie utrudniają wolontariuszom pomocy przy psach. Prosiły o pomoc w szukaniu domów tym, które tego najbardziej potrzebują, ale odpowiednich domów. Kama dalmatynka okazała się starsza, zamiast 7 ma ok. 10 lat i chętni z Bytomia sami zrezygnowali, bo właśnie stracili niedawno psa, a Panie żałowały, bo dom i ludzie bardzo im się podobał! I to, że państwo sami chcieli po nią przyjechać. Rudy Miszek gryzie przy zabiegach pielęgnacyjnych typu wycinanie kudełków przy uszach, tego w opisie nie podałam, nie wiedziałam, bo głaskałam go, wydawał się bez problemu. To są psy przytuliskowe, dlatego ważny jest kontakt bezpośredni z opiekunami. Co do Prinsa, to jeszcze raz podkreślę wspaniały pies i jak same Panie mówią bardzo łagodny dla ludzi, nie nadaje sie na stróża. Za to koniecznie [B]wymaga aktywnosci ruchowej, zabaw, właściciela który może poświęcić mu czas i zapewni spacery[/B]. Nie nadaje się do domu z małymi dziećmi, bo jest silny i energiczny i niechcący w zabawie mógłby przewrócić itp. Problemy z domem u Ewy były min. takie, że za niskie ogrodzenie, ok.1,5 m, spokojnie przeskoczy oraz nie miałby regularnych spacerów. Panie bardzo chciały też, aby osobiście odebrać Prinsa z Przytuliska, a to było przecież niemożliwe. Panie nie odmówiły Ewie, tylko prosiły, zeby wszystko przemyślała, sprawę zostawiły otwartą. W żadnym razie Przytulisko Ami nie zasługuje na złą opinię!!! Jak w większości schronisk nie jest tam bogato, ale serca dla psów jest naprawdę DUŻO. W wywiadzie w "Moim Psie" pani Agnieszka Brzezińska, która prowadzi Azyl pod Psim Aniołem w Józefowie pod Warszawą, kiedy odbierała nagrodę za serce dla zwierząt, zapytana o schroniska w Polsce, powiedziała, że zna jedno gdzie mogłaby oddać swojego psa, to właśnie Przytulisko Ami. Prins może tu czekac na najlepszy dla niego (jego potrzeb) dom, po to właśnie jest ten wątek. Ewy dom jest dobry, opiekuńczy, gotowy przygarnąć nawet chorego psa. Ale wymagania Prinsa i warunki jakie Ewa może mu w tym momencie zapewnić trochę się różnią. I niczyja w tym wina. Akcja adopcji, transportu Prinsa zostala fajnie i szybko zorganizowana, ale bez rozmowy Ewy z Paniami z Ami. I tu był chyba błąd. Prins nadal czeka na dom.
  8. Jutro ( a właściwie dziś, zależy która godzina u kogo) będzie pewnie znowu ciekawie z Małą na spacerze:evil_lol:. Oby się załatwiła, to ją pochwale, może jakiś mały przysmak dać wtedy. Może jakieś imie wymysleć, czy mała zostaje. Może Tina:eviltong:?
  9. Fajnie, że jesteś:multi:. No wlasnie Pani Ewa mowila ze to Panie jej odradziły.
  10. Ja nie wiem skąd takie bezdomniaki wiedzą że na kanapie najlepiej i bez "pytania" od razu tam się układają;).
  11. Marta miała być wczoraj na dogo:razz:!
  12. Bidaku, dużo szczęścia i wreszcie domku na Nowy Rok.
  13. Ewunia ja Cię podnoszę i szczęścia życzę!
  14. Niunia szczęścia w Nowym Roku! Dla Was też:eviltong:.
  15. Kilerku szczęścia w Nowym Roku! I dla Was wszystkich!
  16. Agatku szczęśliwego Nowego Roku! I dla Was wszystkich.
  17. A ja życzę wszystkim zdrowia, oby dopisało, bo wtedy więcej sił na pomoc zwierzakom, a zwierzakom życzę tego by rok, który nadejdzie był ostatnim jaki spędziły w schronisku i cierpieniu i oby znalazły domu jak najszybciej.
×
×
  • Create New...