Otóż nie, ja wolę mieć wszystkie dowody niż tak pisać, ale inni zbulwersowani napisali już na innych wątkach, więc napisze i tu. Kama, Miszek i Prins to 3 psy ktorym zalozylam wątek z przytuliska, kazdy znalazł kogoś chętnego co by mu dal dom albo chcial pomoc- Kama - zestarzała się jak znalazła chetnych co by ja wzięli, Miszek, zaczął być agresywny jak znalazł sie ktos chętny na niego i Prins dziś miał być w drodze do domu, w sobote go szukał, wczoraj zainteresowana Pani zadzwonila do przytuliska, a panie odmowily bo pies nadpobudliwy (w sobote byl lagodny i szukal domu najbardziej z wszystkich), panie tez byly zle na wolontariuszki ze tak ladnie mowia o psach, ale same tak je opisywaly w sobote, tak wiec nie wiadomo co tam sie dzieje, psy juz domow nie szukają, bo mają tam, to znaczy szukają domow teoretycznie, ale jak znajdują chętnych to juz nie. Jedna dogomaniaczka miala to samo z innym przytuliskiem z ktorego ją wyrzuclili bo za duzo sie pytała.