Witamy Ciotki, Sonia potwierdziła ostatnio swoja wyjątkowość i umiejętność słuchania. Powiedziałam mamie, kiedy juz z babcia wróciły na stałe, że wracam do swojego pokoju i swojego pojedynczego łóżka ( u mamy jst podwojne i jest tv;)), ale musi spac z Sonia, bo ja sie nie mieszcze:( i Sonie pierwszy raz od maja od kiedy u nas jest, spała sama w przedpokoju w swoim kojcu..., nastepnego dnia to samo... dopiero po 2 dniach mi wybaczyla i spie wbita w ściane, a od czasu do czasu w nocy budzi mnei chrapanie psa na poduszce;).
A piszę o potwierdzeniu wyjątkowosci, bo byla znowu u nas ciotka i Sonia nadal do niej jest niechetna, aczkolwiek lize jej stopy jak juz ciotka siedzi przy stole, zebrze u niej i macha ogonem, ale ciotka nie moze sie ruszyc od stolu, o toalecie i samym wyjsciu nei ma mowy.
Przedwczoraj byl tez wujek, ktorego akceptowala i w domu i na dzialce - i na pozegnanie chcial ja poglaskac, bo caly czas byla grzeczna i w ostatniej chwili zabrał rękę:(, nie wiem co mam robic, mowie mamie ze na swieta czy wizyty trzeba ja brac na smycz, zeby napewno nikogo nie ugryzla, zreszta ona cieszy sie ze smyczy jak wariatka, wiec moze jej sie to dobrze skojarzy, no bo jak jakies dziecko ugryzie, to bedzie koniec:(.