No niestety roznie to bywa, ja mialam psa uzaleznionego ode mnie, 3,5 roku (zreszta w avatarku starsza sunia), mimo tego nie zamienilabym tej adopcji na inna, wiem, ze nikt inny by sie z nią tak nie "cackał", wyjezdzalam w sumie w tym czasie tylko 2 razy po 3 dni, bo pies nie jadl wtedy, ale mysle, ze to nie zniecheca to pokazuje, jak psy mimo iz krzywdza je ludzie, nadal chca byc przez nich kochane...