Byłam u Państwa ok 50 minut, jestem zadowolona z wizyty, Państwo mieli chyba 4 psiaki, wszystkie po przejściach, pokazali mi zdjęcia suni która odeszła w maju, bardzo za nią tęsknią i nie byli gotowi na psiaka, ale jak zobaczyli Tina, to się zakochali, jest podobny do suni, ale powiedzieli, że nie biorą go tylko dlatego, że jest podobny tylko dlatego że zdecydowali się pomóc bidakowi, a w nim się po prostu od razu zakochali. Okolica do spacerków jest - park. Piesek nie będzie miał kojca do spania bo miejsca psa jest w ramionach właściciela w łóżku;), do jedzenia będzie dostawać do co zaleci WiosnA. Na wakacje wyjeżdżają tylko tam gdzie będą przyjęci z psem, w razie jednak jakiś niespodziewanych wyjazdów maja osoby które kochają zwierzaki i zaopiekują się psem. W razie choroby nie będzie problemu z leczeniem psiaka, są na to przygotowani. Wiedzą, że psiak może zabrudzić czy coś zniszczyć i też nie robi to na nich wrażenia. Myślę, że to tyle, w każdym razie jestem bardzo na tak.