-
Posts
49551 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Olena84
-
Ale i tak to juz coś;/
-
[quote name='Nutusia']W porównaniu z okrąglutkim zerem telefonów o naszą Alutkę, to o Tinkę się wprost... zabijają! ;)[/QUOTE] [quote name='zozola77']Olena..chyba zadzwonie do Ciebie - i zapytam o Tinkę - to już będzie niezły telefoniczny hardcore...:loveu::diabloti: a tak na powaznie to Tina do domu swojego własnego !!! zozola tyż i Olena (pracujesz teraz??) tyż..ale ja to za godzine ...:p[/QUOTE] No tak jeden a zero, to można powiedzieć 100% więcej mam telefonów! tyle że to nie był telefon a zapytanie mailowe, wiec teoretycznie mamy po zero;)
-
Wzruszam się...
-
No to już coś, bliskie kontakty można powiedzieć,
-
Coś wymyśliłam, ale nie jestem w tym dobra;/
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Olena84 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a może to Cushing? -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
Olena84 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Czekamy niecierpliwie! -
Jeszcze myślę o ogłoszeniu w gazecie - w super ekspresie - Dif mówiła że miała 5 telefonów, w tym oczywiście i takie co jaja sobie robili, no ale zawsze...
-
Dzikus nie, raczej nieśmiały;).
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Olena84 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Za późno;), w razie co niech będzie na innego psiaka, może być na Szarika -
Tina ma nowe ogłoszenia i wyróżnioną tablice i gumtree - było jedno zapytanie, ale chyba na tym się skończyło:(
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Olena84 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Ja wpłacę 30zł na konto Lilutosi. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Olena84 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jedyny jaki przychodzi mi do głowy to nietrzymanie moczu z powodu starości:( -
Super, dziekuje!
-
U Tinki wszystko ok, dzis miała małą sprzeczkę, ale oba psiaki przeżyły;). Jest grzeczniutka, ani razu nie nabrudziła w klatce. Dif opowiadała, że u niej jest kominek i miejsce na drewno, taka mała skrytka i Tinka jak się przestraszy to wskakuje do dziurki i widać tylko łepek, a tam na dodatek leży pontonik innego psiaka i tylko ta główka wystaje;). A tak poza tym Dif wpadła do zamarzniętego stawu :evil_lol: i zamiast lecieć do domu i ściągać ciuchy dalej waliła grabiami w lód i pół godziny rozmowy słyszałam pociąganie nosem :shake:
-
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
Olena84 replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Typowe znęcanie... co teraz z tym zrobić -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
Olena84 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Witam, a moze kikou jakieś nowe zdjęcia masz? -
[quote name='zozola77']tyz byłam u Macka to i do Tinki zajrze :evil_lol:[/QUOTE] Oczywiście do nas na końcu :diabloti:
-
[quote name='MALWA']Tak sobie myślę, ze jeśli celem nowego DT jest socjalizacja psa w domu, to moze jednak warto przewieźć psa do hoteliku, w kórym ma szansę na umieszczenie w domu, nawet jeśli na to miejsce miałby jeszcze poczekać.[/QUOTE] Tutaj chodziło o to, żeby on po prostu za długo - miesiące w tym kojcu nie siedział sam, zanim trafi do domu.
-
Jestem po rozmowie z Hałabajówką i Lilutosi, ustaliłyśmy, że Maks pojedzie do Lilu jak na 100% będzie u niej miejsce w domu, prosiłam ją też by się zastanowiła raz jeszcze nad tym wszystkim, bo to specyficzny pies, boję się, jak on będzie się zachowywał u nowej osoby, z nowymi psami, w domu, a nie w kojcu i wolnej przestrzeni. Jedyne co jeszcze można zrobić to ogłaszać go jako typowo psa stróżującego - taki tytuł pisać w ogłoszeniu i tak się nastawić co do niego. Bardzo przepraszam za zamieszanie, chciałyśmy dobrze dla psa, ale jest to bardziej ciężki przypadek niż inne psiaki. Co do deklaracji, nie mogę na siłę trzymać osób które coś zadeklarowały na zmianę miejsca, ale chętnie się przypomnę jak dostanę sygnał, że miejsce jest wolne. Osoby, które od początku wpłacają też proszę o opinię, czy nadal chcą go wpomagać, wiem, że Maks jest trudnym przypadkiem. Zaraz dzwonię do jubu i go poinformuje, że transport jest odwołany.
-
Pies nie jest typowym przytulasem, trzeba go troche poznac jak nowego psa u siebie, dlatego idzie do kojca najpierw.
-
Po pierwsze od jakiegoś czasu szukamy Maksiowi innego hoteliku - od dłuższego czasu pisze i na fb do ludzi i na dogo do hotelików. Po drugie szukałam deklaracji i transportu - założyłam wątek - byłaś wtedy na dogo. Pytałaś gdzie jedzie - napisałam że do Lilu, pies będzie w kojcu, bo tak musi być na początku, ale docelowo będzie siedział u niej w domu! Transport udało się załatwić wczoraj - zaproponowałał go Jubu, po 23 udało sie załatwić transport łączony, więc napisałam o 23.30! smsa do Lilu czy w ogóle zgadza się na przyjęcie Maksia we wtorek. Dziś siadam do komputera, żeby to wszystko napisać i zadzwonić i do Ciebie i do niej ( bo o 23.30 było za późno na to) i czytam co czytam. Nie dziwne że jesteś z psem związana - zwłaszcza takim, ale czy to oznacza. że pies nie zostanie nam wydany? Nie chodzi o aparat za tysiace, a po prostu wątek będzie umierał, deklaracje mi sie wykruszą, a pies będzie siedział i siedział - nie jest to typowy przytulak, a ma dopiero 2 lata, nie stać mnie na cos takiego. Lilu ma pare "moich " psów, w tym psa, który jak miał być do niej przenoszony - goniłyśmy go po całej działce, był bardzo niechętny człowiekowi, i po ok 2 tygodniach siedział w domu i na kolanach - chcę tego samego dla Maksa. Tam psów jest mniej to też oznacza wiecej czasu poświęconego Maksowi.
-
[B]W niedziele Jubu zawozi psiaki do Hałabajówki, jedzie do rodziny nad morze, czy gdzie tam i we wtorek wiezie Maksia do Lilutosi![/B]