Było rzeczywiście troche ludzi, tak na placu to malutko, ale jak ruszyliśmy to ciągnęło sie i ciagnęło, ale co jest fajne, że połowa to mężczyźni a zawsze mi sie wydawało, że to głównie kobiety się nie wstydzą brać udział w takich rzeczach i mówić o miłości do zwierząt.