Jump to content
Dogomania

Astaroth

Members
  • Posts

    2259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Astaroth

  1. [COLOR=black][FONT=Verdana]Chłopie weź sobie załóż oddzielny wątek pod tytułem "Roberta z Łodzi żal do całego świata ze szczególnym uwzględnieniem dogomaniaków i fundacji" i nie zaśmiecaj tego takimi wywodami.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]"ja to sie dziwie co poniektórym że nikt z tych tu piszących nie zainteresuje sie śmiercią tych ryb i tym kto otruł te psy bo sekcje można jeszcze teraz zrobić"[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]jakby moje zwierzęta ktoś otruł to sama zrobiłabym sekcje a nie wyrzucała zwłoki do lasu tak jak pan chodoffca i żądała od innych robienia sekcji. Jeśli Pan Robert taki zaprzyjaźniony z chodoffcą to może mu zasugeruje zrobienie sekcji i upomni że zwłoki psów należy utylizować a nie wyrzucać. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To nie temat licytowania się kto ilu pomógł. Każdy robi co może i co chce i nikt tu nikogo nie rozlicza.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] "acha jeszcze jedno byłem na tej waszej wystawie psów w łodzi i chciałem troche pozbierać za darmo karmy tych małych paczek co takie próbki nawet tego te miłośnicy zwierząt mi chytzyli i tylko udało mi sie od tych miłośników i przyjaciół zwierząt 1,5kg próbek wyłudzić po ciężkich próbach dzisiaj atakuje giełde na stefanoskiego i wystawe kotów zobaczymy co tam te miłośniki zwierzat i mamony mi dadzą...." [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]tobie chyba coś na głowę upadło bo ja już nie wiem co na to odpowiedzieć. Jakiej naszej wystawie? Nikt nie musi ci nic dawać. Próbki są od producentów karm dla ludzi zainteresowanych kupieniem karmy, a nie dla takich co chodzą wyłudzać. Matko, człowieku skąd ty się urwałeś.[/FONT][/COLOR]
  2. [quote name='robertlodz']co do tego pana z tego zelowa to powiem krótko człowiek jak widać jest zaszczuty przez tv ,sąsiadów i różne związki ,organizacje i tym podobne instytucje a to zapewne dla tego iż nikt z sąsiadów ani nas miłośników zwierzat niechciał by mieć mini schroniska wokoło siebie bo psy te jakie by nie były 30 sztuk jak jeden zacznie szczekać to ich basowy donośny głos może przyprawić o palpitacje serca nie jednego zdrowego człowieka i zapewne to było przyczyną nagonki sąsiadów na tego pana a że człowiek ten co dopiero sie 1,5 roku temu tam wprowadził i zaczoł budować i jeszcze niezna nikogo ani dobrych i złych zwyczajów tej wsi został przez zawistnych rolników zaszczuty i zawszelką cene chcą sie go pozbyć ze swojego terenu bo poco im bogaty sąsiad który chce mieć stawy chodowlane z ozdobnymi rybami lepiej je mu wytruć ,bo poco im sąsiad który chce tam otworzyć gospodarstwo agroturystyczne bo lepiej sie go pozbyć bo co będzie taki tam owaki robił kase na naszym terenie no i wreszcie sedno sprawy poco nam sąsiad z tyloma takimi wielkimi psami lepiej go pozbawić tego a to że jest to jego hobbi to nieważne bo w tym kraju niewolno mieć coś tylko należy mieć to co większość społeczeństwa czyli bide bo to jest legalne wtedy hobbi...mili sąsiedzi tego pana ten pan od 35lat hoduje psy nie tylko tosy i jest to jego hobbi i jest tej pasji odany a to że przy tym troche zarobi przecież wiedzcie jedno te zwierzęta kosztują w utrzymaniu aby wychować 1 tose potrzeba 2kg mięsa dziennie minimum i odrzywki bdb na stawy a to wszystko kosztuje to mu niezazdroście tego co ma i zamiast robić na niego nagonke wspomóżcie go w tym co robi a może kiedyś wasza wieś będzie sławna z dobrego agroturystycznego gospodarstwa i przyniesie tez wam to jakieś korzyści...warunki są dobre psy na zabidzone nie wyglądają mają swoje boksy swobode ruchu a to że może zagryzły sie to powiem wam w sekrecie nie takie sceny u tych rasowych hodowców sie odbywają jak suka ma ruje wszystkie potrafią sie gryż i zagryzać ,,,będac w niejednym schronisku widziałem jak psy w przepełnionych boksach sie na oczach ludzi zwiedzających gryzły się a niekiedy zagryzały a zimą do betonowych posadzek łapy im przymarzały i nikt nie robił z tego powodu szumu ,,,bo to państwowe więc cicho sza,,,,można dobrą posadke stracić ....niebawem jade tam aby zobaczyć nie tylko gospodarstwo tego pana ale zajrze na inne podwórka i na te biedne psy na krótkich łańcuchach i w rozwalających budach niekiedy bez miski wody w upalne dni i wtedy zobaczycie prawdziwe oblicze wsi i rolników bo może to tolerujecie bo to rolnik i wam za kare szyneczki jaj i mleczka do miasta nie przywiezie,,,,,POZDRAWIAM ROBERT Z ŁODZI,,,,[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Widzę że „ten pan” ma wielu znajomych na Dogo i to głównie świeżo zarejestrowanych.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Biedny pan pseudohodowca, on ma takie hobby żeby mu się psy wzajemnie na podwórku zagryzały, a my tacy bezwzględni i zazdrośni jesteśmy, a pan przecież się na te psy wykosztowuje. Ja myślę że trzeba jakąś zbiórkę na Dogo zrobić. „Wspomóżmy go w tym co robi”. Ogólnie wszyscy pseudohodowcy to tylko ludzie co mają takie hobby, a że tam trochę zarobią na tym to już przecież i tak na karmę muszą wydać, więc proponuje Fundację Pomocy Pseudohodowcom, wspomóżmy ich w rozwijaniu swoich pasji. I wolontariusze by się przydali żeby chociaż te psie zwłoki co się po okolicy walają głębiej zakopywali co by się źli sąsiedzi nie mieli do czego przyczepić. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie no ja już nie wyrabiam. [/FONT][/COLOR]
  3. Przesłałam Buffy wiadomość na dogo. Już mi się mylicie dziewczyny :) nie wiem od której dostałam maila. Domek dostał informator, a Buffy przesłałam bezpośredni kontakt, bo mam od dwóch dni straszne zamieszanie i nie wiem kiedy znowu uda mi się do kompa usiąść. Domek jest na gocławiu, umiem tam dojechać ale adresu nie pamiętam więc już bezpośrednio z domkiem się umówcie. Mam nadzieje że wszystko dobrze pójdzie :)
  4. domek jest jak najbardziej zdecydowany, wczoraj dzwonił do mnie i dopytywał jak tam sprawa kotka :)
  5. no to super. Dom poinformowany o chorobie kotka. Jak będzie trzeba to oczywiście z wizytą przedadopcyjną nie będzie problemu, jak już będzie wszystko dogadane to dopilnuję zakupienia odpowiedniej wyprawki :)
  6. [COLOR=black][FONT=Verdana]Hej! mam chętny dom dla kotka tylko że w Warszawie jeśli dałoby się załatwić transport to byłoby super bo Wiluś spodobał się od pierwszego wejrzenia :cool3:[/FONT][/COLOR]
  7. [COLOR=black][FONT=Verdana]Widziałam gdzieś wypowiedź myśliwego który chwalił się że "zlitował" się nad psem który biegał po lesie w obroży i z kawałkiem przyczepionej do niej smyczy i go nie zastrzelił bo stwierdził że psiak się pewnie zgubił, po kilku miesiącach spotkał psa znowu, pies już wtedy polował i drugiego spotkania z tym panem nie przeżył. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Psy na spacerze to jedno, ma kto się sprzeciwiać, ale ciekawa jestem jaka ilość psów porzuconych w lesie albo takich które się zgubiły ginie od kuli. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Na moje pytanie czy nie mógł przy pierwszym spotkaniu zabrać psa do najbliższego schroniska i rozwiesić kilka ogłoszeń z informacją o psie bo może komuś zginął i będzie go szukał usłyszałam "że to nie jego obowiązek" , jego obowiązkiem jest zastrzelić jak zdziczały ( no i jeszcze kilka uwag że to obowiązek zielonych łapać takiego psa, ale na nich zawsze się zwala najgorsze, że to ich obowiązek zbierać śmieci w lesie itd.).[/FONT][/COLOR]
  8. hej! Będzie ktoś na Dniu Ziemi? Ja mam zajęcia do 14, ale potem mogę przyjechać, jak będą jakieś ulotki czy coś to mogę pomóc.
  9. Może jakaś petycja, listy do burmistrza, ja nie mam w tym doświadczenia ale może TOZ coś podpowie. I poważnie mówie o pozwaniu za to wyzywanie i szturchanie, do tego dobra wola miejscowych urzędników nie jest potrzebna.
  10. [quote name='Jenny19']. Kobietę z TOZ-u wyzwał przed kamerą:crazyeye:[/quote] no to już go do sądu za znieważenie, dowód jest , są świadkowie, pewnie więcej mu za to grozi niż jakby te psy żywcem ze skóry obdzierał przed tą kamerą.
  11. [COLOR=black][FONT=Verdana]Może nie były agresywne, ale po ostrej selekcji na tę cechę i odpowiednich "treningach" to już trudno powiedzieć czy ciągle nie są. Może nie dla ludzi, ale dla innych zwierząt raczej na pewno.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli jakaś organizacja szykuje interwencje tylko nie chce tego ujawnić publicznie to niech się pospieszy bo każdy dzień to życie kolejnych psów. Może napisać do autorów reportażu żeby sprawdzili czy coś się zmieniło po ich akcji? Albo może ktoś z dogo mieszka niedaleko i może tam pojechać i sprawdzić?[/FONT][/COLOR]
  12. [quote name='niufek']Idzie ,idzie , wejdz w moj czarny banerek i zobaczysz ,ze idzie . [FONT=Verdana]szczerze powiedziawszy to nie wiem do końca o co chodzi w tej sprawie, są głosy że te psy nie były wcale agresywne, to po prostu jedna z tych spraw na dogo w której nie wiadomo komu wierzyć, albo może ja nie wiem komu bo jestem tu za krótko. Mi chodzi o tą sprawę:[/FONT] http://www.dogomania.pl/forum/f936/rozmnaza-szkoli-psy-tosa-inu-do-walk-makabra-w-podzelowskiej-wsi-134201/ [FONT=Verdana]relacja była w TV i nie zauważyłam żeby jakaś organizacja się podjęła. Pewnie dlatego że nie widomo co z tymi psami zrobić jak się już uda odebrać, a szczerze powiedziawszy to chyba dla tych psów bardziej humanitarne było by uśpienie bo prędzej czy później przy takiej selekcji każdy zostanie zagryziony przez silniejszego towarzysza i aż strach pomyśleć gdzie trafiają szczenięta, kto je kupuje i w jakim celu.[/FONT]
  13. [quote name='xxxx52']Dlaczego nie mozna uspic agresywnych psow?przeciez wiem ,ze po np.3 miesiecznej obserwacji przez lek.wet,psiego psychologa,trenera psow,i osob przetrzymujacych to zwierze wydaje sie opinie mowiaca czy pies ma szanse na rekonwalestencje ,czy musialby do konca swego psiego zycia siedziec w schronisku.O ile nie opuscilby wiezienia do konca swjego zycia to dla dobra psa sie usypia.Nie mowie o usypiania celem ukrocenia cierpienia.Usypia sie natychmist psy np.podczas ataku na czlowieka ,ktorego nie da sie adwolac.Nie usypia sie natychmist psy gryzace ze strachu ,gdyz co 2 pies to czyni. No ale to nie temat o usypianiu ,ojej:oops: [FONT=Verdana]nie mówię że nie można ale która organizacja się podejmie? Jak to brzmi w wiadomościach np. "Organizacja jakaś tam uratowała psy z pseudohodowli, wszystkie będą leczone, a potem trafią do adopcji" a jak brzmi " Organizacja jakaś tam zabrała psy z pseudohodowli wszystkie zostały uśpione bo wykazywały agresję wobec ludzi", wątpię żeby ktoś zaryzykował szczególnie w okresie rozliczeń podatkowych. [/FONT] [FONT=Verdana]No tak nie na temat, ale przynajmniej wątek podnosimy, może jednak jakaś fundacja tu zajrzy. [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Trzeba zmienić w tytule ONki na yorki, to na pewno będzie większe zainteresowanie[/FONT] ;)
  14. [quote name='xxxx52'] dana-nie rozumiesz ,to proste ,niemieckie owczarki to po pierwsze duze psy,nie sa w modzie,ich jest wszedzie pelno.Lepiej likwidowac hodowle np.yorkow,jamnikow itd,a nie owczarkow czy np.psow bojowych.Te organizacje co ratuja psy z tzw SOS nie zaleznie od rasy czy wielkosci to sa wlasiwe prozwierzece organizacje ,te inne to tylko tzw medialne:mad:i do tego zebrajace o ten 1%[/quote] Zgadzam się z Tobą, no niestety łatwiej zlikwidować hodowle pekińczyków , niż Tosa Inu mimo że są dowody że się zagryzają, bo co zrobić ze stadem agresywnych psów, wyadoptować strach, uśpić nie można bo co na to opinia publiczna (a jest czas rozliczeń podatkowych, nie można sobie na to pozwolić), więc niech się kręci dalej. A tu też owczarków w schroniskach pełno, z adopcją byłby problem, więc niestety zero reakcji. Myślę że prędzej skarbówkę nasłać żeby sprawdziła czy z odprowadzaniem podatku pan nie ma problemu. Sparwy to pewnie nie załatwi ale może opłacalność mu spadnie na tyle żeby zrezygnować.
  15. [quote name='irenaka']Czy ja mogę prosić o wklejenie zdjęć brata bliźniaka na wątek? Mój Figielek jest najbardziej kontaktowym psem z Krzyczek. Tylko niech ktoś spróbuje zrobić mu zdjęcie jak się uśmiecha i wariuje:evil_lol:. Boi sie tylko aparatu fotograficznego:cool3:[/quote] [U][COLOR=#810081][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/tajfun-z-krzyczek-ds-dt-na-2tyg-13-27lipca-pilnie-w-wa-ma-dom-113638/[/URL][/COLOR][/U][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/tajfun-z-krzyczek-ds-dt-na-2tyg-13-27lipca-pilnie-wat wszystkie zdjęcia -wa-ma-dom-113638/"][/URL] tu jest stary temat Tajfusia jak jeszcze myśleliśmy że jesteśmy w stanie go oddać do adopcji . Akurat wszystkie zdjęcia takie poważne ma, muszę mu porobić jak biega, nie widziałam jeszcze psa który tak biega, nie da się z niego nie śmiać.
  16. Figiel wygląda jak brat bliźniak mojego Tajfuna (też krzyczkowy, Neigh ma nawet jego zdjęcie na krzyczkowym banerku) tyle że z nieobciętym ogonem :lol:
  17. niestety "prawo" jest po ich stronie: [url=http://www.bankier.pl/wiadomosc/Legalne-polowania-w-Twoim-lesie-1766982.html]Legalne polowania w Twoim lesie - Bankier.pl[/url] mimo że dla mnie to absurd
  18. [quote name='Sylvia_76']Jestem przerażona. Proszę, niech ktoś napisze mi jak jest w przypadku ogrodzonego gruntu leżącego w obwodzie łowieckim - czy wówczas myśliwi również mają prawo wtargnąć na, wydawałoby się mój, teren? Gdzie mogę dowiedzieć się, czy hmmm... moja (aż głupio teraz to brzmi, bo może wcale nie taka moja, jak mi się wydaje) ziemia nie leży w obrębie jakiegoś obwodu?[/quote] teoretycznie jak ogrodzisz cały teren to nie powinni przejść, z drugiej strony czytałam na jakimś forum że potrafią ogrodzenie zdemontować przed polowaniem więc właściwie nic nie gwarantuje że nie wejdą, nie mówiąc już o tym że jak ktoś ma kilka hektarów ziemi to żeby ją ogrodzić musi wydać sporo kasy i zdaje się trzeba mieć pozwolenie
  19. [quote name='Zbójini'] Szkoda ze do domu jeszcze nie mogą wleźć i przyczajki z okna na zwierzynę zrobić:angryy: Chore...[/quote] ba najpierw powinni zastrzelić psa właścicieli domu co by nie przeszkadzał :mad: Już pisałam na innym wątku że to chore prawo, chciałabym się wyprowadzić na wieś, mieć własną łąkę, domek, ale nie wyobrażam sobie żeby ktoś na miom terenie użądzał rzeź. Szczególnie że uwielbiam obserwować dzikie zwierzęta i polować ale z aparatem i jak ktoś może przegonić mnie z własnej łaki bo chce te zwierzęta zabić. Nie rozumiem dlaczego tak trudno jest wyłączyć swój teren z obwodu łowieckiego, to kto tu jest właścicielem tak naprawdę?
  20. [quote name='gunia'][COLOR=black][FONT=Verdana]Lisie, wnioskujesz, że większość myśliwych to prostacy bo mieli takie, a nie inne odpowiedzi dyskutując z Tobą na forum? A może to nie byli wcale myśliwi, przecież forum jest anonimowe i można się podszyć pod każdego. Znam wielu myśliwych na żywo i to w większości bardzo fajni i kulturalni ludzie, którzy pasjonują się również układaniem psów, kynologią i fotografią. Zdarzają się niechlubne wyjątki, ale przewaga jest ludzi w porządku. Jeśli znasz kogoś z anonimowego forum to tak jakbyś go nie znał wcale. [/FONT][/COLOR][/quote] a ja znam kilku myśliwych i niestety poza jednym wyjątkiem są to w większości prostacy. I tak koło które poznałam ma pewne zasady co im się bardzo chwali. Ale niestety jest wiele kół łowieckich w których normą jest polowanie w stanie wskazującym, kłusownictwo itd. Uważam że jeśli nawet myślistwo ma zostać to jednak prawo jego dotyczące powinno się zmienić a przede wszystkim być respektowane, a teraz niestey tak nie jest bo gdy wszyscy się wzajemnie kryją to nie ma im czego zażucić. Słyszałam wiele opowieści od samych myśliwych, o zabijaniu psów przy właścicielu, o myleniu krowy z dzikiem, ba nawet o postrzałach dotyczących ludzi, ale nic nie ujży światła dziennego bo nikt nikogo nie wyda, bo milczenie rolników da się kupić itd. Przeraża mnie to że gdy za jakiś czas będę się chciała przeprowadzić na wieś, gdy uda mi się kupić jakiś ładny kawałek ziemi to może się trafić tak że na mojej ziemi będą prowadzone polowania a ja nie będę mogła nic z tym zrobić. Dla mnie jest to jakaś paranoja, co to za prawo? Chce żeby po mojej ziemi chodziły dzikie zwierzęta, nie przeszkadzają mi wyrządzane przez nie szkody, z jakiej racji ktoś obcy może wchodzić na mój teren z bronią i użądzać rzeź? A jak będę chciała na własnym terenie pobawić się z psem to co mam drżeć ze strachu że ktoś go może zabić? Tak niby teoretycznie nie może, ale jak się "pomyli", bo mnie nie zauważy, bo mu się będzie wydawało że pies nie biegł za piłką tylko za zającem to co z tego, życia psu to nie zwróci nawet jeśli "ślepego" myśliwego spotka jakaś kara co oczywiście jest nie do wyegzekwowania na co jest wiele przykładów.
  21. [quote name='lis'] U nas będzie można łapać drapieżniki w żywołapki i je zabijać / od przyszłego roku / i polować,np.na dziki przez cały rok / odyńce, wycinki, przelatki i warchlaki /,także na lisy tam,gdzie występuje zając,bażant. [/quote] Masz może jakieś źródło tych informacji? Chętnie sobie poczytam bo to już przesada, wprawdzie zabicie warchlaka czy dorosłego dzika to dla mnie bez różnicy taka sama śmierć, ale zabić loche czy lisice w sezonie rozrodczym i tym samym doprowadzić jej dzieci do śmierci głodowej to już jakaś paranoja.
  22. Dziękuję Wam za ciepłe słowa. Chciałam się kłucić że albo mogę zostać do końca albo zabieram psa i wychodzę, ale zobaczyłam jak TZ przeżywa całą tą sytuację co mnie mocno zaskoczyło bo Dziadek zawsze był dla niego - śmierdzącym, kręcącym się darmozjadem przez którego nie możemy nigdzie wyjechać, a okazało się że jednak wcale tak nie myślał i w pewnym momencie bardziej się rozkleił niż ja ( a to raczej typ twardziela). Podjęcie decyzji a potem cała trasa między domem a lecznicą to bardzo trudne przeżycie i w sumie nie wiem czy sama dałabym radę przechodzić przez to dwa razy z tym samym psem. Następnym razem obdzwonie okoliczne lecznice i zapytam jak jest u nich, mogłam tak zrobić teraz ale nie spodziewałam się że będzie jakiś problem. Ogólnie to wszystko wydawało się takie proste, zabieram ze schroniska najstarszego, najbardziej schorowanego psa i zapewniam mu godne ostatnie miesiące życia. Jak umrze to biorę następnego itd. Już jak Dziadek był u nas to jak kretynka wertowałam forum w poszukiwaniu kolejnego staruszka którego mogę wziąć po Dziadku. Ale jak okazało się że Dziadek ma czerniaka i zostało mu niewiele czasu to nagle okazało się że nie chce innego psa, żal mi innych ale ja chce mojego Dziadka.
  23. [quote name='Reyes']Nie widzę powodu by ładnie/czysto zdejmować skórę aby zjeść zwierzę a futro potem wyrzucić. Wiem że to brutalne, co piszę ale: Pasami chyba łatwiej zedrzeć? Albo polać wrzątkiem to włosy wypadną i będzie łatwiej czy też czyściej obrabiać mięso? Nie mylę się ? [/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Najłatwiej jest zdjąć skórę w całości. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie jestem rasistką ale jednak chińczyków bym podejrzewała, nie chce wracać do kłótni z przed paru postów, ale czy Wy nigdy na dogo nie trafiliście na tematy psów uratowanych przed zostaniem "cielęciną w pięciu smakach"? ja trafiłam już kilkakrotnie, mało są schroniska z których biorą zwierzęta (i nie chodzi im o tradycje i psy nie są specjalnie hodowane) czysty biznes, schronisko zgarnęło kasę od gminy a psy wydało do adopcji a kucharz ma mięso za darmo. Ja bym na waszym miejscu na wszelki wypadek poprosiła sanepid o kontrole tej knajpy, jeśli wszystko jest ok to taka kontrola nikomu krzywdy nie wyrządzi.[/FONT][/COLOR]
  24. biedactwo, aż nie wim co napisać
  25. piękne naprawdę, dzięki takim ludziom mamy tyle psów bezpańskich, na 2 tyg do szpitala, albo na 2tyg na urlop do ciepłego kraju i już psiak jest przeszkodą. Dobrze że ten jest jeszcze młodziutki i ma szanse. Sama byłam świadkiem jak ludzie oddawali kilkuletnią sunię do schroniska z którego ją wzieli jako szczeniaka, powód - bo sika w domu i nie umie chodzić na smyczy. Ciekawe czyja to wina, pewnie "głupiego psa" bo się sam nie nauczył. Powodzenia malutki.
×
×
  • Create New...