Jump to content
Dogomania

junoo

Members
  • Posts

    1165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by junoo

  1. To miło mi :) a nożyczkami ciachasz czy masz golarkę? Ja swojego golę u fryzjerki, ale wolałabym sama w domu, bo Aron stresuje się u niej strasznie :shake:
  2. Biedny ten Wituś :(
  3. [url]http://img41.imageshack.us/img41/16/p1090467s.jpg[/url] piękne, mądre oczka :) i na każdym zdjęciu wygląda jakby się uśmiechał :loveu: chodzące szczęście Pozdrawiamy i zapraszamy do nas w odwiedziny :D
  4. [url]http://img51.imageshack.us/img51/3561/dsc01073caf.jpg[/url] jakie piękne oczka :loveu:
  5. Jaki Neronek malutki :) Szczeniaki są takie pocieszne :loveu:
  6. [url]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/196814_361500060592560_1529052887_n.jpg[/url] hahaha świetne! Bardzo mi się podoba. Jakie śliczne poduszeczki :loveu: [url]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/547932_358297940912772_631682730_n.jpg[/url] Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :)
  7. ale super [url]http://images10.fotosik.pl/2041/230cff1b58121442.jpg[/url] u nas woda do kolan, czasem trochę głębiej więc w sumie tylko psiaki pływają ;)
  8. Dawno mnie tu nie było :) (wcześniej miałam nick: justyska2) Pięknie obcięłaś łapki. A resztę ciałka też sama obcinasz?
  9. hmmm ogólnie jest przyjęte, że komenda "zostań" oznacza, że pies ma zostać w konkretnym miejscu. Czyli np. mówisz "siad" a za chwile "zostań" i pies zastyga w komendzie, aż do Twojej komendy "koniec" Jak wychodzisz z domu komenda "zostań" w takim przypadku by się nie sprawdzała... Temu jak ja wychodzę z domu mówię do psa "nara" i wychodzę i on wie, że zostaje sam ;) "a ja właśnie jak wychodziłam z domu to mówiłam do Rufolka "zostań" i robiłam mu "pa,pa" i on wtedy szedł sobie na dywanik i się kładł a ja spokojnie wychodziłam...." Tak, bo on widział cały Twój proces szykowania się do wyjścia, ubieranie butów, branie torebki itp. Więc psiur akceptował Twoje wyjście z domu. A wydaje mi się, że komendy "zostań" jako takiej nie zna i nie rozumie. "jak zostawiam go przed sklepem to też mówię "zostań" a Rufol jak tylko wchodze zaczyna drzeć japkę :-(" No właśnie... i tu się potwierdza, że pies nie zna komendy "zostań". Przywiązujesz go mówisz mu coś czego on nie rozumie i znikasz. Więc on alarmuje, bo się zwyczajnie boi. Poćwicz z nim tak jak Ci mówiłam kilka postów wcześniej. Nagradzaj go smakołykami i powinno być coraz lepiej :)
  10. Mmm ale cudne widoki i te zachody słońca :cool1: piękna wycieczka :loveu:
  11. hmmm a może poćwicz z nim komendę "Zostań"? najpierw z możliwością patrzenia na Ciebie (kontakt wzrokowy) potem się odwracaj do niego tyłem a na koniec znikaj z pola widzenia Komendę "zostań" można stosować do czekania pod sklepem. Bo czeka chwilę i w dodatku lepiej jak siedzi i się nie rusza nigdzie. Nie polecam jej jednak do nauki zostawiania psa w domu... Bo przecież nie chodzi nam, żeby pies godzinami siedział w przedpokoju nieruchomo. ;)
  12. Wszystkiego co najlepsze :)
  13. a idziesz do Lublina? ja jestem po I roku zootechniki i mam taką małą nadzieję, że behawiorystyka na I roku będzie mało się różniła od zoot'u i zostaną mi przepisane przedmioty :cool3: ale mam zamiar ciągnąć oba :D a co! Jak szaleć to szaleć ;)
  14. to dobrze :D najważniejsze żeby się nie rozczarować... no chyba, że pozytywnie :) Soko... hmmm to jest szansa, że się spotkamy na tych studiach ;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/15614-motyleqq"]motyleqq[/URL], nie. Ten kierunek będzie od przyszłego roku dopiero.
  15. junoo

    The Crazy Westie!

    jak tak możesz mówić ;) :mad: westy są fajne! a na pewno śliczne :D
  16. Z brzuszkiem już dobrze, więc znowu możemy szaleć :) Już się wycwaniłam i zamiast poić psa do oporu w rzece biorę do plecaka miskę i butelkę wody i przed wpuszczeniem do rzeki ugaszam pragnienie sprawdzoną wodą. Więc w rzece napije się tylko odrobinę :cool3: Echhh mądry człowiek po szkodzie :shake: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg40/scaled.php?server=40&filename=obraz019cwx.jpg&res=landing[/IMG] I jeszcze muszę pochwalić, że Zorka dzięki codziennym spacerkom nad rzekę pokochała wodne zabawy :) Bo jej pierwsze spotkanie z wodą było bardzo skąpe i ograniczyło się do zamoczenia jednego pazurka i końcówki języka ;) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg217/scaled.php?server=217&filename=obraz021gh.jpg&res=landing[/IMG] Jednak najlepiej uczyć psa przez podglądanie jak to robi jej kumpel ;) A że Aron wodę uwielbia tak i ona ją szybko polubiła :loveu:
  17. hahaha tak ;) Tylko nie zapominajmy, że behawiorystyka to nie tylko psy i konie, ale też cała masa innych zwierząt, zwłaszcza tych gospodarskich. I znając życie właśnie na nich skupią się całe studia... Bo człowiek ciągle zwierzęta hoduje by mieć z nich jak największą korzyść.
  18. a co tu tak cicho?
  19. hah jak to zwykle bywa, jak masz pomysł na własny biznes to każdy kwitek się przyda ;) a jako takiego stanowiska chyba nie znajdziesz... bo przecież to dopiero raczkuje
  20. to jeszcze spróbuj z cięciem maty na coraz mniejsze kawałki aż sama zniknie ;)
  21. achhh czytałam i czekam na ten kierunek :) mam nadzieję, że go nie zepsują... podejrzewam, że będzie dosyć podobny do zootechniki na początku, a potem będzie bardziej zawężony do zachowań zwierząt niż ich hodowli :) słyszałam, że mają coraz mniej chętnych na zootechnikę stąd te alternatywne kierunki jak hipologia a teraz behawiorystka
  22. [url]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/DGM/DSCF5402b.jpg[/url] pies deserowy... w polewie czekoladowej :evil_lol:
  23. junoo

    The Crazy Westie!

    [url]http://desmond.imageshack.us/Himg585/scaled.php?server=585&filename=dsc08599kopia.jpg&res=landing[/url] śliczne zdjęcie :) uwielbiam takie zdjęcia z serii "pies w puszczy" [url]http://desmond.imageshack.us/Himg593/scaled.php?server=593&filename=dsc08604kopia.jpg&res=landing[/url] cudo! achh i pomyśleć, że tak mało brakowało i też bym miała westa :) a z drugiej strony... nie miałabym Arona i to by była dla mnie ogromna strata :)
  24. Miałam ten sam problem z Aronem. Sikał perfekcyjnie na macie i nigdzie indziej. Nawet wstawałam o 4 rano żeby pierwszy sik był na zewnątrz i nic. Trzymał do pierwszego wejścia do domu. Radziłam się behawiorystów, polecali rozkładać matę na zewnątrz, albo wykręcać siki z maty na trawę, żeby pies czuł swój zapach... też nie pomogło. W końcu w chwili desperacji obudziłam się rano, już po jego pierwszym siku ale nic. Wzięłam go na smycz i wyszłam na spacer. Siedziałam przed blokiem cały dzień. Na czas własnych potrzeb wymieniałam się z mamą lub siostrą. Po prostu nie wpuszczałam psa do domu. O osiemnastej kucnął i się wysikał. Tak go zaczęłam chwalić i się z nim cieszyć, że od tego czasu nigdy więcej w domu się nie załatwił, bo wiedział, że w domu pochwał nie ma, a na zewnątrz a i owszem :)
  25. achh no to już dojrzali Panowie :) moje niestety już na tęczowym mostem :( ale na DS udzielam się nadal
×
×
  • Create New...