Alex bardzo sie zmieniła od momentu kiedy do mnie przyjechała , z zastraszonego stworzonka które sie nie ruszało i usiłowało coś ząbkami kłapnąć, stała sie wesołą goniącą czasami jak torpeda , bardzo rozgadaną , psinką :).
Być może Koko ją troszke tonowała, a po tym jak Koko poszła do swojego ds, to Alex poczuła sie swobodniej, nie boi sie nawet dużego i wybiera mu z miski chrupki, ale nadal jest wpatrzona w człowieka, spacerek, troszke sie cieszy trawką a resztę idzie niedaleko człowieka, z tym że jeszcze jej nie spuszczałam ze smyczy. Aha, podkrada jedzenie, jak ktoś zostawi w dostepnym miejscu, łącznie ze spróbowaniem kawy z mlekiem :).
Od machania jak ją głaszczę to o mało jej sie ogonek nie urwie, może ktoś da mi instrukcje to bym filmik jakiś zamiesciła jakby mi sie udało.
Codziennie rano wita mnie buziakiem.
Zrobiła sie taka weselsza, bo z poczatku była taka smutnawa, troszke depresyjna.
Ale teraz już jest super i w pełni gotowa do adopcji.