Bardzo przeżyłam dzisiaj operację Gai. Życzę jej z całego serca zdrówka i sprawnej łapinki. Wszystkim, którzy mieli bezpośredni kontakt z suczką zapadła w serduchu bardzo mocno. Ten jej strach i niepewność w oczach, który z dnia na dzień zmieniał się w ciekawość, ufność. ehhh,szkoda słów.
Alexa i P. Kamilo wielkie dzięki za ogromne serducha. Kontakt z P. Kamilą będziemy miały telefoniczny, więc i będą relacje.
Trzymam cały czas za nią kciuki. To na prawdę cudowny psiak, osoba, która zdecydowałaby się mimo jej niesprawności dać dom-zyska cudownego i wiernego przyjaciela.
Ale to jeszcze daleka droga. Teraz rekonwalescencja i rehabilitacja.
Trzymaj się dzielnie maleńka.