Dzisiaj Jula poszła w wielki świat tzn. na długi spacer do centrum, wieczorkiem. Nie było najgorzej, ale na widok naszej słynnej nowotomyskiej fontanny- totalna panika. Szybciutko na rączki i biegiem do domu:cool3:
W domu czuje się bezpieczna, na osiedlowych alejkach też , ale są jeszcze w jej główce jakieś strachy.
W domu na zapoznanie z Julcią czekał nie kto inny jak Dredzik:evil_lol: Też z psiego bidula. Julka ciekawa była tego Czarnego diabełka i skora do zabawy:lol: Mimo wszystko trzeba było trzymać rękę na pulsie- bo Dredek ( spaniel) ma swoje humorki:lol:, ale nie było źle.