Jump to content
Dogomania

Onomato-Peja

Members
  • Posts

    4184
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Onomato-Peja

  1. [quote name='sota36']nie chodzi oto, by porownywac! to wg mnie niesprawiedliwe i krzywdzace dla psa. Zawsze tez mowie, ze nie mam "nowego" psa, czy "zastepce" a NASTEPCE ![/quote] Nie, nie mam zamiaru porównywać, ale boję się, ze z innym psem mogę się nie poradzić, że będę tęsknic do starych zwyczajów i stawiać jak już powiedziałaś następce na drugim planie... Dlatego właśnie nie mogę się zdecydować na kolejnego psa...
  2. Atkaaa - dzięki :-(:-(:-( Mam to fot na tapecie :-( Dziewczyny jak czytam te wasze posty, to łzy mi leca ze zdwojoną siłą, chodź, myślałam, że już mi się kończą Ciągle do mnie nie dociera, ze nie zobaczę juz tej uhahanej mordy :-(, że nikt już mnie nie oślini 5 minut przed wyjściem na autobus, a nawet jeśli, to i tak nie będzie to samo, bo z tym kundlem nie ma porównania żaden pies :-(:placz: On wszystko robił na swój własny sposób, lubił kombinować, nawet wykonując komendę dorzucał coś od siebie, ale jednak roił ją dobrze. Najpoczciwszy bury kundlu, jakich niby wiele, nigdy nie znajdę takiego jak ty :-((*)
  3. [quote name='pangiel82']nie mam zamiaru ,,produkować,,małych yorków!!! piszę, bo myślałem,że odwiedzają tą stronę ludzie, którzy naprawdę znają się na tym o czym piszą! ale prawdopodobnie się pomyliłem. W gruncie rzeczy chodzi mi o to czy moja suczka 12 m-czna może temu malutkiemu szczeniaczkowi zrobić krzywdę? [B]A co do potencjalnych szczeniąt uważam,że każda suczka powinna być dopuszczona chociaż raz i cieszyć się ,,macierzyństwem". Narazie nie mam takich zamiarów!!! i bałbym się o nią, i o szczeniaki![/B][/quote] Nie powinna ;) nie jest to dla niej ani przyjemne ani zdrowe ;) Jeśli przy Tobie nic sobie nie robią to nie powinny też, gdy Ciebie nie ma
  4. Dzięki wszystkim jeszcze raz. Wzięcie psa to nie taka łatwa decyzja, tyle ich w schroniskach... Na pewno zastanawianie się zajmie mi z miesiąc jak nie dłużej, ale póki co nie mam nawet ochoty na szukanie... Jak ochłonę to na pewniaka pierwsze miejsce w jakie uderzam to ciapkowo. Pusto u mnie w pokoju :-( zawsze coś biegało a teraz bum i nic nie ma ... :-( Atos (*):placz:
  5. Rany... dzięki Ehh ciągle myślę o tym co było, o wypadach nad morze itp. :-( To było cudowne i nie ma nic złego co było z winy Atosa, zawsze był kochany i usłuchany :-( i zawsze taki będzie w moim sercu... (*) Kurde, mam dylemat rodzice już mi trują, żebym uratowała życie jakiemuś schroniskowcowi teraz zaraz. Ale jak dla mnie to trochę za wcześnie... Przecież i tak nie zamienię Atosa na jakiegoś innego psa...:-( Nie da się tak :-( A mam mi gada, że jak wezmę teraz psa to nie będę się tak martwić, bo będzie mnie uszczęśliwiał. W głębi duszy chciałabym tego, ale z drugiej strony czułabym, ze próbuję zamienić starego na nowego... :-( Co byście zrobili na moim miejscu ?
  6. [quote name='gops']juz go nie ma? rodzice zawiezli do weta? sam odszedl ? Atos [*][/quote] Pojechaliśmy do weta i wetka stwierdziła, ze nie ma już dla niego ratunku, skoro żadne środki p/bólowe nie działają, nawet te najsilniejsze, poza tym pies tracił władze w nogach, wlókł je za sobą, nawet nie mógł podnieść przy załatwianiu się, nie mógł wstać ani zejść po schodach... Kupy nie robił od 2 dni... A teraz nękają mnie myśli typu " a gdyby się udało, a gdyby wyzdrowiał '' Siedzę i ryczę jak bóbr... Jedyne co mi zostało to kot, którego od rana nie ma :placz:
  7. Właśnie podjęłam najtrudniejszą decyzję w moim życiu... Pozwoliłam psu odejść (*) Mam nadzieję, że przynajmniej jemu jest lepiej.:placz:Bo ja odchodzę od zmysłów.
  8. [quote name='Bogarka']Ja tak zrozumiałam jej post ze nie chce[/quote] pyta co o tym myślimy, i czy nie byłoby problemu więc ja zrozumiałam, ze chce
  9. no proszę kolejne dwa joreczki i wesoła pańcia, która chce mieć słodzia$$ne szczeniaczki :mad:
  10. [quote name='Lucky.']Ojj biedak, a nie masz możliwości sama do weta pojechać ? Przecież on się męczy .... Albo do rodziców zadzwonić że pies piszczy, nie może chodzić itp.[/quote] Nie mam... No męczyć to się męczy, ale to przy chodzeniu i wstawaniu. Nie piszczy, chodzić może, ale ja go muszę podnosić a do starych się nie mogę dodzwonić ;/ EDIT: No kur** stary oddzwonił i będą za 2 godziny, bo on musi jeszcze coś zrobić mendy ku*** no tak skoszenie trawki ważniejsze od psa, kiedyś z nimi nerwowo nie wytrzymam. ;/
  11. Relacje są takie, ze dnia na dzień coraz gorzej... Psa musiałam dziś podnosić, bo sam by nie wstał, ze schodów chciałam go znieść, bo schodzenie sprawia mu straszny ból, ale kurde nie mogłam, a starzy sobie na działce balują :angryy: godzinę temu mieliśmy jechać do weta :angryy:Same przekleństwa cisną mi się na usta, pies cierpi a oni udają, ze tego nie widzą, a jak do domu przyjadą to pewnie znów będzie 'oj biedny piesek, bla bla bla' Nasze spacery polegają na wyjściu z klatki, przejściu 10 m i powrocie, bo chodzenie również sprawia mu ból, ale jednak chodzić chce...
  12. :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: [IMG]http://www.zdjecia.adopcje.org/adopcje/34353.jpg[/IMG] Co to stworzenie robi w schronisku !? :angryy: Ludzie są beznadziejni...
  13. Z kundlem znów niedobrze. Co prawda je i pije, ale przestał biegać i jak chodzi to się kołysze na tych łapach :-( Mam nadzieję, ze to tylko chwilowe, bo taki smutas się z niego zrobił... :placz: Jutro do weterynarza, dziś już nieczynny.
  14. [quote name='olekg89']Onomatopeja twój pies nigdy nie ważył więcej niż 45kg.Skoro teraz waży 41 to nie mógł ważyć 60 bo jest to fizycznie NIE MOŻLIWE.[/quote] No 60 to jednak nie ważył, choć nie wiem, bo go wtedy nie zważyłam. Ale czemu nie mógł ważyć więcej niż 45 kg ? :o Nie wiem ile ważył,y więc strzelam, ale z 50 kg pewnie miał.
  15. [quote name='Magda25']Ktoś kiedyś pokazywał czarnego olbrzyma właśnie w tym niebiesko-brązowym kompecie Hunter . Jak dla mnie bomba.[/quote] Czarną miniaturę ;) A obroża faktycznie była miodzio :lol:
  16. Flexi maxi bym mogła szczerze polecić - mamy już prawie 2 lata przy 41 kilogramowym psie, który kiedyś ( 50 a może i nawet 60kg bo był nieźle upasiony) ganiał na niej koty :evil_lol:
  17. [quote name='aniaijaga']Nurtuje mnie takie pytanie, czy szczeniak kupiony w hodowli po rodowodowych rodzicach(który sam ma rodowód ) musi zostać zapisany do związku kynologicznego , lub do innych tego typu organizacji/ instytucji? czy nowy właściciel ma jakieś obowiązki z tym związane, czy po kupnie nic nie musi robić i nigdzie swojego psa nie rejestrować ? z góry dziekuje za odpowiedz[/quote] Pies po rodowodowych rodzicach (rasowy) posiada metryczkę, nie musisz, ale możesz rodowód wyrobić ;) poza tym małym papierkiem (gwarancji, ze tak się wyrażę jakości) to normalny pies ;)
  18. A ja mam taki problem, że ciągle zmieniam plany i w końcu nic nie kupuję :eviltong: Najpierw moim planem była szeroka obroża Dingo zielona + nowa flexi, potem stwierdziłam, że superowa woza za łączną sumę 3 moich kieszonkowych będzie lepsza, bo flexi i tak w nie najgorszym stanie mam, potem miał być nagle EzyDog w moro a teraz myślę, że wolę kupić sobie nową koszulkę :eviltong: W ogóle, żeby tak totalnie ograniczyć ( bo gadam, gadam i kupuje po cichu) postanowiłam, że akcesoria TYLKO czerwone, zielone i fioletowe ( :multi: ) No i tak z rogza w tych kolorach podobają mi się na nasz rozmiar - Lekkie i miękkie 40 mm purpurowa - bones on red 40 mm Z lupine nic, Rd w tych kolorkach ma tylko ładny odblask, ale cienki i mam nadzieję, że mnie nie pokusi, no i podoba mi się jeszcze obroża z wozy i EzyDog moro :lol: Więc nie jest tak źle :eviltong:
  19. Ale mikrus :loveu::loveu::loveu:
  20. Magda - Mi się nie łuszczyła a pies kąpał się w niej codziennie i to w morzu... Co do regulacji to tak, obroża pod tym względem denna, bo się powiększa. ikucha, kilka fot obroży na psie : [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/4514/1000157c.jpg[/IMG] [URL]http://img525.imageshack.us/img525/1584/1000103.jpg[/URL] [URL]http://img248.imageshack.us/img248/1602/1000113.jpg[/URL] [URL]http://img509.imageshack.us/img509/9980/1000115.jpg[/URL] [URL]http://img510.imageshack.us/img510/285/1000122p.jpg[/URL]
  21. Dziękuję za odpowiedzi, spróbuję z tym korpusem i z szyjką ;) Kundel dostawał wcześniej raz na tydzień/ 2 takie barfowe żarełko z kośćmi ale właśnie pewnego razu kości niestrawione zwrócił no i od tamtej pory ciągle zwraca :roll: no to jutro gonię mamę po szyjki drobiowe :diabloti: isabelle30 - sorki, to nie problemy gastryczne, pomyliło mi się ;) Psy w pewnym wieku podobno przestają kości trawić. Podobno - bo nie wiem jak z tym jest na prawdę.
  22. Napisałam, żę się postaram, a nie że na pewno wstawię ! :D Masz :eviltong: [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4914/1003460.jpg[/IMG]
  23. [quote name='isabelle30']piszesz ze pies juz nienajmlodszy, wiec moze zaczynaja sie problemy gastryczne. bralas to pod uwage?[/quote] No jasne, o to właśnie chodzi. Dlatego nie wiem czym zastąpić te kości.
  24. Ja tam zawsze wolałam i będę woleć yorki z dłuższym włosem ;)
  25. [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/8252/mastino7.png[/IMG] Wiem, ze przycięte eh... :cool1: Te czarne krechy z boku to takie tło, ale brzydko wygląda jak nie widać całego rysunku :P Jak naładuje mi się aparat to będzie w całości. Ogólenie jestem zadowolona ;)
×
×
  • Create New...