-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
W sumie to miała być jeszcze w ciąży i od razu lecieć na sterylkę aborcyjną... nie mogła franca poczekać tych paru dni i urodzić zaraz po przyjeździe? Miałabym takie fajne puchate kulki w domu :diabloti:. Po za tym u Birmy dość łatwo było zrobić operację, bo ze względu na usuwanie przepukliny miała dość dużą ranę [i tak jestem pełna podziwu dla weterynarzy, że rana miała tylko 6 cm :loveu:].
-
Tak, zostały uśpione jeszcze w schronisku, do mnie trafiła 2-3 dni po porodzie :(... Ps. Btw. moja mała matka polka właśnie... uwaliła mi sie w czystym praniu i leży zadowolona :mad:
-
Birma ma to już 2 raz, czekam na "apogeum" żeby w razie czego jajnik był jak najbardziej napuchnięty... inna sprawa, że młoda miała bardzo wcześnie szczeniaki [rodziła w wieku ok. 8 miesięcy :(] i ma przez to problemy [mn. guzy na sutkach, czyli jak to wet określił "cyce jak 10-letnia suka"], ostrzegano mnie też, że może mieć jakieś zaburzenia hormonalne przez tak wczesną ciążę... a do dobrego weta chodzimy, o to się nie martw ;)
-
Pola tylko z tym robieniem budy pod psiaka może poczekaj, aż sunia urośnie do końca ;)
-
4 tyg.wyrzucona sunia Milka w dt na Śląsku ma dom!
bonsai_88 replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Bardzo możliwe, że po transporcie byłą wystraszona - w końcu w ciągu 2 dni 2 razy zmieniła właściciela! dorosły pies by to źle zniósł, a co dopiero takie maleństwo. A fotki się nie otwierają :( -
A ja dzisiaj na nowo [po raz kolejny ;)] pokochałam moją sunię... podszedł do nas mój kolega z psem przez Birmę nie tolerowanym [duży i bardzo energiczny - młoda nie lubi takich]. Jako, że Birma ma teraz "stany podcieczkowe" [wysterylizowana, ale co 2 miesiące wszystkie psy z okolicy się o nią gryzą :(.. typowej cieczki jednak nie ma], to Bruno jeszcze bardziej dostawał świra... i co zrobiła Birma? przepędzała go, jeśli był już bardzo nachalny [warknięciem i rzutem samego łba w jego stronę], ale po za tym stała bardzo grzecznie :). Ps. wolę mieć psa, który jasno i czytelnie ostrzega całą okolicę, że jest ZŁY, niż takiego, który atakuje "znienacka" dla obcych [ja to rozpoznam, ale tylko ja... nawet TZ nie potrafi]
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Na razie, to mi gwoździarka na spodniach często wisi i szarpie :mad:[/quote] Pewnie to juz przymiarki do ciągnięcia :evil_lol: -
Ha.. takim co to się ich piesek nie słucha, bo ciekąca sunia przeszłą przed nosem to bym moją młodą podstawiła... wysterylizowana, a każdy pies się za nią "ogląda"... ba, ostatnio znowu ma "stany podcieczkowe" [nie ma cieczki, ale psy szału dostają] to dopiero są jazdy - aż mi na ręce uciekła przed nachalnym amantem :D... BTW. jak proszę o zapięcie psa [bo jednak Birma nadal potrafi być bardzo agresywna, chociaż już powoli rzadziej niż częściej :)] to zazwyczaj jestem... zwyzywana.... raz na 100 lat ktoś psa zapnie sam z siebie, a zazwyczaj mówię, że to ja spuszczę młodą, przynajmniej sunia naje się za darmo ;)
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
Ha... a ja mam zmywarkę.. inaczej moje małżeństwo już dawno ległoby w gruzach :D -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Szpilka uważaj, żeby nie wykrakać :D -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dalmat w dobrych rękach to pies-cudo.. miałam takiego na osiedlu - pan fanatyk sportów wszelakich. Co ich razem widziałam to biegali, jeździli na rowerze, wybierali się na tenisa [naprawdę! przypuszczam, że psiak jednak nie grał ;)]... i był to jeden z najszczęśliwszych psów jakie widziałam :) -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
Tylko pytanie co zrobisz w zamian... może pokładasz mi ciuchy :P? -
Tylko sobie zaznaczam ;)
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
O... wycierać kurze to ja lubię :razz:... przywieź ten pokój do Gliwic to ci posprzątam :evil_lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Rinuś szukaj rudej, to Ewcia nam nie odmówi :evilbat: -
[B]Patiszon[/B] Birma swego czasu chodziła na łańcuszku zaciskowym, więc za zło tego nie uważam ;)... to było napisane z przekąsem pod wąsem :D [B]Aszita[/B] behawioralna smycz treningowa to taka smycz... jakby co to wytłumaczyć... skrzyżowanie obroży zaciskowej ze smyczą [tzn. smycz z pętelką na końcu]... zachwycają się nią osoby uznające tylko i wyłącznie wychowanie klikerowe i nieuznające obroży zaciskowej... i od dłuższego czasu próbuję zrozumieć CZYM to się wtakim razie różni
-
[quote name='Talia']no trawe to pies moze wykopać... Moze poł betonu i pol trawy? Bo niektore psy nie chca sie zalatwiać na betonie. A pies ile ma tygodni?[/quote] Oj to przecież oczywiste, że przy trawie nie da sie siatki [krat?] tylko z brzegu, a trzeba je dość głęboko wkopać ;)
-
Sajka raczej nie ma zwierząt hodowlanych, skoro sama napisała, że szczeniaków nie chce...
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='infers1995']Przypominam, że alkohol trzeba spożywać z umiarem:diabloti::diabloti:.[/quote] I najlepiej pije się w towarzystwie :cool3:... -
A może buda na podeście [tyle tylko, żeby w wodzie nie musiała stać] drewnianym, a reszta kojca "trawiasta"?
-
Broniły bitego zwierzęcia, same stały się ofiarami
bonsai_88 replied to werty>'s topic in Okrucieństwo
Mam nadzieję, że dziewczynki jak najszybciej będą zdrowe, a chłopcy dostaną maksymalną karę! -
[B]Apbt[/B] niestety to smutna prawda - TTB nawet jeśli się tylko bronił, to i tak jest winny :(... Ps. ja z odwoływaniem psa na cudzą prośbę nie mam problemu - Birma jest spuszczana tylko jak nikogo nie ma w zasięgu wzroku, ew. jest za płotem... wolę ją złapać i spytać się czy można puścić niż żeby obcy człowiek się męczył ze swoim psem [quote name='uncanny']Co do wzroku psów wyedukowana... Gorzej z ortografią. Skończ już dziewczę te wywody dot. sterylizacji, albo stwórz na ich potrzeby oddzielny temat.[/quote] Wiesz... zapomnienie przecinka to interpunkcja, nie gramatyka... :evil_lol:
-
Taki mały OT: Czym różni się obroża zaciskowa [zło przecież] od behawioralnej smyczy treningowej... bo ja tego ni jak nie umiem zrozumieć...
-
[quote name='Juliusz(ka)']Nie rozumiem tego oburzenia... [B]sajtka[/B] nie pisze, że kastracja/sterylizacja jest ZŁA, ale że należy się zastanowić przed dokonaniem zabiegu. [B]Sajtka pisała, że jej pies nie mógł pogodzić się ze stratą jąder i z tym się kłócę... napisała, czemu ona nie chce kastrować swoich obecnych zwierząt... zgodzę się też, że NIE pisała, że kastracja to ZUO, napisała, że każdy ma wybór [/B] Napisała, że JEJ pies się bardzo zmienił po 'stracie jąder' - ja to odczytuję jako dużo uproszczenie - strata jąder=zmieniona gospodarka hormonalna, a to MA ogromny wpływ na organizm i może mieć równie duży na psychikę! Odnoszę wrażenie, że niektórzy/re forumowicze/ki ciachaliby/łyby wszystko co ma cztery łapy i nie ma uprawnień hodowlanych...:shake: [B]Jeśli to było też o mnie - potrafię uszanować tych, którzy nie chcą kastrować zwierząt, pod warunkiem, że ich nie rozmarzają bezsensownie :razz:[/B] Mojego psa czeka usunięcie niezstąpionego jądra - względy zdrowotne - i poważnie zastanawiam się nad całkowitą kastracją. Ale wątpliwości mam od groma... To nie jest zabieg obojętny! A pamiętać należy, że NIEODWRACALNY! I to jest tylko MOJA decyzja, czy go dam wyciachać, czy nie:mad:. [B] Z tym się zgodzę - to TWOJA decyzja i nikt nie ma prawa ciebie do tego zmuszać.. można co najwyżej namawiać :cool3:[/B] edit: [B]bonsai[/B] - a doczytałaś fragment o towarzyskim ostracyźmie? Ja o tym słyszałam od kilku osób - wykastrowany pies 'stracił' w oczach suk, które zaczęły go olewać, nie chciały się z nim bawić, za to samce - lgnęły jak do miodu... i kastrat, który jeszcze nie zdążył się wszystkich samczych nawyków pozbyć, resztki hormonów w nim siedziały - po prostu głupiał... Ja się tego chole*nie boję właśnie...[/quote] [B] Spotkałam się z tym w przypadku jednej suki, chociaż nie wiedziałam, jak to się nazywa[/B]