Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. U mnie w wielu dużych sklepach jest napisane, że psy-przewodniki mają prawo wstępu. Za to zdenerwowałam się raz, jak nie chciano mnie wpuścić do centrum handlowego z Birmą [w kagańcu, szłam wymienić na inny], a.... obok przemaszerowała dziewczyna z jorkusiem na rękach :angryy:. Jej oczywiście nic nie powiedziano :angryy:. No i w tym samym centrum handlowym, w zoologicznym [weszłam od tyłu, przez zaplecze :diabloti:] jakaś durna baba przyleciała do Birmy "wygłaskać pieseczka". Powiedzcie mi kto normalny leci z piskiem wygłaskać okagańcowanego psa :mad:. Birma była już bardzo zdenerwowana [nowe miejsce, nowi ludzie, hałas, COŚ na pysku - pierwszy dzień z kagańcem + jej narowy :shake:] i wystartowała do babki. Niestety stałam na mokrej podłodze, więc przejechałam kawałek i Birma prawie dorwała idiotkę. Na szczęścicie jak już-już by skoczyła na babę to udało mi się zatrzymać [przy drobnej pomocy półki :evil_lol:]. Za to później miałam obstawę - 3 sprzedawców stało obok i pilnowało, żeby nikt mi psa nie zaczepiał, a ja mogłam w spokoju z 4 sprzedawczynią dobierać kaganiec :razz:.
  2. Ja odwiedzam, ja :multi:
  3. [quote name='Vectra']Bonsai , kawał baby z Ciebie [B]No nie, kolejna... :placz: ostatnio w autobusie jakaś dziewczyna mi miejsce ustąpiła mówiąc "pani jest w ciąży, niech pani usiądzie"...:placz:[/B] , dwóch suk nie utrzymasz ? no so Ty :) wierzyłam w Ciebie :diabloti: a jak luzem latający pies do was wystartuje , to co ? [B]A doczytałaś jak mówiłam - w jednej ręce jak kucam i jestem zajęta kupą :razz:? Bo wtedy mimo wszystko ciut trudniej utrzymać mi psy jak wystartują. Może jakbym była skupiona na psach, napięta, żeby ew. szarpnięcia wytrzymać, a nie gówienkiem zajęta, a psy swobodnie obok mnie :evil_lol:. Jak stoję to proszę bardzo - utrzymam wariatki w 1 ręce, bez problemu... u mnie niestety jest za dużo luźno biegających psów, żebym mogła nawet na chwilę zaryzykować, że nie utrzymam dziewczyn [/B]:shake:. Kupy trzeba zbierać , bo grozi nam globalne zasranie .....[/quote] [B]Na święta będę mogła do tego wrócić - będę już tylko ja i Birmulka, która grzecznie czeka jak pańcia się w gówienkach grzebie :evil_lol:[/B]. A tak przy okazji to w Gliwicach do tej pory odkryłam... 1 kosz na gówienka, na 2 końcu miasta :evil_lol:
  4. Talagia właśnie sobie wyobraziłam taką drobną dziewczynkę, której skacze na plecy samiec doga :evil_lol:... i jak on ładnie łapię talerz, a ona dalej leży wgnieciona w ziemię :diabloti:. Też jestem zdania, że po za niektórymi wybitnie stróżującymi rasami [np. CAO, kaukaz] to większość psów nadaje się do mieszkania ;)
  5. Widziałam filmik z biegającym w agility bernardynem i zdjęcia biegającego kaukaza... Za to osobiście bawiłam sie z frisbee z dogiem kanaryjskim :razz:... frisbee przeżyło :evil_lol:
  6. Ale ja dołączyłam jak już był ciut mniejszy :eviltong:
  7. Jaga będzie miała sterylkę w poniedziałek. O 15.00 powinnam już być w domu. Nawet udało mi się dzisiaj załatwić przewóz od weterynarza :multi:... a bardzo się bałam jak wrócę do domu [taksówka psa nie weźmie, chyba że w bagażniku :angryy:, swojego samochodu nie mam :placz:, autobusem Jaga się stresuje :roll:, pieszo za daleko, żeby psa po operacji tak targać :shake:]. [B] Orpha[/B] piszę ci uczciwie - u Jagi trzeba będzie jeszcze popracować z niezałatwianiem się w domu :mad:. Niestety ja nie jestem w stanie zrywać się z psem na dwór jak tylko zobaczę, że się kręci [najpierw muszę ubrać małego, spacyfikować go w wózku, zapiąć Birmę, zapiąć Jagę, wtarabanić się z tym wszystkim z domu... w między czasie Jaga już dawno naleje :placz:], więc nauka idzie mi bardzo opornie... do tego Jaga zaczęła reagować na koty na dworze. Nie goni ich, tylko uważnie obserwuje. Możliwe, że po prostu bierze przykład z Birmy :razz:... ale ostrzegam, żebyś się przygotowała psychicznie, że przez pierwsze dni może się kotów czepiać. Mojemu Bzikowi nadal nic nie robi [bo wtedy w ep od pańci :diabloti::mad:]
  8. Ale Vadir niesamowicie urósł :-o... pamiętam jak był ciut mniejszy od Fialki :roll:
  9. Ja też jestem ta zła... 1. Jak trzeba to potrafię swoim sukom wlać... chociaż rzadko to się zdarza 2. Kupy zbierałam jak chodziłam z samą Birmą... niestety nie umiem zbierać kup jak mam obie suki [boję się je naraz trzymać 1 ręką i kucać, co by mnie nie przetargały przez najbliższą okolicę :evil_lol:. Birmę słowem opanuję, Jagę nie] 3. Birma jest obecnie w 90% odwoływalna... Jaga w pozostałych 10% :evil_lol:. A ja dzisiaj się dowiedziałam, że jestem "chodzącą paniusią, co tylko swój czubek nosa i swoje pieski widzi"... a czemu? Bo dziewczyny po osiedlu chodzą na smyczach 2,4 m [czyli potrafią rozejść się na prawie 5 m :razz:]. Szczegół tylko jest taki, że jak ktoś przechodzi to biorę dziewczyny krócej [tak, żeby można swobodnie przejść unikając wariatek], a tekst powiedziała osoba... mające psa bez smyczy, przed którym akurat musiałam się odganiać :mad:.
  10. Wybaczymy pomyłkę :lol:... Normalnie za chwilę nie wytrzyma i zadzwonię do Groszka gdzie ona się podziewa :mad:
  11. A to jednak o tych samych młodych mówimy :lol:... Moje psy kochają banany do tego stopnia, ze jak mały je wcina to muszę stać nad nim i pilnować :mad:. Za to jabłka Birma uwielbia jakbym jej nie dała ogryzka to by się chyba obraziła :diabloti: A... Okamia... swoją drogą wiesz, że banany to to, co Smok je... najwolniej :evil_lol:... dlatego jak już kiedyś mówiłam - lepiej ubierać niż karmić :evil_lol:
  12. [quote name='Rinuś'][B][I] haha wiesz ,że się nabijałam prawda? :evil_lol::evil_lol: to było też odnośnie posta Władczyni co do nie odwoływalnych psów :diabloti:[/I][/B] [B][/B][/quote] Oj, przecież wiem ;)...
  13. [quote name='owca']birma, chciałam jedynie powiedzieć, że może wina leży po twojej stronie, że twój pies tak reaguje. [B]Po pierwsze jestem Bonsai, Birma to mój pies :evil_lol:... po drugie wzięłam ze schroniska 8-miesięczną agresywną sukę... do dzisiaj odkręcam to, co nabroili przy niej inni :roll:.[/B] Gwarantuję ci, że twój pies po 2mies nadal będzie pamiętał, że inny pies = przykra/stresująca sytuacja. [B] Jeśli będę się spinać na widok każdego obcego psa to i owszem... ale to już przerobiłam i obecnie na widok obcego psa ćwiczymy przywoływanie [/B][jak młoda jest spuszczona][B], chodzenie przy nodze[/B] [jak mijamy psa z daleka][B] i siadanie[/B] [jeśli musimy minąć psa na wąskiej ścieżce - wolę się wtedy spokojnie usunąć na bok niż żeby psy się denerwowały] :razz: Spróbuj poszukać właściciela, koniecznie ze spokojnym, zrównoważonym psem, któremu twój nie zniszczy psychiki i spróbuj połazić z nim najpierw w odległości, na smyczach, krok po kroku próbując wzbudzić w swojej birmie ufność do innych zwierząt. Potem przenieś to zachowanie na inne psy/zwierzęta/ludzi. [B]Przerabiałam to już tyle razy i mam tyle wypróbowanych pod tym względem psów pod nosem, że nie musisz mi o tym pisać :evil_lol:[/B]. [B]Najlepszy w tym wypadku jest malamut Kiro, w którym Birma jest zakochana... jedyny pies którego nigdy i żadnym wypadku młoda nie zaatakuje... ba, jedyny na którego nie warczy nawet w zabawie :lol:[/B] Chyba, że ci pasuje posiadanie takiej małej ślicznej diablicy i po prostu tak naprawdę podoba ci się, że ona jest taka troszeczkę niegrzeczna i niepokorna :evil_lol: [B]Żeby to była mała diablica... Birma jest wielkości suki ONa :roll:. Bynajmniej nie podobają mi się jej narowy i dlatego z nią ćwiczę...[/B] [B]Efekty w przypadku młodej są duże w porównaniu z tym co było na początku, a takie podbiegacze wszystko niszczą [/B][B]:roll:[/B] takie... podstawy psychologii i behawiorystyki ;) :p[/quote] [B]Dziękuję... jednak korzystam z pomocy osób, którym bardziej ufam pod tym względem :razz:... bądź pewna, ze nie uważam, że mój piesek może wszystko i uczę ją od 8 miesięcy, że obcy pies to nic złego [/B][B] Small[/B] nie zrozumiałaś mnie... napiszę dokładniej - nie obchodzi mnie, czy PODBIEGAJĄCY pies ma jakieś lęki, ale mój, do którego biegnie obcy pies, może mieć :mad:. Teraz już ci pasuje :cool3:?
  14. [B]Anetka[/B] przecież jak pańcia się kładzie, to trzeba się jak najbliżej pańci przytulić :loveu:. Dlatego ja i 2 psy zajmujemy połowę łóżka, a Kamil ma 2 połowę łóżka :razz:... [B] Jbk[/B] czy my przypadkiem nie mówimy o różnych "młodych" :evil_lol:
  15. [B]Owca[/B] ale ja mam w d*** czy twój pies ma lęki czy nie... mi chodzi o to, że prze twojego psa MÓJ PIES ma później problemy. Jak twój pies podbiegnie do mojej suki i dostanie od niej z pełnej paszczy to co najwyżej nauczy sie nie podbiegać... ale ja przez tydzień/dwa będę musiała na nowo odkręcać atakowanie wszystkiego co się rusza [a mam silnego psa], przez miesiąc będę musiała unikać wszelkich psów [a mieszkam w zapsionym miejscu] i przez 2 miesiące będę na nowo uczyła moją sukę, że koło psów przechodzi się spokojnie :shake:. Już wiesz dlaczego mnie tak wkurzają te wszystkie podbiegające psy? Jako osoba tresująca swoje psa powinna sama wiedzieć ile taki podbiegacz jest w stanie zepsuć :roll:
  16. Świetnie ci dziewczynki na zdjęciach wychodzą ;)
  17. [quote name='clockwork'] [FONT=Arial][COLOR=Blue][B]bonsai :razz: nie mam fotoszopa :p :diabloti: nie bawie sie w przerabianie fotek :cool1::cool1:[/B][/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=Blue] jedyne co to czasem podkręce na kontraście +/- i to wszystko [/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=Blue][B];) przekaż Kamilowi .... zazdrości talentu fotograficznego co?? :evil_lol::diabloti: a to orginalik :multi:[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=Blue][/COLOR][/FONT][/quote] Klocuś ja się z nim prawie pobiłam jak powiedział, ze to zfotoszopowane :evil_lol:.. a na dowód pokazałam resztę twoich fotek :diabloti:. Starcie wygrałam już dawno - Kamil jeszcze wczoraj [jakieś 15 minut po zobaczeniu 1 fotki] uwierzył, że to oryginalne zdjęcia :p
  18. [quote name='Juliusz(ka)']mój pies ma specyficzny styl 'bycia' ale i zabawy. Najfajufniejsze jest ganianie z podgryzaniem - zamiennie: w zadek albo w kark. Trochę warknięć, trochę 'hau' przeplatanych pacnięciami przednimi łapami w ziemię. Niewiele psów lubi/akceptuje taką formę 'rozrywki'. Tym bardziej uważam za absolutnie podstawowe ustalenie czy zwierzęta mogą się ze sobą pobawić... Widocznie większość właścicieli ma swoje psy w du*ie:shake:.[/quote] Wiem, że mało psów lubi się tak bawić :placz:... Szkoda, że mieszkasz tak daleko, może miałabym kolejnego kompana do zabaw z Birmą :razz:. Owca ty się módl, żebyś nigdy nie spotkała nikogo z tak miłym i kochanym pieseczkiem jak mój :diabloti:. Birma z daleka wygląda na grzecznego i dobrze wychowanego słodziaka, ale nie toleruje podbiegaczy - pies ma się jej kulturalnie przedstawić :evil_lol:... Jak nie to łomot :mad: Dodam, że na widok każdego, bodaj najmniejszego psa na horyzoncie to młoda ląduje albo na smyczy albo, jeśli psa mam minąć naprawdę daleko, a jest to np. las, to idzie przyklejona do nogi ;) EDIT: Rinuś, kwintesencjo dogomanii, wypraszam sobie - Jaga jest spuszczana TYLKO w lesie i na polach ;)... w miejscach publicznych chodzi na smyczy :eviltong:.
  19. [quote name='ACTINA']Co do środków poronnych to owszem dobre wyjście tylko one też mogą być szkodą dla suki-no i nadają się tylko w przypadku wczesnej ciąży. [B]Nie bez powodu to są środki WCZESNOporonne... jest po nich zwiększone ryzyko ropomacicza [przez jakiś czas po zastrzyku, nie pamiętam dokładnie ile to było] i dłuższa cieczka[/B] Nie mówiąc już o całym zabiegu operacyjnym... [B]Zabieg operacyjny w przypadku suki "przeznaczonej" na sterylkę [czyli ciecie było planowane po cieczce] jest lepszy od środków wczesnoporonnych[/B] A to co piszesz dalej jest okropne... Ciekawa jestem jak wybrałabyś którego szczeniaka zostawić??? Czym byś się kierowała wyglądem :-/ bo ten jest ładniejszy to przeżyje.... [B]Najsilniejszy, nie najładniejszy[/B] Może powiesz też jakbyś je zabiła? Wsadziła do worka i wrzuciła do rzeki? Bo eutanazja zdrowych zwierząt na życzenie właściciela jest niedozwolona! Który weterynarz wykona za ciebie brudną robotę...?[/quote] [B]No popatrz... jeszcze nie spotkałam gabinetu w którym odmawiano by uśpienia ślepego miotu psa czy kota... nie spotkałam się też z twierdzeniem, że to nielegalne[/B]
  20. [B]Władczyni[/B] to był sąsiad z którym się bardzo lubię, więc on mi tak po przyjacielsku powiedział :lol:. Za to dzisiaj popisałam się chamstwem... idę grzecznie z dziewczynami, obok przechodzi 3 nastolatków [2 dziewczyny i chłopak]. Nagle jedna z dziewczyn przypada do Birmy, cmoka i w ogóle mi psa wkurza [widziałam, że młoda nie wie czy być zachwyconą czy pokazać jak bardzo jej się nie podoba taki brak kultury :razz:]. Na pytanie "Czy gryzie" odwarknęłam krótko TAK :mad:. Bo czy dziewczyna nie mogła wpaść na to, żeby spytać się ZANIM zaczęła pchać łapy do psa? Przy Birmie akurat miała więcej szczęścia niż rozumu, bo młoda nie lubi być zaczepiana przez obcych. Zwłaszcza zaczepiana gwałtownie... potrafi sie wtedy odwinąć :mad:
  21. SBD zazdroszczę okolicy :cool3:... Ja się dzisiaj płaszczyłam przed sąsiadem, bo nie udało mi się Jagi odwołać od razu [prawie dobiegła do jego dobermana :mad:]. W odpowiedzi dowiedziałam się, że jestem lekko nawiedzona :evil_lol:... a psy po zapoznaniu pobawiły się chwilę razem ;).
  22. Jestem u Nany, jestem ;)... Słodka dziewuszka, szkoda że nie mam teraz jak wziąć psa na DS :placz:...
  23. Groszek słyszysz co się tutaj dzieje? Od psów ciebie wyzywają :evil_lol:.... [SIZE=1]Ps. Dobrze, że nie od suk :diabloti:[/SIZE]
  24. Fotki widziałam :multi:... tylko czemu tak mało:hmmmm:
  25. [B]Joanika [/B]dlatego napisałam, że warto spróbować, a nie że koniecznie trzeba :lol:. Sama osobiście tylko raz widziałam jak ta pozycję stosowano [przy suczce ONa] i faktycznie sunia rewelacyjnie na to reagowała - po godzinie mogła już nawet zacząć ćwiczyć z resztą grupy :razz:. Za to również słyszałam o suczce [chyba od Smallpati], która na tą pozycję w ogóle nie reaguje.
×
×
  • Create New...