Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Mam złą wiadomość :-( Niestety dowiedziałam się, że za tydzień będę musiała mieć gości. Z tego powodu będę musiała znaleźć kogoś, kto na tydzień zajmie się Biancą - jedna z osób jest uczulona na sierść :-(. Znacie może kogoś, kto mógłby mi pomóc? Bo w najgorszym wypadku Bianeczka będzie musiała pojechać do hotelu, a to dla niej byłoby bardzo złe rozwiązanie :shake:... Dobrze, że chociaż Birma będzie mogła być w domu, bo wtedy tatuś dusi się tylko troszeczkę :roll:
  2. Słyszałam, że kulejąca łapa to dość trudna jest... chociaż fakt, ze mnie kusi, oj, kusi :loveu:
  3. A niby czemu :crazyeye:? Ten sposób polecili mi hodowcy innych pudli, myślałam, że jest dobry :roll:
  4. Nie ma nieuczulającego psa, bo tak na prawdę w większości wypadków uczula nie sierść [włos] tylko wydzielina różnych gruczołów ;). Masz może jakiś znajomych z yorkami? Spróbuj posiedzieć trochę u nic, pobawić się z psiakami. Może się zdarzyć tak, że akurat TA rasa nie bezie ciebie uczulać :cool3:.
  5. Tak na poważnie, to ja kocham wszystkie kocie rudzielce świata :loveu:... nawet mamy swojego, tylko nie wiem kiedy go w końcu przywieziemy - na razie nadal mieszka u ojca Kamila. Boję się, że się z moim kotem Bzikiem nie dogada - obaj dość waleczni :roll:
  6. [B]Patusia[/B] zdradzę ci złoty sposób - olewaj co czepilwsze osoby :evil_lol:... Ps. mam sunię póborderkę, która szuka domu... chcesz może :razz:?
  7. No i już wiadomo o co chodzi - on wie, że ty nerwus jesteś, a ktoś mu musiał powiedzieć, że człowieki z nerwów jedzą :evil_lol:
  8. [B]Agamarek[/B] bo on chce, żebyś ty zaczęła dużo jeść z nerwów :evil_lol:... więc kuciak tak tylko dla twojego dobra, żebyś przytyła :diabloti:
  9. Kuciaki cudne :loveu:... A to małe rude przypadkiem domu nie szuka :evil_lol:?
  10. Smoku z babcią sobie pogadał na skype :diabloti:. Za to przez telefon nawijał MOJEJ babci, jak zadzwoniłam jej życzenia złożyć :evil_lol:. Normalnie świsnął mi telefon gad jeden :mad:.
  11. [B]Vectra[/B] życzę ci radosnego i udanego życia ze strażą wiejską :razz:... i niech cię bronią przed bezdomnymi tirami :evil_lol:...
  12. Ale ja jestem za tym, żeby karać od razu [bo chyba ktoś mnie tutaj nie zrozumiał], do tego powtarzam - Itek się chował i udawał, że go tutaj wcale nie ma nawet jeśli jeszcze nie zauważyliśmy zniszczenia... zazwyczaj wyglądało to tak, że pies się chowa - zaczynamy szukać co nabroił :evil_lol:. [B]Santi[/B] jakąś nie umiem zrozumieć twojej wypowiedzi... chyba znowu mam gorączkę i mi się gorzej myśli :evil_lol:
  13. Nauczyłam Birmę "wstydź się" :multi:... co prawda przy pomocy taśmy klejącej - jak jej grzyweczkę do nosa przykleiłam, to pasała aż miło :diabloti:
  14. Mnie raz koleżanka nazwała tirówką :mad:. Ponieważ jak to baba w ciąży drażliwa byłam to jej zrobiłam taką haje, że chyba cały Śląsk słyszał :diabloti:
  15. My też rozpaczam za śniegiem :placz:
  16. Nie, ja myślałam, że nóżki mają się wśród fałdek chować :loveu: A tak swoją drogą z Birmą też zaczęłam ćwiczyć przed warowaniem - ona na szczęście śniada w wannie, więc się nie muszę martwić zalaniem... pomijam już fakt, że mogłabym zalać sobie co najwyżej własną piwnicę :evil_lol:
  17. A nigdy wam się nie wydawało, że to zależn od tego jak się pies patrzy czy szczerzy zęby? Birma spokojne patrzenie wytrzyma bez problemu, ale niech pies zacznie się patrzeć baaardzo intensywnie i "wybałuszać" oczy to młoda atakuje to jako wyzwanie do walki :razz:. Tak samo inaczej wygląda jak odsłania zęby z wściekłości, a inaczej jak jest maksymalnie wyluzowana i się uśmiecha :cool3:
  18. To te nóżki mają wystawać :crazyeye:? Jakich ciekawych rzeczy można się tutaj dowiedzieć :evil_lol:
  19. Po 1 moja 1,5 roczne dziecko potrafi przy psie wykazać więcej rozumu niż część znanych mi dorosłych osób :razz: Po 2 przecież za nami faktycznie latają różowe krowy - nie wiedzieliście :razz:? Po 3 Tomeczek zacznij w końcu odpisywać na moje wiadomości... bo nie wiem, czy gadam tak głupio, że nie masz siły, czy może tak mądrze, że ci argumentów brak :evil_lol:.... i jakby ci to powiedzieć.. pamiętamy, że część żyje w zabobonie :diabloti:. Pamiętamy nawet, która to część :evil_lol:
  20. [B]Tomeczku[/B] powtarza po raz setny - NALEŻYSZ DO MNIEJSZOŚCI :cool3:. Większość osób na moją prośbę reaguje słowami "on nic nie zrobi" [jeśli w ogóle reaguje :mad:]. Dopiero jak radośnie wołam, że moje zrobią i owszem to część osób łaskawie zawoła/ruszy tyłki po psa. Jedna babka się ze mną kłóciła, że ona ma psa, więc on sukom nic nie zrobi... w końcu ją oświeciłam, że on nie, ale suki i owszem :diabloti:. Ostatnio zostałam zwyzywana, bo prosiłam o zabranie psa, który rył się w zgrane stado [1 pies i 3 suki, ale tylko moja to agresor]... to doświadczenie mogło skończyć się bardzo źle, bo obok właściciela szedł sobie luzem 2 pies - kaukaz - który pewnie skoczyłby jakby mu kumpla zaatakowali :roll:. Na koniec pies został odwołany z tekstem "Nie podchodź do tej hołoty" :cool3:. Wszystko działo się na olbrzymim, ogrodzonym terenie, gdzie po za moimi znajomymi nie było żadnych innych psiarzy, więc pan mógł chodzić przez godzinę tak, żeby nas nie spotkać, ale mu się nie chciało. Ba, ludzie mają do tego stopnia gdzieś swoje psy, że byłam w ciężkim szoku, jak obcy człowiek na widok zapinania moich suka sam zapiął swoją... a na koniec się jeszcze tak odsunął, że mogłam swobodnie przejść ścieżką :loveu:. Swoją drogą jak mu podziękowałam to się dowiedziałam, że sam ma problemy z agresją swojej suki, przez podbiegacze więc po prostu starał się zrobić wszystko w neutralny sposób tak, żeby mu się sunia nie zdenerwowała :evil_lol:. A... jak twoje psy szczekają z odległości 5 m to i tak możesz komuś zniszczyć wiele miesięcy pracy nad psem. Na szczęście w moim wypadku Bianca uda, że jej nie ma, a Birma oleje - bo tego pańcia chce, bo pańcia jest fajniejsza :loveu:
  21. [B]Tomek[/B] ja ciebie proszę.. spotkajmy się chociaż raz na radosną socjalizację, taką jak prowadzisz... ja sobie wezmę do poprowadzenia twoje pieski, tobie dam tylko Birmę. Jestem ciekawa po ile podbiegaczach będzie błagał, żebym ją zabrała :diabloti:. Tak przy okazji zrozum, że wg. tego co piszesz znajdujesz się w nielicznej grupie, która wie, kiedy przerwać psom zabawię :roll:.
  22. [quote name='an1a']Dlaczego ja albo [B]bonsai[/B] mamy się użerać z cudzymi pieskami, które podbiegają do psów u nas na DT? Co mam później powiedzieć nowym właścicielom? Piesek jest ok, ale panicznie boi się psów, bo jakiś wymusił brutalnie kontakt?[/quote] E nie... pocieszę na dzień dobry, że po zaledwie roku ciężkiej pracy sunia już nie będzie atakować ze strachu... aż tak często :diabloti: [B]Tomek[/B] u mojej suki ostrzeganie obcego psa to po prostu stanie/siedzenie wyprostowanej Birmy i patrzenie się na psa :diabloti:. Do obcych się przecież nie warczy, a ze względu na sierść [pudle, loczki itp.] to się bidulka zjeżyć nie może :placz:. No i jeśli pies jej nie wkurza to patrzy się na mnie czekając aż kolejną fajną rzecz wymyślę :loveu:. Po za tym coś ci powiem - jeśli twój pies nie podejdzie do grożącego psa to jest... wyjątkiem, jednym z niewielu :shake:.
  23. [B]Tomek[/B], nie nie każdy... ale każdy tutaj boi się o własnego psa i po jakiejś nieprzyjemniej sytuacji chce się gdzieś wyżalić. U mnie jedna suka [moja] jest agresywna. Druga jest niesamowicie lękliwa i chcąc oszczędzić jej wielu nerwów na razie mijamy psy z daleka - żeby się do nich powoli przyzwyczaiła :razz:. Poprzednia suka, która była u mnie na DT była fajna do psów, ale i tak sobie nie życzyłam, żeby każdy pies mógł do niej biegać i po niej skakać bez mojej zgody. Kagańca Birmie nie założę i koniec. Pisałam już czemu, nie chce mi się powtarzać A swoją drogą czemu mi nie odpisałeś na wiadomość w której dokładnie napisałam o co nam chodzi :cool3: [B]Juliuszka [/B]Tomek ma jednego psa w typie i jedną sunię z rodowodem ;) [B]Angel[/B] ja chcę się z Baajem pointegrować, ja :multi:... może być nawet w kagańcu :loveu:
  24. [B]Tomek[/B] stawiam na 99%, że haszczak należał do osoby, która uważała, że z wszystkimi pieskami powinien się integrować :razz:.. Wszyscy hodowcy których znam nie przywiązują wagi do wygrywania psa... denerwują się przed wystawą, cieszą jeśli wygrają, ale na dobrą sprawę nie przywiązują do tego jakiejś większej wagi. Pisząc w ten sposób obrażasz większość wystawowego światka :roll:.
×
×
  • Create New...