Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Ja w takich wypadkach staram się zwrócić uwagę, wytłumaczyć, że stawy mogą siąść... swoją drogą już jest za ciepło, żebym z Birma w dzień jeździła [wychodzimy ok. 18.00, się jest trochę chłodniej], a co dopiero z buldożkiem :crazyeye:.
  2. No to siedzę i czekam na zdjęcia Jagi.. bo jak ich nie dostanę to :mad:
  3. [B]Yoshiii [/B]niby sierść inna, ale nie każdy musi się na wszystkim znać :roll:. Najlepiej wytłumaczyć, że pudle zawsze są jednokolorowe, a portugalczyki często mają jakieś znaczenia [zazwyczaj białe], a nie się o rodzaju sierści rozwodzić :evil_lol:
  4. [B]Ania[/B] wydało się, jak się do sprawdzianów uczysz :diabloti:... [B]Jbk[/B] na pewno nie będzie chciał, co by mamusia pomogła? :evil_lol: [B]Vectra[/B] kiedy te kłótnie o przewijanie, kiedy dziecko radośnie śmierdzi obok nas są najlepsze :evil_lol:
  5. To może jakieś zdjęcia byś dołożyła :cool3:... Zwłaszcza Hipicia :loveu:
  6. Mam wrażenie, że nie :placz:... Ps. w ogóle :evil_lol:
  7. [B]Vectra [/B]focham o to, co u Asiaczków wypisywałaś :mad:... A z TZem kłócę się głównie o opiekę nad Smokiem [ty go przewiń, kupę zrobił... NIE, ja go przewijałam rano, TY go przewiń :diabloti:] jak i o życie ogólne... A tak swoją drogą byłam dzisiaj niesamowicie dumna z dziewczynek. byliśmy wszyscy nad jeziorem - Smok się bawił w piasku, Kamil rzucał Biance kamienie do wody [małą lubi wodę - pewnie dopiero w tym roku ją poznała, bo w zeszłym to ona jeszcze mała była na wakacje], a ja z Birmą siedziałam i pilnowałam Smoka. W pewnym momencie pojawił się pan z szczeniakiem labka - Bianka chciała pobiec się bawić, że jak ją zawołaliśmy to wróciłą do nas i grzecznie nie biegła [ba, po półgodzinnym wpatrywaniu się nawet przestała zwracać większą uwagę :cool3:]. Szczeniaczek też był rewelacyjny - więcej niż 6 miesiecy to on mieć nie mógł, a był niesamowicie usłuchany :loveu:. Później pojawili się państwo z goldenem [o zaskakującym imieniu Goldi :evil_lol:]. Ryli się prosto na Smoka, więc dziewczynki mi się wkurzyły i obszczekały psa [za co przeprosiłam] i wróciły na zawołanie. Następnie państwo sobie radośnie Goldiego spuścili jakieś 3-4 m od nas. Birma i Bianka siedziały mi grzecznie przy nodze do póki im nie pozwoliłam ruszyć :diabloti:. Stwierdziłam, że obcy pies mi po dziecku skakał nie będzie, a Birma mu nie pozwoli podejsć do Smoka :razz:. Jak pan w końcu ruszył szanowny tyłek po psa to zawołałam dziewczynki [przybiegły odrazu :loveu:] i poczekałam spokojnie aż złapie psa. Sytuacja powtórzyła się 2 razy, aż pani mi powiedziała, żebym je puściła, Goldi nic nie zrobi... uświadomiłam ja, że ten wózek obok nas wcale nie jest pusty, a taki duży pies może zrobić małemu, uczącemu sie chodzić dziecku krzywkę [nawet nie specjalnie - ot, wleciałby taki ok. 40 kg pies na Smoka i co?]. Przyznali rację, zabrali psa [tym razem skutecznie] i usprawiedliwili się, że ich pies sie nie słucha bo młody - dopiero 2 latka ma :diabloti:... Przemilczałam wiek moich dziewczynek jak i cudownego szczeniaczka, który nadal był na plaży kawałek dalej :evil_lol:
  8. [B]Gops[/B] bo to ty masz za zadanie pokazać psu, ze bieganie wyciągniętym kłusem jest najlepsze :cool3:. Birma została tego wyuczona do tego stopnia, że SPUSZCZONA biegnąc przy rowerze minie kota [bez roweru to ja se wołać mogę - kot to największy wróg :diabloti:], że o innych psach czy ludziach nie wspomnę :eviltong:.... chociaż na początku też się z nią nieźle namęczyłam - bardzo szybko wchodziła w galop, nie chciała kłusować, strasznie ciągnęła :roll:... Swoją drogą musiałabym zrobić zdjęcie Birmie rok temu i teraz :razz:. Rok temu miała klatę jak jakiś wypłosz :evil_lol:. Teraz ma przepiękną, wielką klatę [tylko dla odmiany łapki za chude :diabloti:] - głównie dzięki jeździ na rowerze :loveu:.
  9. Wszystko w normie - Birma chce pożreć całą okolicę, Bianka się dalej głodzi, Smok śpi a ja z Kamilem kłócę :mad: I przy okazji na Vectrę mam focha :diabloti:
  10. Oj pani weterynarz by jej się przydała na co dzień :diabloti:. Bianeczka obecnie doprowadza mnie do szewskiej pasji - je tak mało, że wygląda jak anorektyk [ostatnio jak się pochyliła, to było jej wszystkie żebra widać], do tego jeśli w najbliższym czasie nie skończy linieć, to wyłysieje do gołej skóry :mad:. A to wszystko dlatego, że z niej jest straszny niejadek :roll:. Ja już na głowie staję, żeby ona jak najwięcej jadła :shake:.
  11. Z tym rokiem to chodzi głównie o to, że pies musi dorosnąć... u ciężkich psów [typu labrador, jakiś molos czy ONy - mają często problemy ze stawami] to poczekałabym nawet do 1,5 roku :razz:. Za to jeśli chodzi o porównanie do wilka... młode wilki polują mniej, a więc i mnie biegają. Do tego w stadzie żaden inny wilk się nie przejmie, że jakiego starszego wilka stawy bolą :razz:. Za to my o swoje psiaki powinniśmy dbać jak najlepiej... między innymi dzięki temu obecnie już nie 7 letni pies jest staruszkiem, a 17 letni :cool3:.
  12. A jak z tym "zlewaniem" się koloru? Bo u aussie o tym w ogóle nie słyszałam, u borderów też nie... a o innych merlakach [po za jamnikami] to ja nie słyszałam :roll:
  13. [B]Birma[/B] jeździ min. 3 razy w tygodniu po min. 10 km przy rowerze. D tego 1-2 km ciągnięcia [tak, w specjalnych szelkach i na lince amortyzującej]... Bianka jeździ 2 razy w tygodniu po 2-3 km [ona się dopiero uczy] przy rowerze... ona nie ciągnie. Dzisiaj spotkałam znajomą panią z sunią - też się rowerowały :cool3:... pogadałyśmy trochę [ja się nieśmiało upewniłam, że suńka rok skończyła... ale ten czas gna :roll:] i stwierdziłyśmy, że musimy się w końcu razem umówić na wspólne rowerowanko całą czwórką :p. A... zapomniałam odpowiedzieć w poprzednim poście - ja kasku nie posiadam. Przy Birmie by mi nawet lita zbroja nie pomogła :diabloti:.
  14. [QUOTE]fajnie było , bo zupełnie pusto , bez zwiedzającej stonki :loveu: :loveu: nie , że nie lubie publiczności :evilbat:[/QUOTE] :obrazic::mad:
  15. Przyszłam powiedzieć CZEŚĆ :loveu:
  16. http://i311.photobucket.com/albums/kk473/beriet_baaj/Dogomania/2009_04_13/09_04_13_11.jpg W pierwszej chwili się zastanawiałam, czemu twój tata się unosi.. dopiero później zauważyłam, że stoi stopień wyżej :lol:
  17. [B]Groszek[/B] chłop musi być wytrzymały :evilbat:. A z tymi działkami to ty nie kuś :razz:... bo jeszcze naprawdę taką kupię i co? I będziesz mnie musiała do końca życia wytrzymywać :diabloti:
  18. Przyszłam się przywitać :p
  19. Jeśli chodzi o krzyżowanie merle x merle u jamników to podobno nawet połowa młodych może urodzić się ślepa/głucha... ubarwienie to jest o tyle niebezpieczne, że u jamników [nie wiem jak u innych ras] potrafi się "zlać" z wiekiem tak, że pies wygląda jak zwykły, brązowy/czarny psiak :roll:.
  20. A zakąski przygotowane :diabloti:? Przyszłam powiedzieć, że już u ciebie jestem i widziałam kfiotki i takich maczów rożnych :evil_lol:
  21. [B]Alicja [/B]a co masz na myśli strój traperski :razz:... bo w razie czego będę szła w zaparte, że jestem oryginalnym traperem :evil_lol:. A uparta to ja jestem, matka zawsze mówiła, że mogłabym nauczyć skałę latać "bo JA tak chcę" :evil_lol:. A siekierki nie posiadam :placz:... duży tasak wam nie wystarczy? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [B]Groszek[/B] tylko pamiętaj o złotych kolumienkach przed budą :diabloti:
  22. [B]Groszek[/B] to weź ty jeszcze przymocuj jakie kółka i kawałek liny do tego krzesełka to będziemy mogły pójść na spacer po górach :evil_lol:. A na serio to ja góry kocham i uwielbiam :loveu:... mam nadzieję, że po studiach uda mi się w górach zamieszkać :cool3:.
  23. [B]Sylwia[/B] nie wymagaj, to dopiero drugi dzień... za miesiąc nie będziesz już pamiętać, ze takie były początki :eviltong:
  24. [B]Alicja[/B] a ty czego tu się obrażasz :crazyeye:? Że niby u ciebie jeszcze nie byłam? Nie smutkaj się, w domu mnie nie było... jeszcze nie zdążyłam nadrobić :roll:... po za tym w niedzielę u ciebie będę, aż mnie będziesz miała dość :diabloti:. [B]Patisia[/B] muzułmanką też nie jestem :evil_lol:. [B]Tengusia[/B] jestem zbyt zmęczone, żeby zrozumieć co ty do mnie piszesz :evil_lol:
  25. [B]Szamanka[/B] no to możemy sobie rękę podać - sama staram się tępić ciągnięcie psa w obroży - od tego są szelki. Jeśli pies biegnie w obroży to tylko i wyłącznie przy rowerze - nie ciągnąc. Swoją drogą nie wyobrażam sobie przywiązania mojej suki do roweru, bo potrafi mnie zrzucić bez problemu. Dla odmiany ciut cięższa [nie gruba] suka mojej znajomej już nie umie zatrzymać jadącego roweru :razz:. Dużo zależy od tego jaki jest konkrety pies ;)
×
×
  • Create New...