Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Nie wiem co mam dziś napisać, Krówka zdewastowała dziś w nocy całą ścianę pod oknem. Chyba bardzo chciała wyjść z domu przez okno i drapała aż zdrapała tynk do samego styropianu i kratki zabezpieczającej. Wcześniej też tak psociła ale nie tak bardzo. Wychodziłam z nią w nocy na spacery bo słyszałam, że drapie, ale jak widać czasami i to nie pomaga. Lisio znowu zaczął okrutnie szczekać ciągle i bez przerwy. Wcale nie chce być w domu, widać jego koleżanka też nie chce. Niestety ciągle pada i nie da się cały dzień być z psami w ogrodzie i taki jest efekt. Jak wychodziłam do pracy to szczekanie Lisia słychać było 300 metrów od domu (uchylone okno), a zostały z córką. Nie mam pomysłu jak to będzie dalej bo one ewidentnie nie chcą być w domu.
  2. Danusiu, Krówka Pieguska ma od niedzieli smyczkę więc już jest dobrze. Ta smyczka jest bardzo ważna dla mnie bo oszczędzi mi czas i nie będę musiała wystawać po kątach czasami nawet i godzinę. My się siebie uczymy nawzajem, a ja jestem bardziej gapowata niż cwana Pieguska i tyle. Noc minęła na śpiewach Lisiowych. Ostatni głos wydał chłopak po północy, został wypuszczony na spacerek, obiegł ogród i ładnie do mnie wrócił. Pieguska w tym czasie leżała na podusi i ani drgnęła, ani myślała wstać nawet. Czujnie tylko podniosła główkę i patrzyła. Rano śpiewy zaczęły się po 4. Niestety pomóc mi nie możecie, ale wszelkie rady podczytuję i rozważam. Cieszę się z tej smyczki przypiętej do obróżki, Piegusce wcale ona nie przeszkadza i nie zwraca ona na nią uwagi. U nas jest chłodno i cały dzień kropi deszczyk, ale nie taki duży. Lisio jest bardzo sympatycznym psiakiem i jest taki wesoły, radosny. Ładnie się słucha i wraca jak go odwołuję z jakiegoś miejsca, Krówka też się zazwyczaj cofa jak ją wołam widząc, że ma jakieś niecne placy - zbliża się do granicy ogrodu gdzie nie ma ogrodzenia:-). Jestem bardzo ciekawa, czy Pieguska kiedyś da się przekonać do nas, do głaskania. Lisio dziś rano nasikał panu w kapcie:-).
  3. Czasami muszę zamknąć drzwi od werandy aby Lisio więcej pobiegał, robi kilka rundek, a potem wraca na werandę i śpi chłopak. Spać to on ma w nocy:-). Jamniczka też z takich domowych, jak ma dość to zmyka do domu. Reszta naszego psiego klanu biega do upadłego. No, może Lisiowa więcej pilnuje niż biega. [img]http://a.imageshack.us/img341/8906/26072010023.jpg[/img]
  4. Lisio i Pieguska pozdrawiają wszystkich odwiedzających:loveu: [img]http://a.imageshack.us/img820/7597/26072010021.jpg[/img]
  5. Danusiu, masz rację, że dobrze się czyta bo przecież nie opowiadam Wam o wszystkich ciekawostkach w wykonaniu piesków. Trzeba po nich często sprzątać różności, trzeba w nocy kombinować co by tu zrobić żeby już nie szczekały, bywa, że o 3 w nocy chodzę wokół domu z psami i zastanawiam się czy uda mi się jeszcze pospać. Nie opisuję też jak sterczę przy drzwiach, pod drzwiami, za drzwiami przy oknie i czekam aż Pieguska zdecyduje się wejść do domu. Nie bardzo rozumiem te jej zagrania bo czasami się zapomina i wchodzi nawet ze mną. W każdym razie smyczkę ma podpiętą i od wczoraj jest łatwiej. Ale nie aż tak, o nie. Trzeba udawać, że idzie się w innym kierunku aby panna Pieguska nie próbowała zwiać ze smyczą:-). Ręka TŻ spuchła, ugryzła go dość głęboko i tak zajechała kilkoma zębami na długości dobrych 5 cm. Zagoi się i będzie dobrze. Po dłuższym czasie bawienia się ze mną w gierki wchodzi do domu i kładzie się na kocyk czy podusię, ale jak usłyszy, że idę do drzwi potrafi zwiać. Teraz jest lato i drzwi mogą być otwarte, ale lato jest bardzo krótkie i ona musi się przekonać do normalności czyli wchodzenia do domu. Co ciekawe jak biorę smyczkę do ręki żeby ze mną wróciła do domu to idzie spokojnie i wcale się nie złości ani nie opiera. Wszystko jednak trzeba robić rozważnie bez żadnych gwałtowności czy nerwów. Jak napisałam wcześniej, mam nadzieję, że ona jednak się przekona, że bycie w domu nie jest złe. Szczególnie bycie w domu z człowiekiem.
  6. Dziewczynki miłe. Otrzymałam zwrot wszystkich kosztów przesyłki i bardzo Wam dziękuję za pomoc.
  7. Tola, Pieguska to bardzo trudny psiak i wyjątkowo nieufny, niezdecydowany. Trudno wybrać odpowiednie słowo na określenie jej obaw. TZ wrócił dziś do domu i wysłuchał mojej opowieści o poczynaniach Pieguski i po cichu podjął decyzję. Kiedy psina leżała sobie na swoim kocyku złapał ją na ręce i zapiął smyczkę. Odpokutował to pogryzieniem nadgarstka do krwi, ale psina uspokoiła się za chwilę, kiedy przyszłam do niej i podeszłam trzymając już ją na smyczce to dała nawet pogłaskać sobie nosek. Może tak będzie lepiej dla Pieguski, oczywiście w dalszym ciągu będzie sobie wolno spacerowała, ale ja będę mogła już nią pokierować jak będę chciała wyjść. Może smycz działa na nią w pewnym sensie paraliżująco, ale z drugiej strony może okazać się pomocna do przełamania najgorszych lodów. Dziś cały dzień byliśmy w ogródku, Lisio żebrał przy stoliku i wylegiwał się przy moich nogach, a Pieguska z zaciekawieniem przyglądała się całej naszej zgrai psio - ludzkiej. Jak odnosiłam naczynia do domu to niunia szła obok mnie i podskakiwała do góry żeby zerknąć co tam mam. Oczywiście jak próbuję jej dać jakiś smakołyk z ręki to diablica nie podejdzie. Ogólnie jestem pełna optymizmu i mam nadzieję, że kiedyś będe mogła pokazać Wam Pieguskę jak daje się bez problemu głaskać i bez obawy spędza z nami czas.
  8. Tolu, widocznie źle się stało, że psy trafiły do mnie bo nie umiem się odpowiednio zająć Pieguską. Może powinny wrócić do odpowiedniego domu tam gdzie Pieguska była przytulanką. O łapaniu na pętlę napisano mi owszem jak przerażona napisałam, że po dwóch dniach pobytu Pieguska wycofała się i szczerzy zaciekle zęby do ręki. Widać nie jestem odpowiednim domem dla Pieguski, bo ja nie potrafię jej ani pogłaskać, ani zapiąć smyczki. Może powinna ona być u osoby, którą zna ze schroniska, a nie u obcej nieznajomej. Pewnie źle coś robię, a może jestem za spokojna i układna. Trudno.
  9. Noc upłynęła upojnie:-). Krówka u mnie pierwszego i drugiego dnia dała sobie zapiąć smyczkę z ogromnym ociąganiem i zębami na wierzchu, ale w tym szoku zmiany miejsca pozwoliła na to. Drugiego dnia wieczorem już atakowała jak chciałam jej zapiąć smyczkę. Gdybym wcześniej wiedziała, że miała w schronisku takie przygody to wcale bym tej smyczki nie odpinała łobuzicy. Najbardziej zdumiewające jest to, że ona chce być wolna na zewnątrz, ale może zimą zmieni zdanie:diabloti:. Rano udaje mi się ja jakoś przekupic garnkiem pełnym smakowitego jedzenia, ale w ciągu dnia jak zostaje z córką i wieczorem to wcale nie chce wejść do domu jak w nim jesteśmy. Nie można jej straszyć, zaganieć itp. Przecież ta jej czujność z czegoś wynika, dlatego muszę czekać aż pani Krówka Pieguska stwierdzi, że to normalne, że piesek czasami wchodzi sobie do domu. Ona robi się cwana i w tej chwili Lisio nie jest dla niej takim oparciem jak na początku i już tak go nie śledzi wszędzie jak kiedyś. Uznała, że sobie dobrze radzi samopas i nic jej nie grozi, a w ogrodzie jest tak fajnie. Nic to, będziemy walczyli dalej, spokojnie i z głową bo inaczej sie nie da:cool3:. Schowało się w końcu słoneczko, jest tak przyjemnie na dworze, może trochę popada. A....spałam z otwartymi na oścież drzwiami i latałam do krówki wyglądać.
  10. Najbardziej mnie martwi, że Pieguska nie chce wchodzić ani do domu ani do kojca, nigdzie. Nie wiem czasami jak ją zwabić aby weszła do domu spać wieczorem czy rano jak wychodzę do pracy. Teraz od 40 minut staram się aby weszła do domu i nic. Stoi pod schodami i gapi się. Naprawdę nie wiem co ja mam zrobić. Przecież nie mogę zostawić otwartych drzwi na całą noc i psa na dworze bo nie mam skończonego ogrodzenia. Jak jestem w ogrodzie to włazi na werandę i siedzi, a jak ja jestem w domu to wchodzi do progu i koniec, wystarczy jeden odgłos i zwiewa na dwór. Naprawdę źle się stało, że nikt mnie nie uprzedził, że pies nie da się dotknąć, gdyby miała zostawioną niedługą smyczkę przy obroży to nie miałabym żadnych problemów. Jestem okropnie umęczona takimi podchodami, a dziś po pracy wracałam w tym upale 6 km na piechotę do domu i naprawdę wolałabym iść już spać niż stać przy drzwiach i wyglądać. Najgorsze jest to, że ona zwyczajnie do tego domu nie wejdzie, a jestem dziś sama i nikt mi nie pomoże niestety.
  11. [img]http://a.imageshack.us/img594/7448/21072010001b.jpg[/img]
  12. Zauważyłam też, że Lisiowa jak jesteśmy razem w ogródku to bardziej pilnuje się mnie niż Lisia, Lisio bryka sobie po całym ogrodzie, a ona idzie tam gdzie jestem ja i krąży. Po kilku rundach psiaki same wracają na swoje ulubione miejsce schody lub weranda. [img]http://a.imageshack.us/img269/7811/21072010014.jpg[/img]
  13. [img]http://a.imageshack.us/img683/7852/21072010020.jpg[/img]
  14. Lisiowi pasuje każdy kontakt z człowiekiem, bardzo nas pilnuje kiedy sobie siedzimy w ogródku, lubi nasze towarzystwo. [img]http://a.imageshack.us/img204/1628/22072010008.jpg[/img]
  15. To zachowanie Pieguski uważam za wyjątkowo odważne i mogące świadczyć o jakimś postępie w jej małej główce. Zawsze wieczorkiem siedzimy sobie w takim załamanku przy domu, psy lubią to miejsce bo tu jest chłodno. Lisio pilnuje nas leżąc przy samych nogach, a Lisiowa zawsze chodzi wokół nas w pewnym odstępie. Wczoraj jednak się przemogła i podeszła sobie do nas i nawet się położyła. To jest naprawdę niezwykłe zachowanie w jej wykonaniu i bardzo się cieszę, że co kilka tygodni robimy maleńki kroczek do przodu. [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/7752/22072010011.jpg[/IMG]
  16. Danusiu, u nas o tej porze to słychać jedynie cykanie świerszczy i to takie zbiorowe, chóralne. Jak wyjdę przed dom to słychać też żaby i ropuchy - ich kumkanie. Jest tu bardzo cicho i spokojnie, średnio raz na 10-15 minut przejeżdża samochód. Ale dom stoi jakieś 40 metrów od ulicy w głębi działki więc to nie denerwuje za bardzo. Cisza i spokój, brak sąsiadów w pobliżu. Najbliższy dom jest jakieś 200, 300 metrów od nas.
  17. Około północy jestem na moim ulubionym forum ogrodniczym :-), dlatego rzadko coś piszę tutaj. Nie jestem typem gaduły. U nas jest okropnie duszno, bardzo nieprzyjemnie. Pieski są zdrowe i całkiem radosne. Pieguska fajnie szczeka - chyba z zadowolenia - kiedy wracam do domu. Lisio jest zadowolony ciągle, chłopak jest prawie bezproblemowy, pomijając obsikiwanie wszystkiego, szczekanie o mało fajnych porach i kopanie wszędzie gdzie się da i gdzie się nie da:-). On bardzo lubi drapanie za uszkami, wtedy tak wdzięcznie mruczy z zadowolenia. W ogóle lubi jak go drapię po pleckach. Dość często popadają w konflikty ze sobą kiedy są w domu. Nie bardzo mogę odkryć przyczynę tych złości, ale najczęściej to Lisio podgryza Lisiową, a ta piszczy. Lisio ma takie fajne uszy, jedno stojące, a drugie klapnięte. Jak sobie tak stoi i np. patrzy dlaczego go wołam to tak fajnie przekrzywia główkę i super wtedy wygląda. Oba pieski mają problem z nóżkami - trzęsą się im jak za długo stoją. Ale cóż, starość, z drugiej strony Pieguska bryka jak zając, a Lisio ma bardzo dużo siły jak konik pociągowy:-).
  18. Jakiś czas temu robiłam przelew za dwa miesiące - czerwiec i lipiec z PKO do PKO więc pieniążki zaraz były na koncie. Proszę to sprawdzić.
  19. Danusiu, a Ty myślisz, że o której ja chodzę spać? Najwcześniej to w okolicy północy i to na siłę często bo już wypada:-). Jak już padam to co kilka tygodni zdrzemnę się w czasie weekendu i znowu funkcjonuje kilka tygodni od 5 rano do północy:-).
  20. Wróciliśmy z ostatniego spacerku, Lisio szczekaniem sygnalizował chęć wyjścia więc zrobiliśmy obchód włości. Teraz już psiaki poszły spać.
  21. Jak żabka... [img]http://img413.imageshack.us/img413/5644/13072010010.jpg[/img]
  22. Akcja z deserkiem kosteczkowym. [img]http://img191.imageshack.us/img191/7900/13072010003w.jpg[/img]
  23. [img]http://img143.imageshack.us/img143/1560/17072010001p.jpg[/img]
  24. Dziunia znajdzie domek i to super domek tak jak moja poprzednia znaleziona jamnikopodobna sunieczka, tamta była u mnie rok i niespodziewanie trafił się fantastyczny domek. Jest tak cudowna, że naprawdę spokojnie poczekamy. Dom musi być super. [img]http://img839.imageshack.us/img839/8322/18072010011.jpg[/img]
  25. Ale tu już zerkamy podejrzliwie. [img]http://img210.imageshack.us/img210/9485/19072010002.jpg[/img]
×
×
  • Create New...