Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Po dzisiejszej nocy w domu mamy nowe - pozytywne doświadczenia. Pieski spały długo, tak długo, aż ja wstałam i wyszłam z nimi na spacerek. Lisio wtulił się w koszyczek do Krówki:-) i razem sobie z nią spał. Może to jednorazowy wyskok, a może jakaś zmiana na lepsze? Zobaczymy.
  2. Jutro wyślę namiary i jakieś informacje na temat suni do zrobienia allegro i innych ogłoszeń. Minęło kilka dni i już można o niej coś napisać, a nawet z wątku zebrać to co napisałam. Z BDT to jest tak właśnie, że rzadko się zagląda na ich wątki. Piesek jest bezpieczny więc trzeba czekać, myślę, że wychodzi się z takiego założenia.
  3. Dzisiaj wesoła kompania w ilości 4 sztuki, śpi razem na werandzie. Same małe stworki:-). Oczywiście Lisio i Króweczka także. krówka zajmuje co rusz nowe podusie. Za każdym razem ląduje na innym posłanku. Po wieczornym spacerze krówka weszła do kojca, ale że nie mogła się doczekać Lisia to pobiegła na werandę bo on tam buszował. Mam taką jedną małą zarazę psią, 6 letnią mikro sunię, która mi niszczy wszystkie legowiska. W zeszłym roku kupiłam piękne, duże legowisko ze specjalnego materiału nie przepuszczającego wody i takie tam nowoczesności, a ta paskuda swoim małym pyszczkiem powoli mi to rozpracowała. Jak położę puchatą kołdrę, to ona wie, że w środku są fajne farfocle i warto to pociamkać żeby wygryźć dziurę. Pieski po kolacyjce milczą. Pewnie będzie tak do 5 rano:-).
  4. Dziś Krówka spała całą noc w domu, a Lisio wybrał kojec. To był pewnego rodzaju eksperyment. Krówka przespała całą noc z dwiema koleżankami w jednym pomieszczeniu, ale jak tylko się delikatnie rozwidniło zaczęła wyć i szczekać, koleżanki patrzyły na nią jak na wariatkę bo lubią sobie o świcie pospać, nawet jak otwieram drzwi na oścież i wychodzę z domu to żadna z nich nie wyjdzie.
  5. Lisio dziś wszedł nawet do kominka:-), musiał sprawdzić dokładnie co to za dziura. Latem kominek jest zasłonięty żeby koty nie kombinowały, a teraz wieczorkami sobie już palimy więc Lisio sprawdził co to za nowość. Lisio w ogrodzie ładnie się słucha, wystarczy go odwołać jak ma niecne plany i natychmiast zawraca. Krówka więcej czasu spędza na przyglądaniu się nam niż biegach. Raczej kontroluje co się gdzie dzieje. Też polubiła orzechy. Zapomniałam wgrać więcej zdjęć, może w tygodniu znajdę chwilkę:-).
  6. Danusiu, do mnie też oczekiwania względem psa nie przemawiają, ale jeżeli ktoś sam chce spotkać się z psiakami to bardzo proszę. Pieski są u mnie już tak długo, że nie zbawi mnie kolejny miesiąc, dwa czy więcej. Wiem, że miałyby lepiej mając swojego pana, ale i na to przyjdzie czas.
  7. Lisio jak ma dostęp do całego domu to lata jak oparzony:-). Dosłownie cały czas tak biega no i posikuje chłopak niestety. Lisiowa jest ostrożna i wchodzi sobie do kuchni owszem, ale stoi i milczy zawsze, spogląda grzecznie na wszystko. Dziś ucieszyłam się, że Lisio nigdzie nie nasikał ale jednak znalazłam ślady mokrej zbrodni. Lisiowa ostatnio śpi to w koszyczku kocim to w pudełeczku z kocykiem i daje się głaskać. Nie lubi tylko jak koszyczki do spania stoją obok siebie, muszę jej zawsze jeden odsuwać dalej bo nie chce leżeć przy Fizi i Kropce - małych suniach, które jak robi się chłodno to same pchaja się na werandę:-). [img]http://img259.imageshack.us/img259/1157/img0667wf.jpg[/img] Lisio sprawdza czy orzechy dobrze się suszą, psy zawsze kradną mi orzechy mimo to, że maja ich pełno na dworze, jak zbieram do koszyczka to pchają mordki i zabierają. [img]http://img820.imageshack.us/img820/9342/img0670zv.jpg[/img]
  8. Zapraszam na filmik z Lisiem w roli głównej. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ATKsbNjCJ7Q[/URL]
  9. Po wizycie myślę, że ani Fąfel, ani Hektor nie odpowiadali Państwu, którzy tu przyjechali. Przyjechało troje młodych ludzi, w okolicy 20 lat.Dwoje z nich poszukiwało piesków skocznych i zainteresowanych bieganiem za krążkiem. Niestety Fąfel wcale nie był tym zainteresowany, jedynie Hektor wykazywał jakąś inicjatywę. Bardzo spodobały się za to tym młodym ludziom dwa inne pieski - nasza onkowata Lady i niepozorna Fiźka. Obie mają po 6 lat. Lady uwielbia biegać i łapać w locie patyki, Fiźka jest mała, zwinna, skoczna i jedna z pań była nią zachwycona. Pytali czy tych dwóch psów nie chcemy oddać:-). Jedna z pań powiedziała też, że Hektor do niej przemawia bo ma coś w sobie. Powiedzieli, że muszą jeszcze pomyśleć i ewentualnie się odezwą. Dzwoniła też inna pani z Warszawy w sprawie Fąfla. Z rozmowy natychmiast wywnioskowałam, że bardzo zamożna. Poszukuje ona wraz z córką psiaka do towarzystwa, wyłącznie do domu na kanapę i trochę do obrony w dużym domu w Bieszczadach (pani ma dwa domy - w Warszawie i w Bieszczadach), odezwała się dwa razy wczoraj aby dowiedzieć się jak przebiegło spotkanie adopcyjne i obiecała, że zadzwoni dziś rano, ale już się nie odezwała. Jak widać jesteśmy ciągle w punkcie wyjścia:-), ale może jednak się uda.
  10. Właśnie umówiłyśmy się, ale ja chyba byłam w jakimś amoku i nie do końca słuchałam:-). Co do lękliwości to prawda, chwilami zachowuje się dziwnie, poddańczo, jakby bała się nawet głaskania bo przykleja się dosłownie do podłogi. Ale zapomina się i ma też lepsze chwile, wtedy ładnie przychodzi i opiera się łapkami o nas i czeka na głaskanie.
  11. Wczoraj i dziś jest piekna pogoda więc cały dzień jesteśmy w ogrodzie. Ja sadzę rośliny, a psiaki poszukują orzechów i innych smakołyków lub pilnują mnie wylegując się na trawce.
  12. Dostałam pv więc zaglądam. Poczytałam i jeszcze nie mam żadnego pomysłu. On powinien dożyć swoich dni w DT, ale raczej w domu niż w kojcu.
  13. Podniosę Reksia. Może ktoś jeszcze zajrzy do niego.
  14. Sunia jest już zaczipowana i zdjęto jej szwy. Do czipowania pani weterynarz podała jej nawet miejscowe znieczulenie. Przycięto też jej pazurki bo miała bardzo długie. Wszystkie usługi u weterynarza były gratis tak jak się spodziewałam. Mam jej przemywać cycuszki jodyną bo ciągle ma w nich mleczko. Pozostaje kwestia szczepienia - trochę się zakręciłam i wolę się upewnić - mamy zrobić wszelkie szczepienia wraz z wścieklizną na końcu? Sunia jest typowo domowym przytulakiem, polubiła już koteczki - w sensie śpi z nimi:-). Jest zupełnie bezproblemowa, troszkę niezdecydowana na spacerkach - ociąga się, ale przesympatyczna. Pięknie jeździ samochodem, ładnie sobie leżakuje na tylnym siedzeniu jak się z nią jedzie. Na ulicy w mieście wzbudza duże zainteresowanie - bardzo się ludziom podoba i wyrażają to głośno. Duże, obce psy obszczekuje:-). [img]http://img340.imageshack.us/img340/9647/img0634r.jpg[/img] [img]http://img155.imageshack.us/img155/9499/img0633vf.jpg[/img]
  15. Noc w domu wyglądała znośnie. Krówka spała na mięciutkim posłanku w koszyku kotów. Lisio na podusi. W nocy były spokojne, ale jak tylko odrobinę się przejaśniło przed 5 rano to Lisio rozpoczął swoje szczekanie. Wypuściłam go na siusiu, postawiłam miskę z chrupkami, ale niestety nic to nie dało, pies szczekał już non stop. Lisiowa ładnie dalej leżała w koszyczku i nie chciała wyjść. Lisia TŻ odprowadził do kojca bo nie chciał niestety się już uciszyć. Krówka około godziny była sama w domu i dopiero po tym czasie też zaczęła szczekać i wyć. Poszła więc też na spacer i do kojca. W dzień Lisio uwielbia leżeć na werandzie, ale drzwi muszą być otwarte bo inaczej szczeka jak szalony. Dziś jest ładna pogoda więc psiaki cały dzień mają wolność w ogrodzie i poszukują żab, nornic, myszy no i smakołyków - orzechów.
  16. Dziś pieski śpią w domu. Króweczka śpi w kocim koszyku, ostatnio bardzo ładnie daje się głaskać. Zobaczymy o której zafundują nam pobudkę, pewnie o 5 rano jak znam Lisia - w jedyny dzień kiedy możemy sobie podrzemać....
  17. Ja tylko zaznaczę sobie. Przynajmniej chwilowo.
  18. Ja też zaglądam do panny Rudej.
  19. Myślę, że ta Pani jest odpowiedzialna, po rozmowie nawet wstępnej można to wywnioskować. Jest bardzo konkretna i coś mi się wydaje, że psiak miałby super osobę do szkolenia. Państwo przyjadą w sobotę na wizytację piesków, muszę się jakoś przygotować, spisać ewentualne pytania. Mamy 5 letnią sukę owczarkowatą, która demolowała nam dom - dosłownie. Taki typ, nigdy z tego nie wyrosła więc mieszka teraz w kojcu, a zimą na werandzie. Weranda wygląda strasznie, ściany poorane, parapety też, ale teraz to wynik jej ciekawości bardziej bo jak coś słyszy to skacze jak szalona na okna, a że okna na werandzie są wszędzie to wszystko widzi wokół:-). Łapki ma psina dość spore to i szkody są duże.
  20. A ja się zastanawiam czy psiaki będą się nadawały do tego aby mieszkać w domu. Dziś np zostały na 20 minut na werandzie i zrobiły okropny bałagan, nawet z doniczki wyrwany był kwiat z korzeniami. Wcześniej jak zostawały to też bardzo bałaganiły, rozciągały wszystko. Nie wiem czy to dobry pomysł aby wyadoptować je do bloku. Z drugiej strony może jak będą mieszkały oddzielnie u dwóch różnych osób to jakoś się ułożą. Zobaczymy czy ta osoba się jeszcze odezwie.
  21. Do góry śliczna dziewczynko, na razie nikt się nie odezwał z allegro, za jakiś czas jeszcze raz wystawię sunię.
  22. Dziś dzwoniła Pani z Warszawy w sprawie dwóch szczeniaków - Fąfla i Hektora. Pani poszukuje psów do zawodów Frisbee bo jak do tej pory zawsze je pożyczała:-). Oczywiście nie wiadomo co z tego wyjdzie, ale wstępnie Pani zapowiedziała się, że przyjedzie obejrzeć pieski w niedzielę i jeszcze wcześniej się odezwie. Długo rozmawiałyśmy. Zobaczymy, może te dwa przemiłe psiaki znajdą swojego ludzia.
  23. Podniosę małą do góry jeszcze przed południem.
×
×
  • Create New...