Dzwoniłam do pana Ryszarda w końcu wczoraj, ogólnie jest dobrze, tylko mała ma problemy z siusianiem na dworzu , bo ani razu podczas spaceru nie załatwiła swoich potrzeb. Dlatego też ma rozłożone gazety w kuchni dopóki sie nie przełamie...........Miał pan z nią też problemy z jedzeniem, ale już jej kupuje to co sunia lubi:razz: np wczoraj jadła żołądki kurze. Pan Ryszard również opowiedział mi, ze któregoś dnia jak sobie zrobił kolacje i zostawił na stoliku, musiał iść na chwile do łazienki, a kiedy przyszedł Ruda skradła kanapkę:cool3:
Czuje się już coraz pewniej obszczekuje inne psy i koty, jak jest z Panem na działce.........bo na spacerach nie zawsze.........