Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Jestem durnowata... Muszę znaleźć sobie ciagle powód do zmartwień:cool1:. Teraz z kolei cały czas myślę, czy się chociaż jutro odezwie po odbiór. Po tym jak dowiedziała sie, że miał operację i jest teraz dosyć daleko... Chciała adres, ale powiedziałam, że z nią pojadę. Wysłałam smsa, po której można niunię zabrać, bo dzwoniłam do p. Zosi, kiedy najlepiej pasuje. Nie odpisała, ale przeciez nie musiała, nie...? A w ogóle psiak to naprawdę starowinka, 16 lat!:crazyeye:
  2. WIELKIE DZIĘKI za banerki i buziak od Nikusia...:lol: A co do mojego żółtego chłopaka... Udało się nastawić staw biodrowy, teraz wszystko kwestia czasu, mam nadzieję, że wszytko będzie o.k. Wczoraj zawiozłam go z panią Anią za Sokółkę.... i ble, ble, blee.. miłam pisać dalej, ale przerwał mi telefon. Właśnie przed momentem zadzwoniła... WŁAŚCICIELKA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zobaczyła ogłoszenie w Porannym!
  3. [QUOTE]a gdzie mam sie podziewac:eviltong:? czytam na bierzaco:lol: [/QUOTE]Ale się nie ujawniałaś...;) Dziewczyny, czy znacie kogoś, kto mógłby pożyczyć klatkę dla Nikusia w DT? Może nie będzie potrzebna, a może tak... Pani ma 2 psiury, nigdy nie wiadomo, czy nie zajmą się przypadkiem za mocno starszym Panem z miłości albo ze złości.:evil_lol: Dobrze by było załatwić ją dzisiaj, od razu bym powiozła. Jakby co, dzwońcie do mnie.
  4. [quote name='Ewa3']ufff:p To ja dziekuje p.Ani:loveu:;)[/quote] Koniecznie! A gdzieś Ty się dziewczyno podziewała?;)
  5. Z pracy po 9 stycznia. A na jutro była taka opcja, baaardzo ostateczna, że kobita starsza, schorowana i w dodatku z remontem w chacie (też z pracy), nocująca gdzieś tam, zrezygnowana sytuacją, ale nieumiejąca przejść obojętnie... No i tylko do świąt (2-3dni), bo na łasce innych. A tu jest mowa do 9 stycznia, a może dłużej[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/happy.gif[/IMG].
  6. Słuchajcie kobity, jak dobrze żyć wśród podobnie zakręconych (POZYTYWNIE:diabloti:). Gdyby nie wsparcie dzwoniących do mnie i szukających pomysłu p. Ani, Bożenki, Moni, chybabym oszalała. Od poniedziałku żyję jak w transie, nic mi świeta, nic mi cokolwiek, tylko jedna myśl- co zrobić, jak pomóc. Jak właduję się w psiarską historię, to już po mnie... Deprecha na całego. Zresztą każdy z osób tu zaglądających wie, jak to jest... Dziekuję!!!! A co najważniejsze - Nikuś ma tymczas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pani Ania załatwiła 40 km za Białymstokiem u pani, która wzięła od niej suczkę z DT. Czy to nie cud? A jednak się zdarzają (nawet w święta:razz:, choć tak właśnie powinno być - wszak rodzi się nam dobro). Ogłaszamy dalej na stałe. Teraz wierzę, że i to się uda. Jeszcze raz dziekuję pani Aniu, mamy szczęście, że jest pani wśród nas.
  7. [quote name='plinka']zaraz napiszę do dziewczyny w sprawie bannerka ;)[/quote] Dzięki plinka.:lol:
  8. Też zauwazyłam , że mam do takich szczęście... Mogłabym założyć nową rasę- kolejny żółtek w kolekcji... :evil_lol: Dzisiaj po 13.00 było ogłoszenie Nikusia w Radio Białystok. Jedna kobita dzwoniła, ale chciała młodszego i mniejszego, dałam namiar na jaannę i jej panny. Gdzieś z okolic Bielska Podlaskiego.
  9. Monia, proszę Cię, umieść go na allegro. Daj to zdjęcie, bo tu widać, że jest rzeczywiście malutki, a mówiono mi, że na zdjęciach z ogłoszeń wygląda na większego psiaka. Dzięki, pędzę, bo spóźnię się do pracy, a jeszcze moje towarzystwo czeka na spacerek:diabloti:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/41/913c2da5b3fbad69med.jpg[/IMG][/URL]
  10. Trzeba umieć zmienić ten temat. Próbowałam, ale jeszcze nie znalazłam drogi... Proszę o instrukcję.:oops:
  11. Prosimy o banerek. W temacie prosba się już nie mieści...
  12. Ten guzek znajduje się podobno na jąderku... A to co się wydaje "na" siusiaku to chyba cycuś "przy" siusiaku.
  13. [COLOR=red]:placz:RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR] 15 grudnia znalazłam psinkę przy drodze. Pomyślałam - ktoś potrącił szczeniaka (tak wygląda na pierwszy rzut oka). Skakał i piszczał na 3 łapkach. Nie mogłam go przecież tam zostawić... Czym prędzej pognałam do lecznicy. Wysiadam i patrzę, a to nie szczeniaczek, bo mordka siwawa. Okazało się, że może mieć z 10-12 lat. Ma wypchnięty staw biodrowy, bolesna sprawa. Myślałam, że może się zgubił, choć pod lasem nieraz miałam już inne doświadczenia... Obleciałam okoliczne osiedla, przystanki, lecznice, schronisko, porozwieszałam ogłoszenia... i cisza. Straciłam nadzieję, bo jeśli ktoś zgubiłby swego ukochanego psa, to by go odnalazł, tyle tego było. Sprawa najpewniej jakich (niestety:angryy: wiele) - piesek się zestarzał, po co komu taki potrzebny? Do lasu i kopa z samochodu, może komuś uda się go rozjechać, tym lepiej. To straszne, ale jakże prawdopodobne. Najgorsze jest to, że piesek potrzebuje nowego domku - a każdy zwykle chce młodego... Starość jest okropna! [B]Wiem, że zbliża się Boże Narodzenie i wszyscy są zaganiani, ale może warto na chwilę przystanąć i spojrzeć na świat oczami głodnego, porzuconego psiaka... On nie czeka na święta, ale na wyciągniętą ku niemu dłoń człowieka. Niech życzenia Wesołych Świąt spełnią się choćby jednemu z tych osamotnionych i zmarzniętych braci naszych najmniejszych... [/B] [B]Bądźmy dobrzy, nie przechodźmy obojętnie. [/B] [COLOR=blue]Kto da mu przynajmniej tymczas?[/COLOR] Sprawa niemalże beznadziejna. Proszę, pomóżcie. Znacie może takiego anioła, [COLOR=blue]przynajmniej do 9 stycznia[/COLOR], bo potem obiecała wspomóc koleżanka. Proszę popytajcie ludzi... Tak się boję, że jest skazany na samotną ś..., nie chcę o tym myśleć, bo dla mnie to nie do wyobrażenia. Karma i leczenie zapewnione. A psinka naprawdę cudowna:lol:. Grzeczny, spokojny, merdający ogonkiem na widok człowieka, zachowujący czystość w domu. Super!!! Mógłby wnieść jeszcze tyle radości, bo wcale nie wygląda, ani nie zachowuje się na swoje latka. Tylko, że w piątek musi opuścić kilkudniowe schronienie.:shake: Oto i on: biszkoptowy, do połowy łydki, drobny, ok. 6 kg [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/425/83984bbbe7bd47eb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/40/8d27119237594cc7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/305/ec93325f5f8ff851.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/419/873ee3398fbc74cf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/40/3ba3e18ec8080076med.jpg[/IMG][/URL]
  14. Pani dzisiaj odpisała: "Absolutnie nie zrezygnowałam, ale ten tydzień miałam zmianę w pracy na rano do 16.00 i nie zdażyłabym. Ale naprawdę już staram się tak zrobić żeby już do mnie trafiła, ponieważ te zbliżające sią mrozy mnie przerażają". Pani mieszka aż w Bobrownikach, to kawał drogi, mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości dojedzie.
  15. Napisałam wczoraj do kobity zainteresowanej Nadią, żeby się określiła, bo jak nie, to bedę dalej ogłaszać. Niestety, bez odzewu..... Chyba nasze huuuura, było przedwczesne:shake:. A tak sie cieszyłam, bo Pani pisała "moja kochana Perełka itp..." Jeszcze się łudzę, że może przychorowała, bo jest w stanie odmiennym...
  16. Kontaktowałam się z Panią, sprawa nadal aktualna, ma trochę problemu z transportem, pytała o możliwość odebrania w niedzielę, poprosiłam o kontakt na nr, który jej podałam (Bakteria). Trochę się zmartwiłam, bo przeszło mi przez głowę, że może się rozmysliła...
  17. To chyba jedyne, jakie mają. A zaginęła chyba w październiku, a nie listopadzie...
  18. Nic jeszcze nie słychać w sprawie Nadzi? Dziewczyny zerknijcie raz jeszcze w schronie czy nie ma tej suczki - to zaginiona w listopadzie Funia z Plażowej... [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=45919b552f55fd69"][IMG]http://images34.fotosik.pl/412/45919b552f55fd69m.jpg[/IMG][/URL] W dniu zaginięcia była grubsza.
  19. Tak, sprawa potwierdzona, Pani postara się zabrać ją jeszcze w tym tygodniu. :multi: Przyjedzie chyba sama. To osoba, która dokarmiała całe towarzystwo (sunię z małymi) i bardzo przeżywała ich sytuację. Maluchy wychodziły na ulicę, a ona chciała ich uratować. U wójta wymogła zabranie psiaków do schroniska. Potem dowiadywała sie o ich los, czy chociaż wszystko o.k. Pomyślałam, że skontaktuje się z nią, czy nie chciałaby zatrzymać suni, jeśli byłaby wysterylizowana. I udało się!!!! Pani powiedziała, że [quote] jeżeli jest sterylce to ja już jestem pewna że ją zabieram. Jak zobaczyłam zdjęcie ze schroniska to na pewno wiedzialam że ją muszę zabrać i teraz wiem że to był bład że ją oddałam, ale byl problem z maluchami. Szkoda mi jej i bardzo za nią tesknię tylko, że ona jest tak uparta ze do domu nie chce wejść i muszę ją wnosić. A na wolnosci trzyma się mnie jak swojej pani, chociaż ja mam pieska i bardzo się ona z nim lubi. [/quote] Wyobrażacie radość psinki, jak zobaczy swoja znajomą panią?:loveu:
  20. Bakteria, ta Pani, o której Ci dzisiaj mówiłam, zdecydowała się wziąć Nadię, podałam nr Twojego telefonu, bo pytała, jak może odebrać sunię. Trzymam kciuki;). Daj znać, jak sprawa się rozwija...
  21. Powrzucałam trochę ogłoszeń... Widziałam wczoraj jak dwóch chłopaków wychodziło z zawiniątkiem ze schroniska, pewnie wzięli jakąś niunię :lol:. [quote] No, dziesiejsza akcja była baaardzo udana :smile: Dużo psiaków poszło do adopcji; całkiem sporo dorosłych i mnóstwo szczeniaków. [/quote] Dużo tzn ile, podajcie więcej szczegółów, chcę się napawać optymizmem:multi:.
  22. [quote name='Bakteria'][B]dreag[/B], jest ta sunia... strasznie spanikowana i chudziutka, ale powoli dochodzi do siebie ;) Będę wdzięczna za ogłoszenia :oops:. Chyba najbardziej są potrzebne są tym, które już długo są w schronisku: Foczka, Fazka; krótkowłosym: Tajga, Tazy.. Jak sobie coś upatrzysz :evil_lol: i będziesz miała czas i chęci to wyślę więcej fotek na meila ;) Namiary i skrócony tekst do ogłoszeń są na pierwszej stronie. [/quote] Bakteria, dawaj zdjęcia na maila, będę ogłaszać, tą chudzinę też chciałabym. Rozumiem, że podawać tel. schroniska? To chyba pierwsze takie nagłośnienie... Super!!! Żeby tylko ludziom za jakiś czas się nie odmieniało i psiaki z powrotem nie trafiały do schroniska, albo do lasu:angryy:
  23. Bakteria, super, że powstał ten wątek, zawsze brakowało mi zdjęć naszych schroniskowych psiaków. To dużo większe szanse na adopcje. Gratulacje. Mogę pomóc ogłaszać na portalach typu bialystokonline, nie ma sprawy, podeślij którąś niunię. Masz jakiś plakacik o akcji? Przeslij to porozwieszam tu i ówdzie. A jest u Was ta suczka od szczeniaków, o które Cię wcześniej pytałam? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/04bbd86a0c868ff4.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/34/04bbd86a0c868ff4m.jpg[/IMG][/URL]
  24. Już mi czasem serce zamierało, co będzie z Zuzą dalej. Ale kiedy Ania w rozmowach ze mną za każym razem coraz bardziej nie wyobrazała sobie z nią rozstania, zaczynałam mieć nadzieję... Jak jej mąż zaczał przytakiwać, byłam prawie pewna. Gdy zadzwoniłam, że Monia ma dom, a Ania dostała gęsiej skórki - już wiedziałam... SZCZĘŚLIWY HAPPY END!!!!!!!!!!!!! Każdy zwierzak na to zasługuje. Żebyście widziały, jaki z Zuzi oddany pies... Dzieciaczkom pozwala na wszystko, dosłownie... No i oczywiście daje duuuuużego buziaka. A z jej wielkością to nietrudne!!!!
×
×
  • Create New...