Jump to content
Dogomania

Fasolka

Members
  • Posts

    1079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fasolka

  1. [quote name='Inez de Villaro']Dziewczyny!!! wychodzić z tych dołów....coście się okopały i strzelać będziecie!!! Dziś jest nowy dzień co z tego że leje ale to przecież też jest kolejny dzień naszego życia jedyny i niepowtarzalny....drugiego nie będzie tak jak nie będzie drugiego życia...no może poza Isadorą, która po reinkarnacji w jamnika się zmieni...bo lubi rude i długie!;)[/quote] Dokładnie tak - Inez :calus:
  2. Bo to sweetbulle są :-) Określenie ukute na potrzeby rudej Pixuni... :-)
  3. Boże, jakie śliczne zdjęcia zrobiłyście!!!!! Oby Kreon pomógł, oby woda już się zbierała... Czy ten Kreon ma wpłynąć także na to? Ona jest taka śliczna, taka kochana - na pewno znajdzie domek, niech tylko wyzdrowieje :-) Werci takie zdjęcia by się przydały...
  4. [quote name='Greven']Sweetbull jest absolutnie idealnie trafnym określeniem pitbulla. Życzymy dobrej nocy - ja i aktualnie 8 pitów. Dzięki nim wyrobiłam w sobie czujność, bo muszę dużo pilnować. Pilnować samochodu, żeby mi go ktoś razem z pitami nie ukradł. Domu, bo jak by się ktoś włamał, to by się pitusie zestresowały (i kto wie, czy w ogóle wyjrzały z pod kołdry, tudzież szczeknęły w kennelu). Pilnować muszę także na spacerach... żeby nie sponiewierały psa sąsiadów. I podczas biegania luzem po podwórku, wciąż przypominając, że "kotek nie lubi", gdy pitu chce kotka przewrócić, stratować, przygnieść łapą, ewentualnie sprawdzić, jak kotek szybko biega i jak wysoko umie wejść na drzewo oraz gdy to samo robi z koniem, bądź kozą ;)[/quote] Potwierdzam, potwierdzam, potwierdzam - to wszystko prawda!!! :crazyeye: :crazyeye::crazyeye: Mam jednego takiego i tak jest równiez u mnie :crazyeye: Zwłaszcza z tym koniem :crazyeye: u nas jeszcze były w robocie krowy ale prawdą jest wszystko: o psie sąsiadów, o przewracaniu, tratowaniu, przygniataniu łapą...:cool3: A nasi działkowi sąsiedzi są zbulwersowani, że pitek którego ich syn wziął ze schronu w ogóle nie nadaje się do pilnowania domu :evil_lol: wszystkich ludzi kocha i nawet nie warknie ;) uwielbiam go, gdyby tylko było można wzięłabym go do domu :roll: Jest takim samym słodziakiem jak mój :loveu: A Sweetbull to najlepsze określenie :loveu: Używamy jeszcze jednego: Bullmiś :loveu:
  5. [quote name='orpha']no my juz po dwoch spacerkach i porzadnej kolacji , Oskar teraz kitłasi sie z Anitą i Prezesem na łózku :loveu: Wiecie co on sie nie boi smyczy tylko "nowych sytuacji" , na pierwszym spacerze co chwila sie zapierał i nerwowo rozgladał , ale na drugim bylo juz prawie ok tym bardziej ze dalam go w parze z Niya ktora chodzi prosto i posłusznie i chyba zakumał ze nic złego z tego trzymania na sznurku nie wynika. Ach i panicznie bał sie schodów , przez pól godziny uczyłam go chodzic po schodach :evil_lol:, sasiadka sie na mnie popatrzyła jak na wariatke bo kazdy jego krok po schodach poza smakołykiem był nagradzany moi ochami i achami , nauka chodzenia po schodach zakonczona sukcesem! wogole on sie szybko uczy :) Hehe a najlepszy byl Amon , okazało sie ze jest bardzo kolezenski niedosc ze zaniosł Oskarowi swoja zabawke to jeszcze chamsko ukradł Grzeskowi kapcia i swinskim truchtem polecial do Oskara i mu tegoz kapcia wręczył :loveu:. Postaram sie o jakies fotki jutro , umowilam sie z SBD na spacer a ona ma aparat to cos natrzaskamy :)[/quote] Super wieści, super opis - Orpha jesteś niemożliwa :loveu: I jacy mili domownicy, zwłaszcza Amon :evil_lol: Faaaajnie :loveu:
  6. [quote name='anouk92']To Rudzia która jedzie do Pati na miejsce Oscara - potrzebne będzie nam wsparcie w utrzymaniu.:oops: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/15/097188fae4806d63.jpg[/IMG][/URL][/quote][/quote] Rudzia cudna :loveu: Skoro Oskarek nie ma długu, to mój przelew (zrobiony dzisiaj) niech idzie na Rudzię a zobowiązanie comiesięcznej wpłaty (tym razem dla Rudzi) pozostaje aktualne ;)
  7. [SIZE=5]Ufffff... :multi: [/SIZE]:cunao:
  8. ŁAAAAŁ!!!! :crazyeye: :multi::multi::multi: Co za domek? Jak? Gdzie? U kogo? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ale fajnieeee!!!!! :laola:
  9. Śliczna dziewuszka i taka... Zaopiekowana :-) to takie trudne na codzień ale się dzieje... Aż cieplej na sercu jak się pomyśli, że tak właśnie jest :-)
  10. Dzisiaj Mambunia ma wizytę... Dajcie znać co powiedział Niziołek. Trzymam kciuki za Mambolinę.
  11. Zrobiłam obiecany przelewik dla Merlinka vel Oskarka ;-)
  12. Zrobiłam obiecany przelew :-) Mam nadzieję, że najdalej w ciągu 2 dni dojdzie...
  13. Zrobiłam obiecany przelewik na 50 PLN dla Pixie na konto Emira, mam tylko pytanie bo pod podanym numerem konta identyfikuje się ING Bank Śląski oddział w Pruszkowie - to jest OK? Całusy dla Pixiuni :loveu: i baaaardzo mi się podoba Wasze określenie SweetBull :loveu: Baaaardzo pasuje :buzi:
  14. [quote name='malawaszka']dzięki Fasolko - tylko czemu cholera jasna w Warszawie od razu badali trzustkę, a my musieliśmy zaliczyć całą litanię innych badań? tzn wiem dlaczego - bo wodobrzusze nie jest nigdzie wymieniane w objawach chorób trzustki i to mnie nadal martwi :placz:[/quote] Prawdę mówiąc też mnie martwi... Ale trzeba mieć nadzieję...
  15. Mi się wydaje, że Werce przydałyby się wyraźniejsze zdjęcia, gdzie ją dobrze widać od przodu a nie w biegu :loveu: i przydałby się też domek tymczasowy gdzie dziewczynkę można byłoby dobrze poznać i trochę 'udomowić' no ale tu to już się rozmarzam, wiem :roll: A propos Ineczki to dogrzebałam się na wątku Maupy do postów, gdzie rozprawia się ona z wykrywanym właśnie u jej buldofinka Żwirka takim schorzeniem zdaje się jakie ma Inka... tu link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37453&page=474[/URL] i nr postu (w razie jakby link nie odpalił):4731 Wygląda to pocieszająco :loveu: Mam nadzieję, że u Ineczki też się tak, czyli dobrze skończy :buzi: za co trzymam mocno kciuki :loveu:
  16. Śliczne stworzonko :loveu: Jak dobrze oglądac go na tych fotelach :loveu: :buzi:
  17. Dzieki Amikat za info :loveu: Trzymamy kciuki za zdrowie właściciela Portoska a Portuniowi niech się wiedzie jak najlepiej :loveu:
  18. No własnie zauważyłam, że Muchomorinio jakiś taki długonogi jest całkiem :crazyeye: a ogonek prześliczny i nózki i dupcia jak malowanie :evil_lol: I na tych zdjęciach nie wygląda jakby się źle bawił, fakt, że nie widać trzęsionki :roll: A to się biedaka zestresował... Chociaż chyba w sumie dobrze, że miał jakieś nowe doświadczenie ;) przecież nic się nie stało w końcu mamusia była obok :lol:
  19. No nie mogę, to wygląda tak jakby Ori chciała mu odgryźć łeb :crazyeye: a on się z tego cieszył :crazyeye: nie uważacie, że ma usmiech na ryjofonku??? [IMG]http://images37.fotosik.pl/13/e8ef5e40e6f5c3ef.jpg[/IMG] I jeszcze jedno... Zające tam jakieś skaczą??? :crazyeye: Białe??? :crazyeye: Z dupcią i knotkiem zamiast kuleczki??? :crazyeye: [IMG]http://images40.fotosik.pl/13/c3d5d4cad8a6ddff.jpg[/IMG] Matko, ten Kraków to jednak magiczne miasto... :evil_lol:
  20. No to ok, że kaska jest bo to leczenie pewnie jeszcze chwilę potrwa. I nie martw się, adoptuje, adoptuje :calus: Ja adoptowałam mojego bullmisia, moja siostra swoją przytulankę, mniej więcej takiej wielkości jak Ineczka, też myślała, że będzie na karmie weterynaryjnej ;) a jednak się zdecydowali. Mój Duży jest dość spory, waży 30-32 kg, je tej karmy za 200 PLN miesięcznie to nie jest tak znowu strasznie dużo, poza tym pojawiają się już tańsze zamienniki. Będzie dobrze, byle tylko wyprowadzić ją z obecnego stanu.:buzi:
  21. :crazyeye::loveu:
  22. Bardzo podobała mi się próba ewakuacji przez kurtkę :crazyeye::loveu: i spanie czyli udawanie: mnie tu nie ma, mnie tu nie ma, nikt mnie nie widzi, zamykam oczy i znikam... 0X Przecież mamusia nie zostawi mnie na pastwę tego czegoś wielkiego i włochatego :crazyeye::modla:
  23. Puk, puk, może ktos wie co u Portoska?
  24. Ależ co Wy cioteczki, przeciez to skromne dziewczątko jest ;-) A tak na marginesie, czy maleńka ma przewidywaną sterylkę?
×
×
  • Create New...