Powiem wam, ze jestem w ogromnym szoku jak się o tym dowiedziałam. Często jestem w pobliżu (mój TZ mieszka niedaleko) i o niczym nie wiedziałam. Psów nie było widać, moze jakies pojedyncze osobniki biegały samopas, ale nie tyle żeby to wzbudziło jakies podejrzenia. Szczekania nie było słychać. Po prostu melina jakich wiele.
Ja w poniedziałek prześlę pieniądze. Na razie tylko tak moge pomóc.