Jump to content
Dogomania

Isadora7

Members
  • Posts

    39937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isadora7

  1. [quote name='ecci']to co ciotka Dorotka, pierzemy zadek???:mad:[/quote] Oczywiście mamy już to przećwiczone na Brylancie i to ze skutkiem
  2. [quote name='iwa77']Misiaczku biegniemy na szczyt listy ![/quote] To jeszcze raz z ciotką Isadorą.
  3. [quote name='Poker']a może jego należy grzecznie prosić :evil_lol:,a nie straszyć laniem? :angryy:[/quote] [quote name='mru']też tak myślę, on taki nieduży ;)[/quote] Ależ on był grzecznie proszony. Tak było tez z Brylantem. Było grzecznie, dzień dobry, buzibuzi i nic. A jak się zabrałyśmy za tego żula ostro to błyskawicznie domek znalazł tak miał nas dość.
  4. Serce się ściska z żalu. Biedna sunia nie zdaje sobie sprawy że robi sobie krzywdę.:-(:-(:-(
  5. Malutka Sasanko co z Tobą biedulko :(
  6. [quote name='dogman']Z postu Pani Ani jasno wynika, że sprawa transportu była nagrana już. Na sobotę. [COLOR=Blue][B]Wujku powiedz mi kto jeszcze zalogował się w tej sprawie bo nie chce mi sie szukać wystarczy, że wiem ze Ty i Pani Ania się znacie. To nie w kwestii roztrząsania winy. Bo kto jest bez niej niech rzuci kamieniem. Frazes, ale adekwatny do sytuacji. Śmiem twierdzić że jest to kwestia niedomówienia i bardzo żałuję, że Pani Ania nie odezwała sie do mnie ponownie.[/B][/COLOR] Czyli umawianie się z dogomaniaczkami nie ma najmniejszego sensu, a wartość słowa równa jest zeru. [COLOR=Blue][B]Cóż tylko skąd te psiaki wyadoptowane przeze mnie w szczęśliwych domach z którymi mam kontakt. Ale przecież Ty doskonale wiesz znasz sytuacje, wszystkie piski są szczęśliwe siedzą w cudownych schronach z których handluje się amstafami. I tam nikt sie nie czepia tak bardzo, a efekty cóż czyta sie o tym, pisze, my zbieramy tutaj efekty. Choćby Majka odebrana przez miłośników psiaków. Cudownie o sobie opowiadali. Ze schroniska odebrali, dowartościowali się dając 5 dych na schron. Jacy byli dumni. Chodzili po schronisku, główkami kiwali, nawet łezki w oczętach mieli. Zdjęcia koafiury i teksty do fotografii "Majeczko na zawsze z nami". No (k)lawe i sztory. Majka znudziła się nieco ponad roku. Oddali a co tam. Majka w depresji zrezygnowana. Nie chciała jeść i pić. Inne psy ją zaczepiały, aż któregoś dnia makabrycznie pogryzły. I te nawiedzone dogomaniaczki zajęły się. A "dobremu państwu" to lotto. Albo historia pieseczka oddanego Pani pełnej ochów i chyba achów też (umowy nie było) pisała, pytała, wymiary ogona, w kłębie, wzrost, kolor. Psiaka widziała przy odbiorze, mało z zachwytu nie padła. Piesek a jakże dowieziony do domciu kilkaset kilometrów. Nie minął tydzień jak pani zameldowała aby natychmiast psa odbierać bo jest 5 cm za duży. Nie wiem do czego przymierzała. To dwie z wielu. Ale Ty nawet nie pofatygujesz się żeby poznać te i inne. Bo po co? Wszedłeś na forum bo jak sam między wierszami powiedziałeś lubisz zadymić. To dym ile wlezie, skoro ci to sprawia przyjemność i czujesz się gieroj. Szkoda być może że tak się stało, ale Tuptuś znajdzie domek dobry, bo znajdzie się na pewno. [/B][/COLOR] Pani Ania miała już umówiony termin, a skoro to po Waszej stronie się coś zmieniło, to należało się odezwać. [COLOR=Blue][B]Potwierdza się tym samym to co wcześniej powiedziałam [/B][SIZE=1](w jakiś tam sposób to sprawdziłam ale Ty bywalec licznych forów wiesz zapewne jak to się robi). [B][SIZE=2]Gdybyś jednak[/SIZE][SIZE=2] pofatygował się to zauważyłbyś, że padły tu prośby również do LiNy o wyjaśnienie sprawy. Ale to nie jest twoim celem. Bo po co, od razu jak wszedłeś tutaj z założeniem pokazu jakie to dogomaniactwo paskudne. Klapki, oczy i wio przed siebie. Jasne jak plecy Murzyna. Teraz zapewne będziesz mówił, że "wszystkiemu winni są Żydzi, Murzyni, cykliści i dogomaniacy". [/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR] Jeszcze raz warto powtórzyć. Transport był nagrany i po stronie Pani Ani wszystko było aktualne. A skoro zmianom uległy plany transportowe, to należało powiadomić o tym. Zwalanie winy na chętnego do zakupu jest co najmniej niepoważne. Już raz na tym forum pisałem o totalnej indolencji i braku profesjonalizmu tutejszych "rzeczniczek praw zwierząt", i jednak się nie myliłem. Dziś Tuptuś miałby dom... Ale nie ma... z czyjej winy, odpowiedzcie sobie wszyscy sami... [COLOR=Blue][SIZE=1][B][SIZE=2] Polecam np wątek również na tym forum gdzie ci lepsi, bez totalnej indolencji, zawodowcy handlują pieskami do laboratoriów i innych przedziwnych miejsc. Ale po coi ja polecam? przecież i tak nie zapoznasz się z tematem, po prostu masz potrzebę flamowania. Mam świadomość, że niestety trafiły się i zapewne trafią jednostki wśród dogomaniaków działający na szkodę zwierząt. Tyle że działanie na szkodę to np. sprzedawanie w podejrzane miejsca. Ale na pewno nie fakt zawahania, wątpliwości, czy niedogadania się stron. [/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR] Pozdrawiam, Wujaszek[/quote] [COLOR=Blue][B]Pozdrawiam Wujaszku - jaka pogoda dzisiaj na Śląsku? Bo w Warszawie słoneczko śliczne świeci. Na podwórku bawią się dzieci. Bawią szczerze i radują, inni po forach pasjami flamują. Piszą sobie, może pisują [/B][SIZE=1][COLOR=Silver] [B][SIZE=2][COLOR=Blue]Jedynie słuszne poglądy sobie przypisują [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=Blue][SIZE=1][COLOR=Silver] [B][SIZE=2][COLOR=Blue][SIZE=3]Pozdrawiam Wujaszku Tomie, aczkolwiek nie wiedzieć czemu z Wanią mi się kojarzy[/SIZE] :evil_lol:. [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=Blue][SIZE=1]Szalenie ożywiłeś nam forum. Mam nadzieję że jednak nie opuścisz nas, pomimo że akurat ten akt sztuki zakończony. ___________________ [B] EDIT:[/B] [SIZE=2] Dodam, że dla mnie kandydatura Pani Ani była OK od początku. Ale to jak się chce to łatwo wyczytać. Przypomnę że zaimponowała mi tzw odrobieniem lekcji i faktem ze bardzo zainteresowała się chorobą. Ale to jak się chce to tez można przeczytać. Pisałyśmy do siebie, rozmawiałyśmy na GG. Cały czas mi pasowało. Wątpliwości miał dom tymczasowy po rozmowie telefonicznej. Zdziwiłam się ale po licznych historiach z jakimi miałam do czynienia, uznałam ze wszystko jest możliwe. Niemniej jednak nie zastosowałam Twojej Wujaszku jedynie słusznej metody i nie[/SIZE] [SIZE=2]wpadłam na forum, nie rzuciłam np. hasła "wszyscy z Katowic są źli". Wzorem Twojej Wujaszku, oceny dogomaniaków.[/SIZE] [/SIZE][/COLOR][/SIZE] [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR]
  7. Super, ale się cieszę. Mizianka dla Jokera.
  8. [quote name='mru']na pewno znajdzie się wspaniały domek dla Czarusia :)[/quote] I to będzie super domek i na zawsze
  9. [quote name='zulugula']Wydaje mi się, że suńka trafiła do p. Biedrzyckiej z innego miejsca. Nie mam pojęcia, jak wyglądało jej wcześniejsze życie, ale do tej pory jest bardzo nerwowa. Gdy odwiedził nas sąsiad, było słychać jak kośćmi o szafę w przedpokoju stuka - po prostu cała drżała. Na dworze ładnie chodzi na smyczy, jest nauczona czystości. Nie mogę jej jednak odpiąć, bo wiem, że gdy się czegoś wystraszy to może już do mnie nie wrócić. Blanka (to jej nowe imię) kocha dzieci! Dzisiaj bawiła się w mieszkaniu jak mały szczeniak (a ma 4 lata). Poczuła się już troszkę bezpieczniej i zaczyna szczekać. To częściowo ze strachu, ale próbuje też nas bronić. Nie pozwala nikomu z dorosłych zbliżyć się do mojego synka :lol: Co prawda zabraniam jej szczekać na ludzi, ale obserwuje wszystko z daleka i warczy sobie po cichu ;) Blanaka chodzi za mną po mieszkaniu i nie spuszcza z oczu. Początkowo nawet do łóżka mi się pakowała, gdy szłam spać... W zasadzie to bardziej kociak niż pies. Nie jest miniaturką, a wskakuje mi na kolana, przytula się główka do ciała i zamyka oczy. Dopiero wtedy czuję jak schodzi z niej ten cały lęk, całe napięcie. Chciałabym bardzo dowiedzieć się co ją takiego we wcześniejszym zyciu spotkało :shake: Może wtedy zrozumię co powoduje u niej taki stres.[/quote] Czy ja bym mogła Twoje wrażenia i obserwacje wykorzystać w 4 edycji aukcji? Będzie nacisk na adopcje i przyda sie jak poza zdjęciami będzie kilka niusów z domków (może trochę moderowanych).
  10. [quote name='dogman']A gdzież to te Twoje felietony poczytać można? [COLOR=Blue][B]Wujku szukaj a znajdziesz. Wierzę w Ciebie jak patrzę na Twoje argumenty.[/B][/COLOR] Zgadzam się. Tylko czy papier zapobieże takim historiom? [COLOR=Blue][B]Nie, oczywisce że nie, ale często jest tak że ktoś niepewny jak usłyszy "papier" to sie wycofuje. To znaczy konkretnie co jest w tym papierze. Miałam osobę która gorąco zapewniała nie tylko o miłości a także że bardzo uważa na swoją sunię i nie dopuszcza do psa. I oczywiście chce bez sterylki bo ona "będzie uważać". I wystarczyła chwila wahania nad umową i prośba o napisanie że ani razu. Powiedziałam wtedy że "sunie trzeba chociaż raz" i ... pani zawyła z radości i powiedziała ależ oczywiście, moja nawet dwa razy była.[/B][/COLOR] Wybaczam :D Racja, oczywiście. Znam też jednak - z pozycji kogoś, kto chętnie i aktywnie udziela się na forach - takie podejście, że nowo przybyli userzy są traktowani z dozą wyższości ze strony starych wyjadaczy. [COLOR=Blue][B]Zgadzam się. Ale jest druga strona medalu to jak gdy uczysz się zawodu, zaczynasz od przynoszenia piwa majstrowi. I wyrasta wtedy dobry czeladnik w tym przypadku user. Taki "popchnięty" przez poparcie znajomych królika na ogół kiepsko sobie radzi po czasie gdy ochronka zniknie. Co do twojego bywania na forach dało się zauważyć. Bywasz i lubisz "zadymić". Sorry ale ja tez bywam i to dość czynnie również adminując i moderując tu i ówdzie. Na forum ogame byłeś? Zapraszam :)[/B][/COLOR] Dobrze, że nie Wujku Samo Zło :P [COLOR=Blue][B]Jak bardzo chcesz i się postarasz nie ma sprawy, a potrafisz :)[/B][/COLOR] Piszę teraz z pozycji osoby obserwującej pewne zjawiska z boku - taka ma socjologiczna natura :D Ale zapewniam Cię, że było kilka wydarzeń w moim życiu, gdy czegoś bardzo chciałem, gdy chciałem się przysłużyć dobrej sprawie, a na drodze stanęła mi biurokracja. Boski Wujku jesteś. Serdeczności i cieplusieńkie uściski. Swego czasu Olga Jackowska śpiewała, że boskie to Buenos jest, Buenos Aires...[COLOR=Blue][B] No Buenos to raczej nie jesteś, ale nad Airesem zastanawiałabym się[/B][/COLOR] A dziękuję, dziękuję :) Pozdrawia Wujaszek [COLOR=Blue][B]Ależ bardzo proszę[/B][/COLOR] [/quote] [quote name='bianka0']Witam.Przykro mi .ze zakwalifikowałyście mnie do osób wątliwych co do adopcji.Starałam się wstępnie przedsawićwarunki jakie mają u mnie psy.Sądziłm że jeżeli będziecie miały pytania to one padną,a ja na nie odpowiem.Podałam kontakt do dogomaniaczki,która mobłaby wam potwierdzić warunki przebywania u mnie psów i wykonać wizytę przd..,po.. i w tracie adopcji.No cóż tak to bywa.Z drugiej stony rozumiem was ze Katowice są znacznie bliżej niż Lublin i nie będziecie miały tak dużego kłopotu z transportem.Cieszę się że Joker będzie miał dom,tylko szkoda że nie mój.Wczoraj bardzo cieszyłyśmy się z córką ,bo obie w nim zakochałyśmy się..Jeżeli będziecie miały kłopot z jakimś jamnikiem, a ja stanę się dla Was wiarygodna to nadal proponuję mój dom.Pozdrawiam Ps.Oczywiście że pieski(jamnik i kundelek jamnikowaty) mieszkają w domu.Na podwórku mieszka i ma swoją budę ten większy kundelek ,ale on tak mieszkał u ludzi od szczeniaczka i nawet nie chce wchodzic do domu.[/quote] [COLOR=Blue][B]bianka0 wybacz jeżeli niewłaściwie zostałaś oceniona. Poniekąd Ciebie rozumiem, bo wiem ile pracowałam, pracuje na [/B][SIZE=1](oj nie lubię tego określenia ale nic innego mi nie przychodzi do głowy)[/SIZE][B] na swoją markę. Nie zrażałam sie jednak niczym bo miałam cel. Poza tym weź proszę poprawkę na nadwrażliwość osób aktywnie działających. Wiem po sobie, dotknęłam tak zaskakujących przypadków, tak paskudnych, ze wole dmuchać na zimne. Tym bardziej ze kocham jamniki. Mam osoby które mają "namiary" do mnie i czekają na tego psiaka z moich ogłoszeń. Dzięki temu 4 jamniki mają domy i nawet chwili nie były na allegro. A z domkami mam dobry kontakt. :cool1: [/B][/COLOR]
  11. Wujku Tomie Jakże cieszę się że jesteś martwiłam sie już o Ciebie. :cool1:
  12. Kochany Wujku - Natchnienie Moich Felietonów. Umowa jaka jest taka jest. Nie wiem jaką czytałeś. Ja mam swoją. Podchodzę do tematu na zasadzie "są ludzie i taborety". Bywają postacie głoszące referaty pełne miłości do zwierząt wszelakich. I potem odbiera się się taką biedę w trybie interwencji, totalnie wyniszczoną, chorą. I to są udokumentowane przypadki. Bywają też ludzie którzy pierwszym zdaniem budzą zaufanie i to się sprawdza. Ja osobiście podchodzę dość elastycznie do tematu. Bywa że ktoś długim gadaniem nie przekonuje mnie i... cóż często słusznie mam wątpliwości. bywa również że "zagra" od razu jak ostatnio gdy adoptowałam (osobiście) Toskę. No własnie Tosca była zabrana w trybie interwencji z Zamościa. Rozumiem że masz lekcję odrobioną i wiesz dlaczego tam konieczna była i jest akcja ratująca psiaki. Notabene Pan Kierownik tego tzw schroniska, ma bogatą karierę medialną w postaci cudnych, pełnych frazesów i pisanych "na okrągło" tekstów. Podobnie jak Lach z Krzyczek, który podstawia osoby ślicznie nawijające w temacie. Tu też się nie wdaję w szczegóły bo cały czas zakładam Twoją wierzę:razz: na temat co i jak się postępuje ze zwierzętami. Rozumiem że wystarczy powiedzieć KOCHAM i to jest prawda. Teraz wiem dlaczego co poniektórzy znakomici mało się nie posikali z zachwytów przedstawiciela kolejnego bratniego Narodu. I to pomimo że tych bratanków i skutków ich "miłości" mieliśmy okazję odczuć wiele. o wiele za dużo. Ale przecież oni chcieli, to co za problem. Proste jak budowa cepa. Wybacz ale nie wystarczy wejść na dogo i np sypnąć jednym z bardziej znanych nicków. Bo to nie jest argument. Drogi Wujku Oponencie argumenty poproszę na dowód że opowieści pt CHCĘ są wystarczające. Bo chyba nie chodzi o to że NIE CHCEM ALE MUSZEM. Bo niestety bywa tak. I jak wspomniałam są na to udokumentowane źródła. Wystarczy na chwilę zaniechać opcji "Wujek Dobra Rada" a skorzystać z "Wujka Googlarza". Wujku Dobra....upsss sorry Wujku Tomie uwielbiam Twoje wejścia są takie trafione. Boski Wujku jesteś. Serdeczności i cieplusieńkie uściski.
  13. Chętnie wybrałabym się na to posiedzenie, ale w poniedziałek będe wiedziała czy to możliwe. Zaczynam nową pracę [SIZE=1][COLOR=Silver](wreszcie ktoś chciał mnie zatrudnić :evil_lol:)[/COLOR][/SIZE]. Jak tylko będzie to możliwe to na pewno pojadę.
  14. Shilka na jedynke marsz
  15. [CENTER][IMG]http://images32.fotosik.pl/292/101f2e5dac5c6b50.gif[/IMG] [/CENTER]
  16. [quote name='anka']Sytuacja jest prosta. Ja powiedziałam jasno i wyraźnie, że biorę Tuptusia. Jednak znalazłam Jokera w pobliżu, i stwierdziłam, że mogę go wyciągnąć również ze schroniska, bo mamy warunki. Teraz na wątku z Jokerem i na tym również zostałam przedstawiona prawie jak zbrodniarka, a chciałam tylko pomóc dwóm psiakom!!![/quote] Na głowie stanę a to wyjaśnię. Aż zaraz spojrze na wątek jokera bo tam miałam wątpliwości [SIZE=1][COLOR=Gray](nie o wszystkich napisałam bo nie wszystko pisze ale jestem w trakcie sprawdzania)[/COLOR][/SIZE] ale nie dotyczyły ciebie tylko osoby o innym nicku. W takim razie ja wrócę do naszych wcześniejszych rozmów, pominę sprawy telefonów nie było mnie przy tym. Ale skoro jest osoba która ze mną rozmawiała dużo o padaczce, sama zainteresowała się ta chorobą to dla mnie jest priorytet. Może tak LiNa niech rzuci kamieniem ten kto jest bez winy. Może przemyśl to jeszcze raz, może ... zresztą jak mówiłam tam jest mnóstwo dogomaniaków można sprawdzić. Może jednak jest to po prostu niedomówienie, a takie bywało, wiem że LiNy teraz nie ma. Na Tuptusia jest dużo chętnych (Jokera jeszcze nie ogłaszałam). Ale spróbujmy wrócić do wcześniejszych rozmów. Czasem coś sie nie dopowie. :cool1:
  17. [FONT=Arial Black][SIZE=4]LiNa wyjaśnij sprawę bardzo proszę. [FONT=Arial][SIZE=3]Ja nie chcę zwodzić ludzi. Nie mogę obiecywać psiaka i dawać nadziei. Jest możliwość w Katowicach sprawdzenia, są dogomaniacy na tym terenie w tym jamnicze ciotki. Ja zaraz zgłupieję nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Wyadoptowałam wiele psiaków, niektóre osobiście. W życiu nie miałam niejasności jak adoptowałam dzięki allegro, poprzez kontakt z dogomaniakiem. :cool1: [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT]
  18. [quote name='majqa'][B]azaliż [/B]rzekłam...(tylko mnie nie dopytuj czy zaliżę :evil_lol:), gwar, slangów i tentegesów Ci u nas dostatek. Feel invited! :eviltong:[/quote] [B]Majqa[/B] ty i u mnie na Gibalaku [SIZE=1][COLOR=Silver](taka Brzeska drugiej strony Wisły)[/COLOR][/SIZE] sieknęła nieźle mielonym po gałach. :cool1:
  19. [quote name='bianka0'][...ciach...][COLOR=Red][B]Pokryję wszystkie koszty[/B][/COLOR],na razie cena wykupu ze schronu to 35 zł.Jeżeli będzie wiadomo jakie koszty transporu i inne to pisz lub dzwoń natychmiast robię przelew. Co z tym drugim jamnikiem?Może też go trzeba zabrać do domu tymczasowego?.Tracę teraz kontakt z dogomanią na kilka godzin.[/quote] [SIZE=3][B]Rozumiem że w kosztach uwzględniasz kastrację :) Aha bo może uciekło moje zapytanie, napisz dokąd konkretnie miałby jechać Joker.[/B][/SIZE]
  20. [quote name='danka1234']No Isadorko z tym psem to nie historia ale ciąg dalszy,sprawa wróciła po paru miesiacach i jest ciag dalszy tej historii,ten sam. Joker to młody śliczny jamniś i pewnie bedzie jeszcze wielu chętnych i trzeba ich dokładnie sprawdzic tym bardziej ze młody psiak i nie kastrowany.[/quote] Tak wiem, ja rozpatruję Danusiu ewentualnie możliwość tymczasu u ciebie. Bo wg mnie jak ma iść w niesprawdzone miejsce to jest to bez sensu.
  21. zdjęcia - rewelacja, świetne: [url]http://i290.photobucket.com/albums/ll253/mazurski/IMG_2443.jpg[/url] [url]http://i290.photobucket.com/albums/ll253/mazurski/IMG_2442.jpg[/url] :cool1:
×
×
  • Create New...