Pogratuluj kuzynowi ode mnie braku wyobraźni.
Inna sprawa, że do Michała i chłopaków w wigilię w nocy podleciał pies w odwróconych kolcach, agresywny i M. stawał na głowie, żeby Baaj do niego nie doskoczył własnie z powodu obaw o oczy i łapy wilczyska.
Michał skleja taśmą znalezione kawałki. Szkoda, że Baaj wybrał książeczkę - był na stole np. karton po mleku, jakiś ręcznik papierowy. A on wziął to, co najupierdliwsze, ale przynajmniej niezbyt kosztowne.