-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
Traper u jamora robi się na psa - POMOCY z finansami...!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
chyba nie, z tego co zrozumiałam to pan go od kolegi ma czy coś... -
pan dziś przyszedł do lecznicy w Konstancinie Traper to młody pies, którego przygarnął chyba rok temu Traper zaatakował ojca pana, ojciec grzebał mu przy misce... w każdym razie w [B]sobotę za tydzień eutanazja [/B]a ja nie mam pomysłów :( [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER6.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER8.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER7.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER-10.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER-11.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
byliśmy z dzikusem na "spacerze" - na razie jest słabo, najlepiej do niego gadać i rzucać jedzenie. spacery to jeszcze chyba nie teraz... anyway jest inny problem do lecznicy przyszedł dziś pan, właściciel mixa rottka i ONka Trapera Traper zaatakował jego ojca, jak ten mu coś przy misce majstrował [B]w każdym razie w sobotę eutanazja...[/B] ręce mi opadają, bo nasze finanse na psy się nie dopinają :( Kąsek w hotelu teraz, nie ma za bardzo kasy, Pit też w hotelu, to samo z kasą... no i pozostałe psy są i dzikus do wyciągnięcia. help... [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/traper/TRAPER-11.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/197986-w-sobot%C4%99-eutanazja-mix-rottka-i-ONka...-POMOCY%21-mamy-7-dni"]http://www.dogomania.pl/threads/197986-w-sobot%C4%99-eutanazja-mix-rottka-i-ONka...-POMOCY!-mamy-7-dni[/URL]...[/B] [/CENTER]
-
nie wiem, mówi ze by wzięła ale sie boi że się jej psy nie dogadają jak wyjdzie do pracy to się coś stanie i w ogóle taki standard. mimo oferty pomocy z naszej strony... (i ja gadałam z nią i Paweł) liczę, ze jak sie spotkamy jutro to może ją przekonamy (mąż podobno bardziej się nie zgadza...) jeśli ktoś się jutro może stawić i pomóc w przekonywaniu i pertraktacjach to byłoby super :)
-
aha, Hazmat już u nas ponad rok :) fajna była impreza, sto lat sto lat alleluja! [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/moje/DSC00696-1.jpg[/IMG] a po imprezie można spać, np. tak: [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/moje/DSC00692-1.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o nie, muszę wszystko pozmieniać :) teksty i tytuły, o rany :) -
[quote name='emilak']a moje zdanie jest takie, że jak nic złego się psiakowi nie dzieje, mam swoje miejsce ludzie przynoszą mu jedzenie....to może jest szczęśliwy......ratujcie bidy, z nie psa który wybrał wolność i samotność...litości[/QUOTE] nigdy nie ma tak, że pies wybrał wolność i coś tam. to jest wina człowieka. ten pies nie wybrał latania po parku, nie wybrał bania się ludzi. dziś wydaje się komuś, że jest mu dobrze ale to nie ten ktoś śpi w parku na mrozie -20 w środku wielkiego miasta (bo to jest środek warszawy!) jeden przyniesie mu jedzenie a drugi zasadzi kopniaka, młodzież się nudzi, imprezy w mieście trwają... takiemu psu może stać się wszystko. [quote name='emilak']po co zabierać mu życie, które mu pasuje... zajmijcie się głodnymi psami na metrowych łańcuchach, szczęnnych biednych bezdomnych suniach, a nie samotnikiem, któremu na siłę chcecie zniszczyć schroniskiem życie...naprawdę zanieście mu jedzenie, ale nie łapcie go....co za pomysł z tymi środkami nasennymi...o boże...czemu wy nie potraficie zrozumieć, że są psy, które kochają wolność...dodatkowo uważam, że schron to jest ostatecznoćś, którą niszczy się psa, nie macie dt to po co to robicie...[/QUOTE] a może zajmijmy się wszystkimi? nie tylko te na łańcuchach są skrzywdzone. pies, który lata samopas po Warszawie. ale ciekawe jest to, że piszesz "zajmijcie się" a nie "zajmijmy się", to też dużo mówi haha. łato jest wchodzić na wątki z daleka i pisać zróbcie to a tamto, bo ja to mam daleko. Ty uważasz, że on kocha wolność a zapytaj prezydenta miasta o zdanie :P czy on kocha psa w parku w centrum miasta... zanieście mu jedznie? raz mamy mu zanieść? a on jeszcze kjilkanaście lat będzie żył, to chyba raz się nie naje na zawsze... z fragmentem o DT się zgadzam. ale znaczy mamy czekać aż ktoś w niego petardą rzuci? wiesz jak wygląda choćby taki sylwester w Warszawie? na drugi dzień niemalże chodzi się po szkle... [quote name='Delph']Środki nasenne na pewno lepsze niż bezsensowne ganianie i stresowanie psa, który uciekając może wpaść pod samochód. Pomysł ze schroniskiem mi się nie podoba, już chyba lepszy hotel z boksem. Zostawić go też głupi pomysł. Prędzej czy później odłowi go SM, bo to centrum miasta i ktoś to zgłosi. Poza tym to nie tereny wiejskie, gdzie psiak może się rozeznać, poznać okolicę, ludzi, psy i jakoś funkcjonować. To centrum Warszawy, pędzące samochody, mega ruchliwe ulice, tłumy ludzi (psychopatów też) i psów niekoniecznie przyjaźnie nastawionych. A zarządzający parkiem pewnie niedługo zainteresują się "problemem".[/QUOTE] ze środkami nasennymi będzie problem. jak się je poda to trzeba psa mieć na oku na 100% aż do momentu zaśnięcia. tu jest otwarty teren, trzeba mieć albo dużo osób albo zagonić go gdzieś, skąd nie będzie mógł uciec przez chwilę... zbyt wielkie ryzyko inaczej, że zniknie z oczu i gdzieś zaśnie. hotel z boksem lepszy, tylko po 1 -za co? i po 2 - do takiego hotelu też ktoś musiałby jeździć a my mamy 20parę psów pod opieką tylko we dwójkę i nie znajdziemy czasu na regularne częste bywanie u niego. ktoś musiałby pomóc. jest nas tu kilka... dokładnie, jak go zostawimy to w końcu Straż Miejska go złapie, nie ma szans. to już nie jest warszawa 30 lat temu czy nawet 20, to jest dzisiejsza warszawa i nie ma to tamto, że pies wolny szczęśliwy tylko ma być miasto czyste, bezpieczne itp. itd. To nie są też obrzeża, gdzie SM machnie ręką jak znaczy, że pani X dokarmia psa - to jest samo CENTRUM. w końcu ktoś, jakaś matka z dziećmi czy coś, głosi psiaka, zgłoszeń o nim pewnie już było wiele i w końcu jego kwestia będzie musiała zostać rozwiązana. co prawda SM łapanie psów nie zawsze dobrze idzie, ale jednak idzie.
-
Saszka zamarzała w dziurawej budzie - teraz grzeje się w swoim domu! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Saszka nie ma cieczki, po tygodniu wygląda już też o wiele lepiej - więc ją umawiam jutro na ciachanie :) -
tak :( już się nawet z Diego nie bawi :( już tylko Hazamat (ale Hazamat na szczęście lubi wszystkich)
-
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o bozeeeeeeeeeeeee ale śliczny, padłam :) -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a, bo święto było i im zdjęcia zrobiłam dwa ;) haha -
Krzysztof Odkrywca - malutki i starutki. mój aniołek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jezu, APSA a Ty co, aż sie przestraszyłam :P u na spoko, bez zmian :) Krzyś bez zmian w kółko chodzi, ale coraz mniej i mniej. ogarnia wiele rzeczy, niestety szans na normalność to nie ma :( szkoda, fajnie by wyglądał na łóżku :( trochę odrasta mu sierść, ale wolno i rzadko niestety... -
Beciu ostatnio z TZ czytaliśmy pierwsze strony wątku Gacusia... ale się uśmialiśmy no i wzruszająco też było ;) a Gacuś w tym czasie u TZ na kolanach sobie nieświadomy niczego spał. dzięki za Gacusia, że go wtedy wyciągnęłyście tak sprawnie i że pobył u Ciebie chwilę i że teraz mam go ja :) jest boski haha a chyba jeszcze wiecie kwiaty kupię i pojadę na Bodycha (gdzie znaleziono Hazmata), żeby ludziom podziękować, że go wywalili :P
-
Saszka zamarzała w dziurawej budzie - teraz grzeje się w swoim domu! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
no niesamowite szczęście miała, że tak szybko... :) -
w samo południe w sobotę, w ogrodzie od strony Senatorskiej. jeszcze TZ z katjaczkiem gadał ale nie wiem, ona mówi że niby by wzięła jeśli z jej psem się dogada a jej pies to york, więc na dzień dobry może się super nie dogadać, ale tak naprawdę to dwa małe psy, które w końcu na pewno się dogadają. boję się, że złapiemy, odwieziemy na Paluch i zapomnimy o nim...
-
Saszka zamarzała w dziurawej budzie - teraz grzeje się w swoim domu! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
eee słabo nikt sie nie cieszy :P -
Saszka zamarzała w dziurawej budzie - teraz grzeje się w swoim domu! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pani Kasiu, oficjalnie oświadczam, że Saszka jest już właściwie Wasza :) Pani z Primy ocenia Was bardzo dobrze, na 5+ :) czyli teraz omawiamy resztę. Jak mi pisałaś, lepiej żeby Saszka została tu wysterylizowana. Jeszcze chwlę poczekacie, ale będzie pewność, że jedzie w 100% gotowa :) jutro zorientujemy się kiedy można sterylizować... no i w sumie pozostaje Wam niestety jeszcze chwilę poczekać :) ale co to jest wobec posiadania potem ślicznej Saszki! nowe fotki powinny być w weekend ;)