-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
i co, sprawdzi ktoś dom? a ja mam wieści, trochę stare bo zapomniałam wrzucić - ale Coffie i Negro spotkali się niedawno w parku :) [CENTER][IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/ostr_mal/DSC_0892.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/ostr_mal/DSC_0904.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/ostr_mal/DSC_0910.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/ostr_mal/DSC_0918.jpg[/IMG] czy wiadomo co u reszty maluchów? ja wiem, że psiak z Lublina ma się też super, też mam gdzieś zdjęcie jak śpi do góry kołami :) a reszta...? :roll: [/CENTER]
-
Buli rośnie :) Agnieszka pisze: to już prawie mężczyzna ! Już się na kolankach nie mieści :( Ale nadal pociecha ogromna i ma w sobie tę uroczą radość dzieciaczka ! ;) [CENTER] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/Buli/wiekszy.jpg[/IMG] [/CENTER] a mamy szczeniaków nie widziano w lesie od 2 mcy... wiadomo co u reszty maluchów...?
-
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
to zobaczymy :) fajnie by bylo, gdybym była. -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ja bym bardzo chciała - a o której to będzie? :) we wtorek zdaje się na fizycznego jadę do roboty :) -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
o to niech ogarnie tę astmę chłopak we wtorek :) -
co buduje? mięśnie?
-
jutro jedziemy jednak, qeram pomoże :) może nawet Abre zastąpi :)
-
Abra nie moze, co za tym idzie Ola sama nie przyjedzie, damn! w niedziele my odpadamy cholera na pewno... :/
-
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
dzięki :D numer jest na pierwszej stronie, ale wysłałam już pw! -
Dwa psy w tragicznej syt Psk. Plastuś odszedł, Karinka w DS
mru replied to a topic in Już w nowym domu
wybaczcie, że ja tak rzadko. wpadam czytam i wrzucam wpłaty na nasze konto :) 2011-02-14 JOANNA S. 10,00 zł 2011-02-14 MARIOLA G. 15,00 zł 2011-02-14 MMD 100,00 zł 2011-02-14 Ż. IWONA 30,00 zł 2011-02-14 EWA L. 10,00 zł 2011-02-14 KOCUREK 25,00 zł 2011-02-14 AGNIESZKA SZ. 100,00 zł 2011-02-14 B. KAMILA 30,00 zł 2011-02-14 F. ZBIGNIEW 90,00 zł 2011-02-14 BELA51 20,00 zł 2011-02-14 AAGata_81 20,00 zł 2011-02-15 B. ANNA 100,00 zł 2011-02-15 ANNA SZ. 30,00 zł 2011-02-15 JAKUB Ł. 25,00 zł 2011-02-15 A.M. P. 37,33 zł 2011-02-16 bea100 100,00 zł 2011-02-16 MARIA SZ. 35,00 zł 2011-02-16 MONIKA G. 30,00 zł 2011-02-16 RAJMUND N. 10,11 zł 2011-02-16 MILENA RZ. 20,00 zł 2011-02-17 D. MAGDALENA I D. PAWEŁ 50,00 zł 2011-02-18 EMILIA S. 20,00 zł 2011-02-21 EWA B. 50,00 zł 2011-02-21 MAŁGORZATA D.-CH. 50,00 zł 2011-02-23 LIDECZKA 20,00 zł 2011-02-24 MAŁGORZATA T.N. 25,00 zł razem: [B]1 052,44 zł [/B] -
[quote name='sleepingbyday'] mru, jak tam telefon :eviltong:?[/QUOTE] weź zadzwoń jutro po 10 lub ja oddzwonię, bo mnie kurde praca czeka do 4 rano :)
-
[quote name='sleepingbyday'] zresztą sporo "smakowitych" infromacji usłyszałysmy z abrą od faceta [B]na wizawisie miejsca, gdzie koczowało trzech muszkieterów[/B]. [/QUOTE] o to już wiemy gdzie tę herbatkę dają :)
-
qeram, klatkę mamy Waszą :) on już do niej nie wejdzie, zwiał bo to jest ta klecona klatka - ja ją osobiście lubię za jej lekkość, ale widać czarny sobie poradził z wyjściem szybko - mądrala z niego. już do klatki raczej nie wejdzie, ostatnio się czailiśmy w 5 miejscach z cieczką i kiełbasą i tak że klatka stała a my za zaspami cierpliwie po 30 minut ;) do tej karmiącej chyba nie podchodzi, znaczy nie wiem no, on jest taki ostrożny... sobota aktualna everyone?
-
kastracja to niezły pomysł, nie ma gwarancji ale zawsze i zdrowotnie w takim wieku lepiej - tylko niech go przebadają przed zabiegiem (krew - morfologia i biochemia) a co do agresji czy coś - oddanie nie pomoże psu, pomoże tylko Wam pies nadal będzie miał jakiś problem, jesteście z warszawy? może mój Paweł coś doradzi? on jest szkoleniowcem... doradzi na pewno, tylko trzeba chcieć słuchać i pracować :) jeśli jesteście zainteresowani - mogę podać numer do niego na pw
-
[quote name='golf'][B]pod koniec stycznia znalezionego potraconego przez samochod pieknego psa [URL="http://img690.imageshack.us/i/apek.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/598/apek.jpg[/IMG][/URL] [/B]leczenie zlamanej lapy i cos tam jeszcze to koszt ok 1200 zl.Na koszt gminy. Zglosila sie wlascicielka psa, ale nie jest w stanie pokryc kosztow leczeniea.Zglosila sie do gminy o dotacje na lecznie. Gmina moze dac 400zl, jednak wlascicielka nie moze dlozyc reszty kasy.W tej sytuacji pies nadal jest w lecznicy,na koszt gminy i szuka nowego domu...czyli nowy wlasciciel otrzyma psa wyleczonego przez gmine. Oczywioscie trudno zeby gmina sponsorowala lecznie uciekinierow, ktorzy maja domy,ale czasami.. qrwa!! łancuch czeka[/QUOTE] sprawa jest bardziej skomplikowana pani w ogóle nie chce wyłożyć ani złotówki! a - umówmy się - z panem Darkiem da się dogadać - czy to raty, czy odpracować, dałoby radę! tylko właściciel powinien współpracować... pies nie był oznakowany, nie miał nic! za to już powinien być mandat... to nie był też pierwszy raz jak pies uciekł, właścicielka mówi że uciekał... (mówi tak gdy zapomni, ze miała mówić, że to pierwszy raz) kobiecie proponowano raty - jej nie stać. zapytałam ile jest w stanie dać? - nic... bo ona ma dziecko, które musiało wyjechać na obóz aż mnie dziwi że gmina jej 400 obiecała, powinni się z nią procesować - za ich kasę wyleczyła sobie psa (koszt chyba w końcu 2tys teraz) - złamanie było bardzo skomplikowane, kość była w 10 częściach! jasne, inną sprawą jest, że pies po wyleczeniu pojedzie na giełdę... ale kurcze z trzeciej strony jeśli ludzie za gminną kasę będą sobie bezkarnie leczyć swoje psy to nic nie zostanie dla tych w prawdziwej potrzebie... (Baszka na tej samej zasadzie była oddana! to był czyjś pies! pani twierdziła, że po potrąceniu znalazła ją i wzięła na podwórko i dokarmiała... i czy ona po wyleczeniu może ją adoptować?)
-
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Awit, Michu na razie w gips wsadzony, żeby się mu noga nie rozjechała bardziej. czeka na zabieg. wyniki krwi są dobra, lekkie tylko odchylenia, nieznaczne. co jeszcze mu zrobić? może serce osłuchać? co jeszcze przed narkozą zrobić skoro chwilę "zyskaliśmy"? -
czarny piękny owczarek w polu... Pazurek już w hotelu! szukamy domu!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
w hotelu w Konstancinie no boski jest, wcale nie taki duzy - ze 20pare kg -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
wczoraj był szczepiony wieczorem. -
czarny piękny owczarek w polu... Pazurek już w hotelu! szukamy domu!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
wczoraj :) fajny jest naprawdę, jak się Beniu będzie ciskał to Ci wcisnę tego ;) ale może nie będzie, Beniu najmniejszy, największy zmarźlak i płacze! -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
zbieramy na zabieg, ale nie będziemy z nim czekać do uzbierania kwoty, będziemy najwyżej spłacać potem dług... no ale może się zbierze w porę? -
to ja wrzucam Sabę - pełny tekst... i fotki. [CENTER] [B]24 lutego [/B] Saba od 2 i pół tygodnia jest poddawana intensywnemu leczeniu: pierwszy tydzień spędziła w szpitalu, gdzie została poddana wielu badaniom oraz rozpoczęto leczenie antybiotykiem i innymi lekami, kąpielami, maściami. [B]Obecnie Saba przebywa w domu tymczasowym do 27 lutego.[/B] Saba jest bardzo przyjaznym psem dla każdej nowo napotkanej istoty i jest absolutnie duszą towarzystwa jeśli się jej na to pozwoli. Pozostaje jeszcze w trakcie leczenia, które wymaga podawania leków i odpowiedniej diety. Czeka na cierpliwego właściciela, który z całą odpowiedzialnością pokocha ją i zajmie się nią w chorobie, która leczy się dość powoli, ale z wyraźnymi sukcesami. Najlepiej czułaby się w dużej rodzinie, gdzie spędzałaby jak najwięcej czasu w towarzystwie, co daje jej poczucie bezpieczeństwa. Ogródek byłby dla niej niesamowitym wskazanym dodatkiem, jako że uwielbia się bawić i przebywać na powietrzu choć zdecydowanie nie jest psem podwórkowym. [B]Saba jest niesamowicie bystra:[/B] - przynosi miskę do rąk, kiedy uznaje, że już czas coś zjeść - kładzie się i siada, kiedy ładnie się ją o to prosi. Najchętniej kładzie się na jakimś posłaniu. Uwielbia natomiast rozkładać się też na łóżku. Początkowo robiła to tylko pod moją nieobecność, ale ostatnio przestała się już z tym kryć. Chyba dlatego, że nabiera coraz większego zaufania. - przynosi rzucaną piłkę i chętnie się nią bawi w towarzystwie - pomaga szukać piłki, kiedy jej szukam (po długim czasie od zabawy dalej kojarzy czego szukać) zaglądając pod meble i sięgając pod nie łapą. - podnosi właściwą łapę, aby przełożyć przez nią ubranie (przed spacerem) oraz wysuwa pyszczek, aby przełożyć je przez głowę - bierze rzeczy dopiero po uzyskaniu pozwolenia - czeka na pozwolenie żeby np. spróbować czegoś do jedzenia, co ładnie wg niej pachnie - ma bardzo wymowne spojrzenia w zależności od sytuacji. Poza tym [B]Saba potrafi pięknie chodzić na smyczy[/B] i często przybiera pozy modelki na wybiegu. W czasie spacerów trzyma się blisko mnie. Wita się nawet po krótkim rozstaniu okazując nieprzeciętną radość… [B]Jeździ też autobusami bez większego problemu,[/B] choć nie za bardzo to lubi. Co innego przejażdżka samochodem – tu czuje się wyśmienicie, najlepiej na siedzeniu wyglądając przez okno. [B]Jest nauczona czystości [/B]do tego stopnia, że załatwia swoje potrzeby nawet poza podwórkiem byle nie na terenie, który uważa za swój. [B]Uwielbia się bawić różnymi zabawkami.[/B] Jak dotąd najchętniej rozrywa w strzępy gazetę (tylko jeśli ma na to pozwolenie inaczej nic nie ruszy) i goni za piłką. Wszelkie zabawy sprawiają jej najwięcej radości, kiedy może je z kimś dzielić. Bardzo przyjaźnie i z wyczuciem zachowuje się w stosunku do kotów, choć one jeszcze podchodzą do niej z rezerwą. W domu jest najspokojniejsza jeśli tylko ktoś jest z nią. Saba bardzo boleśnie przeżywa każde rozstanie. Nie lubi zostawać sama w domu, choć jedne pomieszczenia woli bardziej od innych i w tych, które preferuje potrafi zostać sama na jakiś czas bez podnoszenia alarmu. Kiedy jednak ktoś jest w domu to wystarczy aby Saba zwinęła się w kłębek, natychmiast umilkła i zapadła w sen. kontakt: [B][email protected][/B] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/collie/jeden.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/collie/dwa.jpg[/IMG] [IMG]http://i927.photobucket.com/albums/ad118/mru_int/collie/trzy.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
pręgowana Morena i Tigerek krzywołapek...juz ponad poł roku czekają
mru replied to golf's topic in Już w nowym domu
bycie spontanicznym nie zawsze jest dla każdego dobre :) a Tiger jest boski, naprawdę, liże mnie po twarzy, mruczy sobie, daje łapkę i jest bardzo grzeczny :) -
Michu się zrasta - zbieramy na RTG! poratujcie choć złotówką...! :(((
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
odłożony w czasie :)