Jamnicza Rodzino, u nas jest zawsze hepatil w apteczce.
Psy chętnie jedzą , oczywiście wszystkie leki są polecane przez wetów .
Ja eksperymentuję wyłącznie ze sobą.
Ze zwierzakami to bym się bała. A ostropest je moja Mama.
[quote name='devoner']jaanka pożycz kartofla,okna muszę umyć:diabloti:[/QUOTE]
Myjesz okna kartoflami :crazyeye:
Nigdy nie słyszałam o takim sposobie ;)
Skończył się Batman?
Czy przewinęłaś w szybszym tempie?
Czuję się usprawiedliwiona wycięciem więc sobie będę bleblać :)
Bo niestety tylko to na razie mogę.
W razie co to przegoń i już . ;)
[quote name='yumanji']Napisze do moda,zeby wszystko pozniej wycial w cholere.[/QUOTE]
Jasne. Bardzo słusznie i niech zbanuje te gupie baby co to piszą. ;)
Przeczytałam pierwszą i kilka następnych stron.
[quote name='savahna']Ja tez rzadko, czasem z kuchni zerkam na jakies animalsy:lol:[/QUOTE]
U mnie wszystko robi Kartoflanka z resztą ekipy a ja tylko przy TV i kompie.:siara:
Ale ja miałam Celinkę na myśli. Kupuje się zmielony i dosypuje do jedzenia. No i siemię lniane zalać wrzątkiem odczekać i pić. Osłania przewód pokarmowy. Można samemu pic i dawać psom. Od lat tak robię bo mam wątrobowca.
Dla psów są dobre zastrzyki na wątrobę - ornipural
Oczywiście decyduje wet bo to ma nie kolidować z resztą leków.
Załatwił kilka ulic, taki zdolny.
Ale dosyć sprawnie poszła reperacja, na drugi dzień nowe słupy już stały w pionie.
Potem jeszcze nowe kable.
I można było zajrzeć na Dogo ;)
Ok :)
Przekonałaś mnie.;)
Dziewczyny jesteśmy piękne :multi::laugh2_2::sweetCyb::Cool!:
Taka prosta recepta na urodę-kochać zwierzęta.
Koniecznie trzeba ją rozpowszechnić i każdemu przepisywać :lol:.
Dzięki Marycha.:Rose: