-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Beatrx
-
na opakowaniu karmy jakie jest dawkowanie napisane?
-
jakie dokładnie warunki miały te psiaki? moze by zgłosić tego pana do odpowiedniej organizacji, niech wyciągną stamtąd te psy?
-
musi się przyzwyczaić do nowego miejsca. a w kojcu ile czasu spędza?
-
a ona będzie docelowo na podwórku czy w domu? nie możesz jej na noc zabierać do domu? ma swój kojec czy gdzie jest zostawiana? a póki co nawiąż z nią więź, naucz ją jak się bawić z człowiekiem, naucz ją, że człowiek jest fajny, ze pogłaszcze, da smakołyka ale to wymaga dużo czasu i cierpliwości. pewnie spędziła życie na łańcuchu, więc cały świat jest dla niej nowością i dlatego tak ciągnie. pokaż jej wszystko powoli, daj jej czas na oswojenie się z nową sytuacją. i przede wszystkim naucz ją jeść normalne jedzenie, albo dobrą suchą karmę albo jej gotuj. młoda jest, może i około roczna. ale straszna chudzina z niej
-
[quote name='aleola']Ludzka "pomysłowość" nie przestanie mnie nigdy dziwić. Jadę sobie dzisiaj na rowerze do stadniny. Okolica wiejska: piaskowa droga, pola, łąki, las, a co jakieś 300-400m stoi domek. Mija mnie nagle samochód, ostro hamuje, drzwi się otwierają i puf! wywalony na ulicę zostaje pies jamnikopodobny, stary, gruby. Patrzę i oczom nie dowierzam. Spoglądam na rejestrację: jest obca. Od razu pomyślałam, że ktoś zboczył z trasy krajowej, która przebiega kawałek dalej i w drodze na wakacje, czy z wakacji wywala psa na wsi, tuż pod moim nosem. O co to, to nie! Niedoczekanie. Pędzę na rowerze za samochodem jak wariat, żeby zapamiętać rejestrację. Samochód ujechał jakieś 200m, hamuje ponownie i znów puf! drugi pies ląduje na ulicy. Trzaśnięcie drzwiami, ostry zryw i samochód rusza. Zatrzymałam się. Patrzę, jak psy z przestrachem pędzą za samochodem. Nie zgadniecie... to nie było porzucenie. Okazało się, że facet mieszkał kawałek drogi dalej (jakieś 500m?) i psy wyrzucił z samochodu chyba po to, żeby się przebiegły. Zatrzymał się potem przy domu i dopingował je do szybszego biegu. Potem zaczął krzyczeć, bo jeden z psów nie chciał do niego podejść, gdy go wołał. Pokiwałam z politowaniem głową nad ludzkim lenistwem i durnotą.[/QUOTE] jesteś pewna, ze on tam mieszka? mi się wydaje, ze chciał je wywalić, ale zobaczył że się nimi zainteresowałaś i kłopotów nie chciał i udał, ze tak miało być...
-
ona nie jest na coś chora czasem? a ta klatka w której siedzą to chyba dla królika...
-
[quote name='Paulina516']Mam rozumieć, że są różne odmiany jorków. aha[/QUOTE] nie ma;) po prostu ludzie, którzy kupują pseudojorki bez rodowodu wymyślają różne odmiany swoich psów jak się okaże, że urósł za mały albo za duży;)
-
ja bym nie ryzykowała zdrowia i życia mojego psa, niezależnie od tego kto jest właścicielem agresora;) chociaż skoro "ukarała" psa to może coś jej w tej głowie świta, ze jej pies nie powinien się tak zachowywać...
-
wiesz co bym w tym momencie zrobiła na Twoim miejscu? znalazła tę dziewczynę i razem z nią poszła zgłosić biegającego luzem bez zabezpieczania i kontroli dużego, agresywnego psa. może jakby ją sm albo policja odwiedziła to pańcia by znalazła smycz swojego psa...
-
to ćwicz z nim sam na sam póki nie będziesz miała 100% sukcesów,a nie "w miarę", a dopiero potem próbuj z rozproszeniami typu inne osoby czy psy.
-
seterowi kolce?? psu o takiej sierści, o takiej delikatnej szyi? piesek sam pilnuje? nie no super, tyle tylko że kolczatka służy do PRACY z psami trudnymi, a nie do założenia i żeby "piesek sam pilnował". poszłaś na łatwiznę, zamiast porządnie i do końca z psem popracować. krzywda mu się nie dzieje? może załóż sobie tę kolczatkę choćby na rękę i pociągnij, zobaczysz czy żadna krzywda Ci się nie stanie. a co do tego jego ruchu: seter potrzebuje pracy z człowiekiem, to pies myśliwski, potrzebuje SZKOLENIA, aportu a nie polatania po polu przez trzy godziny. sama mówisz, ze pies teraz wykonuje polecenia. to po co Ci te kolce?
-
Psi oprawca - oszustka!!! Psy odebrano- potrzebna pomoc...! PdZ
Beatrx replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
biedactwa:( to po co ona je brała? żeby je zamęczyć? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Beatrx replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Idziemy grzecznie chodnikiem, przed nami stoi mama z mniej więcej 4 letnią dziewczynką: - ale fajny piesek, mamo mogę pogłaskać? - nie wolno głaskać obcych piesków. - dlaczego? - bo piesek może sobie nie życzyć głaskania. - aha. Przeszliśmy obok i słyszę: - ale ten piesek jest wyprany:D mama już śmieje się pod nosem i mówi: - wyprany, bo tak ładnie się błyszczy? - tak:D -
jaki słodziak:) ma przepiękny nosek:D
-
profesjonalni i zawodowi hodowcy?? buahahaah to są pseudohodowcy produkujący kundelki w typie rasy i wciskający ludziom kit, ze ot rasowce. a nie chcą się zgodzić na badanie u weterynarza, bo pewnie ich psy są chore, do tego nie mają szczepień i odrobaczeń, a to wszystko wyjdzie w gabinecie. a oni chcą zarobić, a nie dokładać do interesu. profesjonalny hodowca to taki, który jest zarejestrowany w Związku Kynologicznym, a jego psy mają rodowody. z takiej hodowli nikt Ci nie będzie robił problemów, żebyś szczeniaka u weta sprawdził;) czemu szczeniaki ze schronisk umierają po adopcji? cóż, takei wyrzucone szczeniaki zaszczepione nie są a mają do czynienia z masą zarazków i niestety mogą zachorować. dlatego często szczenięta umierają w schroniskach:( a kastrowany czy sterylizowany pies to pies pełnowartościowy. kto Ci takich głupot nagadał, ze jest inaczej? albo że chorują potem? kastracja właśnie chroni przed chorobami narządów rodnych, zapobiega urojonym ciążom etc. poza tym, te psy są kastrowane żeby zapobiegać jeszcze większej bezdomności. w tej sposób schronisko ma pewność, ze za jakiś czas nie zostaną im podrzucone mioty po wydanym piesku, czy po dzieciach wydanego pieska. masa ludzi ma tu pieska ze schroniska, albo schroniskowca i psa z hodowli. a umowa adopcyjna jest po to, aby chronić takiego psiaka. przeczytaj sobie warunki takiej umowy i będziesz wiedział, po co ona jest. i tak na koniec: poczytaj o akcji rasowy=rodowodowy i o pseudohodowcach. wtedy będziesz dokładnie wiedział, dlaczego pseudo boi się dać swojego szczeniaka do weta;)
-
[quote name='cockermanka']Wredna jestem - zrobiłam zrzuty z ekranu, i dodałam fotki rodowodu...napisałam pismo i już poszło mailem do stosownego oddziału...[/QUOTE] oby tylko coś z tym zrobili
-
[quote name='shila1404'][url]http://allegro.pl/suczka-biszkoptowa-labrador-retriever-i1781663919.html[/url] maja suke hodowlana a nie chce im sie nawet pokryc dobrym repem zeby szczenieta metryki miały , na zdjeciu rodowodu mozna odczytac dane własciciela[/QUOTE] przecież za to suka może stracić uprawnienia, czyż nie?
-
co dokładnie jest z psem robione? ile razy dziennie? jak często chodzi na spacery? co na nich robi? pies musi mieć zajęcie, bo inaczej zabiera się za "stróżowanie". a co do odwoływania: koleżanka musi go nauczyć przychodzenia na komendę, najlepiej za pomocą długiej linki i smaczków, a dopiero potem powinna egzekwować to przy płocie;) najlepiej jak widzi zbliżający się obiekt do płotu to niech odwraca psią uwagę smaczkiem czy zabawką, tak żeby nie miał okazji na tego typu zachowanie.
-
[quote name='Martens']Jak ja lubię jak piszą "znawcy", którzy nie umieją czytać składu ze zrozumieniem... W pedigree jest 4% danego gatunku mięsa w całości mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Np. w wersji wołowina z warzywami jest minimum 4% wołowiny w całości tych produktów mięsnych. % mięsa i tych produktów w pedigree nie zna nikt, bo to tajemnica producenta ;)[/QUOTE] kurczę, masz rację:P ale nie sądzę, żeby całości miechowych dodatków było w tym o wiele więcej;)
-
a rodzice mieli dysplazję?
-
[quote name='natalia_123']w winstonie jest ok 20% mięsa a więc nie jest tak żle :/ w pedigree jest ok 15,20 %.Więc już tak nie nażekajcie.Jest tam również marchewka,kukurydza,zboża, i kurczak[/QUOTE] winstona nie znam. a w pedigree jest 4% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. tak samo tych warzyw tez jest zastraszająca ilość:roll:
-
[quote name='Martens']Bo normalny psychicznie pies nie powinien. [/QUOTE] wychodzi na to, że mój jest nienormalny, bo jak suka się rzuci na niego z kłami to też potrafi garnitur uzębienia pokazać a nie uciekać z podkulonym ogonem czy dać się pogryźć, bo to suka:roll:
-
[quote name='natalia_123']moja je prawie że cały czas wistona z rossmana i on nie ma jakiegoś makabrycznego składu (np.kluski,mięsko,marchewka) sierść ma ślniącą.[/QUOTE] ile procent zawartości mięsa? ile procent zawartości mięsa w pedigree, które tak wychwalasz?