Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. pewnie, ze chopo jest okej. to ze wygląda na duży na pysku nie ma znaczenia, najważniejsze że pies się w nim dobrze czuje.
  2. nie ma problemu;)
  3. musisz być bardziej uparta od niego;) z tym łózkiem to tak jak mówiłam, naucz go wskakiwania i zeskakiwania na komendę i będzie dobrze:)
  4. [quote name='LadyS']Z wstążką ja to się obawiam, że właśnie więcej osób bedzie podchodzić do takiego właściciela i psa, żeby zapytać, co to jest :diabloti:[/QUOTE] albo ktoś będzie podchodził do pieska, piesek nieładnie się zachowa a potem pretensja do właściciela, że przecież piesek nie miał wstążeczki to powinien być grzeczny i chętny do kontaktów z całym światem:evil_lol:
  5. [quote name='kelsisko'] Argument, że pies jest mały i dlatego puszcza się go luzem bo duży może go zjeść do mnie trochę nie przemawia. Bo jeśli osoba z małym psem ma prawo zakładać, że duży to agresor - to ja mam prawo zakładać, że mały to wściekły podbiegacz. [/QUOTE] w opisanym przypadku nikt nie zakładał, ze duży pies jest agresywny, bo to był po prostu fakt...
  6. [quote name='martulaa88']jesli chodzi o karę ze smyczą , to jest to bardziej kara za nieposłuszeństwo i żeby pies się uspokoił wtedy niby jest spokój ale jak się go spuszcza ponownie jest podobnie:( [/QUOTE] w sensie, ze jak pies się nie słucha czy coś to go na smycz zapinasz jak jesteście na spacerze? to błąd. zapięcie na smycz pies ma kojarzyć pozytywnie, bo inaczej będzie wam uciekał i nie podejdzie jak go zawołasz, bo będzie wiedział, ze wtedy jest koniec spaceru. jeśli chcesz, żeby pies do Ciebie przychodził zawsze i wszędzie musisz być dla niego atrakcyjna. na spacer zabieraj ze sobą psie żarcie np. jakieś psie ciasteczka, podrobione na malutkie kawałeczki i wołaj go co jakiś czas, a jak przyjdzie to chwal i dawaj żarełko. do tego ćwicz z nim komendy i też nagradzaj. niech spacer będzie pracą, a nie bezmyślnym bieganiem i wąchaniem trawki. to o czym ja mówiłam przy zapinaniu na smycz to nie ma być kara tylko sprawowanie kontroli nad psem jak pies jest w domu i wchodzą goście. musisz psa zapiąć ZANIM goście wejdą a smycz ma służyć wyegzekwowaniu tego, zeby psisko nie poprzewalało gości;) [QUOTE] jak oduczyć mojego psa gryzienia np. własnie koca który leży na łóżku czy też kołdry - od razu mówię,że różnego rodzaju kości, gryzaki odpadają bo to kompletnie nic nie daja.[/QUOTE] całkiem prosto: za każdym razem jak pies próbuje gryźć cokolwiek, co do gryzienia nie jest przeznaczone (nieważne czy to koc, kołdra, poduszka, rękawiczka, but czy cokolwiek innego) mów ostro i krótko "NIE" albo "FE" czy inne słowo, które Twój pies zna jako "zaprzestań tej czynności natychmiast niedobry pieseczku" i jak przestanie to go pochwal, podstaw mu pod pychol coś co gryźć może i jak to coś ugryzie to też go pochwal. a jak nie będzie chciał gryźć nic innego to zamiast podstawiania mu zabawki do gryzienia daj mu w nagrodę za zaprzestanie gryzienia jakiś smakołyk. i pamiętaj, że to musisz robić zawsze, nie ma opcji zebyś choć raz mu ustąpiła. jeśli się nie posłucha to po prostu wyciągnij mu to z pyszczka i jak będzie próbował wziąć to w zęby jeszcze raz to wyprzedź fakty i znowu powiedz ostre "nie". jak psisko jest uparte (a pewnie jest) to czeka Cię dłuższa chwila "zabawy", ale nie możesz mu ustąpić. z czasem ta próba sił się skróci aż do momentu, kiedy przestanie gryźć. tylko pamiętaj o konsekwencji i nagradzaniu zaprzestania gryzienia w początkowej fazie nauki. [QUOTE] Ahaa i jeśli chodzi o wczorajszą burę którą dałam mojemu psu ( piszę o tym przypadku że zaczął siadać i podawać łapę) doskonale wiedział chyba o co chodzi, ponieważ dzisiaj wchodził na łóżko patrzył się bokiem i podryzał mi koc powiedziałam krótkie NIE i poszedł.[/QUOTE] a za co oberwał? za wchodzenie na łóżko, ze tak się dzisiaj skradał? [QUOTE]Jeszcze jedno , czy Twoj pies był na szkoleniu? czy szkolony był sam w domu przez Ciebie indywidualnie???[/QUOTE] na szkoleniu nigdy nie był, bo a to czasu nie było, a to pieniędzy nie było, a potem już umiał podstawy, bo sama je wypracowałam więc stwierdziłam, ze i resztę sama zrobię.
  7. [quote name='martulaa88']pies ogólnie bawi się cały czas, przynosi sam zabawki i każdy z domowników się z nim bawi, chowa mu właśnie zabawki. Tkwi w nim taki problem,że [B]wtedy kiedy chce to się słucha[/B][/QUOTE] sami go tego nauczyliście;) pies nie może decydować o tym, kiedy się bawimy a kiedy nie. zabawki maja być pochowane i wyciągać ma je ktoś z domowników jak chce się z psem pobawić, a po zabawie zabawkę należy natychmiast schować. zabawa ma być w nagrodę, za wykonanie polecenia. pies musi się nauczyć, że współpraca z człowiekiem jest fajna i opłacalna. jeśli pies ma wszystko "za darmo" to po co ma pracować?;) jeśli będziecie się z psem bawić kiedy to on ma na to ochotę to nie osiągniecie w psie posłuszeństwa, bo to cały czas on będzie decydował o życiu. na takie coś będziecie mogli sobie pozwolić dużo, dużo później, jak już psisko będzie w 100% posłuszne. np. ja mojemu psu mogę na takie coś pozwolić, bo już jesteśmy na etapie gdzie polecenia są wykonywane w 100%. [QUOTE]dzisiaj dostał ode mnie taki ochrzan że na każde moje podniesienie głosu siadał i od razu podawał łapę i próbował lizać[/QUOTE] bo psy na siebie nie krzyczą tylko załatwiają sprawę krótko i zwięźle;) psiak Ci cs'ował, bo nie wiedział o co Ci chodzi. nie wiedział, czemu krzyczałaś, ale wyczuł ze jest coś nie tak, więc Cię uspokajał. korekta ma być krótka i zwięzła, po korekcie natychmiast ma nastąpić przywrócenie psa do łask. tylko tak jak już mówiłam, musisz wiedzieć na 100%, ze pies zna komendę i wie, czego od niego wymagasz i po prostu Cię olewa. i za to olewanie ma być skarcony, a po wykonaniu komendy nagrodzony. [QUOTE] , drugim duuuzym problemem jest to że ostatnimi czasy rzadko bywam w domu i są z nim moi rodzice ( a pies niby najbardziej w domu uważa mnie) a oni pozwalają mu na wszystko i nie starają się go szkolić bo traktują go jako swojego synka;/ [/QUOTE] u mnie w domu szkoleniem psiska zajmuję się tylko ja. efekt? przy mnie aniołek, posłuszny w 100%, u reszty domowników posłuszny mniej więcej, ale nie na tyle żeby go np. ze smyczy luzem puścili. jak będziesz z psem pracowała to pies się Ciebie będzie słuchał. a że oni lubią jak im pies na głowę wchodzi to nic nie poradzisz;) [QUOTE] a ja mam duży problem bo np. robi wielki burdel brzydko mówiąc w moim łóżku bo wpada jak strzała i wszystko swoimi sprytynymi łapkami grzebie w nim;/ [/QUOTE] nie pozwalaj mu włazić na łóżko bez pozwolenia. pies może wejść tylko wtedy kiedy wyraźnie mu na to pozwolisz. noi oczywiście ma zejść natychmiast, na Twoje jedno słowo. w przeciwnym razie psu wchodzić na łóżko nie wolno, a tym bardziej wpadać jak strzała. to taka reguła, której musisz go nauczyć. nie zajmie Ci to dzień czy dwa, ale nawet i dłużej niż miesiąc, ale nie poddawaj się. [QUOTE]Kary ze smyczą nic nie pomagają[/QUOTE] a co to za kary? [QUOTE] może to też dlatego że jest to mieszanka husky'ego z owczarkiem i jest to pies z charakterem.. nie wiem:([/QUOTE] przecież owczarki to psy, które chcą być posłuszne tylko trzeba ich nauczyć współpracy z człowiekiem. husky są trudniejsze w prowadzeniu, ale to nie znaczy, ze nie da się osiągnąć u nich posłuszeństwa. praca, praca i jeszcze raz praca a będzie dobrze.
  8. masz teraz w domu psiego nastolatka po prostu;) psisko dorasta i patrzy, na ile może sobie pozwolić, na ile może przesunąć granice. przede wszystkim musicie być konsekwentni i cierpliwi. pies skacze? to dać mu komendę "siad" i ją wyegzekwować, a za to nagrodzić i się z psem przywitać. wchodzą goście, pies szaleje to dać mu komendę, a jak głosem nie panujecie nad psem to niech ląduje na smyczy na czas wejścia gości. komendy ćwiczcie codziennie, co chwila czegoś od psa wymagaj i nie dawaj mu nic za darmo. skoro on nie chce za darmo pracować to nic tez za darmo nie dostanie;) nie dawaj mu jedzenia z miski tylko w ciągu dnia skarmiaj z ręki po porcji za wykonane komendy. każdą wypowiedzianą komendę egzekwuj, nie powtarzaj komendy po parę razy, tylko mów raz i wymagaj przestrzegania. o ile masz 100% pewności, że pies wie o co ci chodzi i komendę zna. możesz też go nagradzać zabawą, do tego naucz go aportowania i baw się w szukanie zgubionych przedmiotów np. jego zabawek. praca nosem zmęczy psisko i oduczy go kombinowania. i pamiętaj, ze wszystko jest do zrobienia, wymaga to jedynie czasu i cierpliwości;)
  9. przecież te szczeniaki mają oczy zaropiałe:( to kundelki po prostu, z resztą bardzo zabiedzone, nie kupuj od nich psów, to trzeba zgłosić do TOZu a nie im jeszcze kasę pchać.
  10. [quote name='cienkun'] ale trzeba sobie zdać sprawę, że ludzie mogą się bać, lub może ich to denerwować.[/QUOTE] trzeba zdawać sobie sprawę, że dwa 50-60kg agresywne psy, prowadzone przez kogoś kto nad nimi nie panuje i musi używać elementów krajobrazu żeby zapobiec tragedii mogą wzbudzić w osobie postronnej strach lub zdenerwowanie. skoro ktoś ma gdzieś to, jak ja się poczuje widząc agresora bez kagańca, z którym ktoś sobie nie radzi to z jakiej racji ja mam myśleć, co sobie ten ktoś poczuje widząc mojego psa luzem?
  11. [quote name='cienkun']A nie lepiej nosić gaz łzawiący i wyjąć go z kieszeni na wszelki wypadek, widząc na horyzoncie agresywnego psa? Nie wiem, ja czuję się pewniej mając psa na smyczy niż licząc że może uda mu się uciec...[/QUOTE] nie mam gazu. poza tym nie daję zadnej gwarancji, ze w razie "w" byłabym w stanie go skutecznie użyć. ja mojego psa nie jestem w stanie obronić przed olbrzymim agresorem. obawiam się, ze i on nie da rady. ale zwiać przed takim cielakiem już da radę bez problemu, więc dla mnie rachunek jest prosty...
  12. [quote name='cienkun']Nie da się uniknąć wszystkiego..[/QUOTE] ale pewnych rzeczy tak. mniejszy, zwinniejszy pies ma większe szanse przeżycia jak po prostu zwieje w przypadku ataku olbrzymiego agresora. a będąc zasmyczony taki pies już nie ma szans.
  13. no właśnie. więc o co się czepiasz skoro sam łamiesz przepisy:cool3:
  14. i nigdy psa ze smyczy nie spuszczasz?
  15. [quote name='cienkun']To że pies jest wychowany jeszcze nie upoważnia do niezapiania go na smycz...[/QUOTE] czemu nie?
  16. [quote name='filodendron'] Ogólnie to współczuję - ja mam niestety dwa tak "wychowane" asty w pobliżu. Jeden pan na nasz widok zmyka do klatki schodowej (nie wiem, on się chyba od tej klatki nie oddala dalej niż na parę metrów?) a druga pani w popłochu szuka drzewka, wokół którego mogłaby okręcić smycz :roll:[/QUOTE] to u mnie jest pani, która się ze swoim astowatym za samochodami chowa i tylko do mnie krzyczy, zebym szybciej szła zanim jej pies mojego zobaczy...
  17. [quote name='cienkun']Być może mam mylne wyobrażenie o zaistniałej sytuacji... Ale jednak jak widzi się psa, zwłaszcza agresywnego, to [B]powinno sie wziąć psa na smycz[/B]. Dla bezpieczeństwa i dla spokoju drugiego właściciela.[/QUOTE] czemu? jak dla mnie to powinno się nie dopuścić do sytuacji, kiedy mój pies podejdzie do takiego agresora, czy nawet zbliży się w znaczący sposób do niego prowokując, a to akurat da się osiągnąć niekoniecznie łapiąc swoje zwierzątko na smycz. a właściciel agresora dla swojego spokoju powinien nad nim pracować i chociaż w kaganiec wyposażać, jak nad psem nie panuje a nie mieć pretensje do innych, że mają wychowane psy.
  18. [quote name='cienkun']Ale ich nie zapięła na smycz widząc inne psy i jeszcze miała pretensje. To w istocie nie było ani kulturalne, ani mądre.[/QUOTE] a po co miała je zapinać jak wiedziała, ze i tak nie podejdą? a bez zapięcia na smycz były w większej odległości od agresorów?
  19. [quote name='cienkun']Ja nie odwalam takich akcji...[/QUOTE] jakich akcji? toć nie psy a_niusi omal się nie zapluły, bo na horyzoncie pojawiły się inne pieski:roll:
  20. [quote name='motyleqq'] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/854/img0084yqf.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img854/9861/img0084yqf.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] pierwsza moja myśl: Etniasta robi siku z podniesioną łapą:evil_lol:
  21. [quote name='Diora']Ta dyskusja jest bezproduktywna... :) Doskonale wiesz ile psów w Polsce jest[B] nierasowych i nieklasyfikujących się do wzorca. [/B] Osobiście nie znam [U]żadnej[/U] rasowej 'pokraki' (aczkolwiek CZASEM genetyka płata figle, wiem o tym). Wystarczy sobie porównać.[/QUOTE] i co z tego? to nie daje nikomu prawa do stwierdzeń w stylu "masz psa nierasowego i to dlatego ten kaganiec się dla niego nie nadaje". tylko o to mi chodzi, albo aż o to...
  22. [quote name='Diora']Na pewno większe prawdopodobieństwo jest, że taki kaganiec nie będzie pasował na psa nierasowego niż rasowego, nie sądzisz? [/QUOTE] i owszem, co nie znaczy że na 100% nie będzie pasował na psa w typie. tak samo jak nie jest powiedziane, ze na 100% będzie pasował na rasowca. już nie mówiąc o tym, ze nigdzie nie jest powiedziane, że pies w typie nie spełnia wzorca. a Twoją wypowiedź odebrałam jako pewnik, że na psa w typie taki kaganiec pasował nie będzie, za to na rasowego już tak.
  23. skoro uważasz, że kagańce "rasowe" pasują tylko na rasowego psa to z tego wynika, że dla Ciebie każdy rasowy pies ma taki sam pysk. a tak nie jest. a pies w typie też może się idealnie w widełki wzorcowe zmieścić.
  24. Diora, a co w tym dziwnego, ze nie każdy rasowy pies ma idealnie taki sam pysk? ot chociażby u ONków widać to genialnie, gdzie psy mają różnej wielkości głowy, różnej wielkości pyski i to nie tylko na długości ale i szerokości. tak jak nie każdy rasowy pies ma idealnie taką samą wagę i wzrost, od tego są właśnie widełki we wzorcu.
  25. a w regulaminie spółdzielni co masz napisane? jest zakaz wprowadzania psów na tereny zielone? u mnie na osiedlu postawili taką tabliczkę, bo niektórzy nie potrafili smyczy skrócić i pieski wysikiwały krzaczki:shake:
×
×
  • Create New...