Dlatego sie dziwilam o jakiej kaukazce mowicie:D co z tym transportem...?....nic nie obiecuje absolutnie ale gdyby to miala byc ostatecznosc to moge poprosic mame...w koncu to nie tak daleko z zabrza do katowic,a juz jedna sunie kiedys wiozlysmy z zabrzanskiego schroniska;)Ale moja mama bedzie w domu dopiero jutro wieczorem...wiec jak do jutra wieczora nic nie wymyslicie to bede probowala cos zalatwiac...ale tak jak mowie nic nie obiecuje:(