Ja też myślę, że mały bokser potrafi bardziej narozrabiać... zresztą nie ma tego złego, wymieniamy na rolety, a ja wolę :-) Kiedy pomyślę o alternatywie: siedzi te parę godzin w oknie kuchennym lub w klatce to chyba jednak lepsze to pierwsze (pod waruunkiem, że przed się wszystko usunie, a po umyje), jak myślicie?
A co do kąpieli w błotku to ona uwielbia, w wannie też. Będzie pływaczka jak jej mamusia.
Pozdrawiam Was, idziemy nabyć preparat na kleszcze, bo u nas zatrzęsienie.... :-(