Pierwsza noc Larki w nowym domu spokojnie minęła. Pani rano zadzwoniła aby zdać relację z przebiegu nocy i poranka :)
Zuch dziewczyna z Lary bo nawet nic nie nabrudziła,Pani cała przejęta była że Larka jeść nie chce,ale dziś już coś tam poskubała.Rano poszła na spacer z pańciem a potem z córą ,która zarwała szkołę tylko po to aby być z Larą.Larka oczywiście chodzi krok w krok za Panią i córą ,do mężczyzn raczej z rezerwą podchodzi,ale myślę że to kwestia czasu a przekona się do nich.
Generalnie wszyscy psem zachwyceni :)
Gyziolec jeszcze w lecznicy,zaraz się zbieram po małą