ja rowniez sie ciesze ze Rufik ma sie lepiej ,nieustannie o nim mysle,staram sie byc spokojna choc to nie latwe ale na pewno dzieki temu ze jest u Murki wciaz zyje bo w mieleckim schronie na 100% dawno by odszedl nie zaznawszy szczescia- on jest szczesliwy,kochany i tak juz zostanie
Murko,doszla moja wplata?