-
Posts
11679 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
[quote name='UBOCZE']A mruczków jest teraz 17 i psiaków sześć w mieszkaniu blokowym... Na tym teraz stoimy I o pomoc prosimy!!![/QUOTE] I to są fakty :shake:
-
Obcinanie futerka było w domu, zajęło nam ponad 4 godziny ale chyba nie wyszło tak źle? Nieskromnie powiem że chyba troszkę lepiej niż w roku ubiegłym i niż wcześniej jeszcze w schronisku ;). Prawda? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/322/02beff1e71951aeemed.jpg[/IMG][/URL] Dziś byłam ja, Tara kolejny raz na spacerze z tą małą, Tosią: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/316/d0f030ebc0e27604.jpg[/IMG][/URL] Musze ją pilnować bo może gdzieś zginie i trzeba będzie jej szukać;). A ona znów gdzieś poszła - gdzie ta mała??????? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/317/119c2c508746ba87med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/176/8a918cf13ff1e66amed.jpg[/IMG][/URL] No proszę poszła kwiatki wąchać - też coś :evil_lol:: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/322/d1b4fb6614213311med.jpg[/IMG][/URL] A zauważyliście jak ja Tara młodnieję? Normalnie mi lat ubywa, nawet ostatnio swoje własne prywatne lustro w domu mi powiesili, żebym mogła się oglądać jaka piękna jestem:loveu:
-
Coś strasznie dawno nikt nie gościł u kochanej Taruni - to teraz będzie prezent dla tych co ją odwiedzą. Fotki mojej kochanej panienki :lol:. Grażynka mówiła, że jestem malutka to taka jestem nie? Zmieściłam się nawet w kanapie :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/316/029d34e284129f1cmed.jpg[/IMG][/URL] Jak było tak bardzo ciepło to mnie ostrzygła ta opiekunka. Jak myślicie ładna jestem taka bez długiego futerka? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/322/d51c1fb027f96353med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/317/dff0e005cf7a980emed.jpg[/IMG][/URL] Jak mnie ostrzygła to taka sobie radosna biegam po podwórku :lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/321/19d44a01982cd640med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/321/3acb09119d45985bmed.jpg[/IMG][/URL] cd fotek nastąpi ;)
-
Jedno jest pewne - wizyta przedadopcyjna to[B] naprawdę [/B]bardzo ważna rzecz!
-
Pomysł mnie się podoba:lol: choć jeszcze bardziej wolałabym żeby do Twojego powrotu kociaki już miały domy :lol:. Jak to się nie uda to te 2-u zdaniowe charakterystyki ułożę, reszta będzie należała do Ciebie ;). U Grażyny wylądowała kolejna kotka, niestety w Tychach źli ludzie zaczynają truć koty podwórkowe. Wstawiam ją tutaj a nie na początku bo Grażyna powiedziała, że ona by pasowała dla Blood;). [B]Lidka[/B] [B]płeć:[/B] kotka [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] nie [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] nie [B]charakter i opis: [/B] 30 lipca Lidka została znaleziona na ul. Budowlanych w Tychach. [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/5/normal/53665.jpg[/IMG] [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/3/normal/53665.jpg[/IMG] Na razie nic więcej o niej nie wiem ale Grażynka obiecała że dziś wejdzie na watek i coś napisze ;) Pozostałe zdjęcia na pierwszej stronie :lol:
-
[quote name='Pinesk@']U nas w schronisku mamy takiego wypłoszka, jak Cykuś - od '98 roku, od szczeniaka w schronisku. Chciałabym go wyciągnąc ze schronu do hotelu, uzbierac deklaracje ale... jest sens uszczęśliwiać go na siłę? A jeżeli nie zaadaptuje się do nowych warunków? Całe zycie tam mieszka- w schronisku, zle nie ma bo to dobry schron. Sama nie wiem, jak myślicie, co byście zrobiły? :([/QUOTE] Nie wiem co Ty zrobisz ale ja po adopcji mojej suczki nasłuchałam się dużo od ludzi tekstów typu: ona siedziała w schronisku 12 lat. To życia znała, miała budę, boks, była karmiona i leczona. To i tylko to życie znała. Na pewno było jej tam dobrze. A Ty ją zabrałaś, ona się teraz wszystkiego boi bo wszystko nowe. Po co? Źle jej tam nie było...:cool3: Miałam na to jedną odpowiedź - a jak ktoś siedzi w więzieniu 25 lat? Kończy mu się kara to po co on wychodzi? Przecież tam na łóżko, opiekę, jedzenie - tamto życie zna, tego na wolności nie bo świat się bardzo zmienił przez te 25 lat. A go wypuszczamy.....:razz: Jak wzięłam Tarę ze schroniska to się dowiedziałam, że w tym schronisku jest jeszcze kilka suczek i psów, które tak jak ona nie znają innego życia. Siedzą tam 12 lat:-(. Wciąż o nich myślałam... I obserwując jak zmienia się Tara, jak uczy się świata, jak ta moja w gruncie rzeczy babcia biega jak szczeniak po śniegu ciesząc się bo nigdy wcześniej nie miała do tego okazji, jak zwiedza świat wąchając wszystkie drzewka, słupy i krzaczki pomyślałam a dlaczego tamte nie mają nigdy w życiu poznać tych przyziemnych radości? ;) I postanowiłam, ze je z stamtąd wyciągnę - wszystkie. Oczywiście ich nie adoptuję bo to nie realne ale wyciągnę do hoteliku. I robię to, na szczęście nie sama bo "tyszaki" mają sporą grupę wielbicieli na dogo :lol:. Choć nie wszyscy wierzyli od razu że to ma sens. Ale dzięki temu Mika / pies-widmo jak mówili o niej w schronisku/, Poster, Dylanka, Dagusia i Balbinka wyszły już zza krat. Mają w hoteliku swoje budki, swoje kojce - wiec ta zmiana nie była aż tak straszna na początku. Ale mają również cudowną opiekę ZuziM, która fantastycznie potrafi współpracować właśnie z takimi psami, mają spacery, swobodne bieganie po ogrodzie i widać jak się zmieniają........I jeśli nawet nigdy nie znajdą docelowego domu to mam poczucie, że zakosztowały choć trochę swobody i takiego "psiego" życia w dobrym tego słowa znaczeniu...:lol: Jak ktoś będzie ciekawy chętnie podeślę albo wstawię tu wątki naszych tyskich weteranów. W tyskim schronisku zostały nam już tylko dwie suczki, które siedzą tam 12 lat ale i ich nie zostawimy tam na zawsze:lol:.
-
[quote name='grazyna9915']Koty u mnie są niewychodzące, mają tylko zabezpieczony balkon do dyspozycji, ale jeżeli, któryś mógłby być wychodzący to chyba tylko Narrator, którego chcę wydać z Rudolfem. Może maluchy by się przyzwyczaiły, chociaż do domów wychodzących to wydaję z bijącym sercem, ale jeżeli okolica jest bezpieczna to dlaczego nie? A i jeszcze jedna kotka, Kaja555 co myślisz o Rózi? Czy ona nadawałaby się do wychodzącego domu, czy raczej nie?[/QUOTE] [quote name='Blood']Pewnie zgadzam sie ze w takim miejscu lepiej nie wypuszczac...To jesli tak to zapraszam albo do mnie albo ja moge przyjechac nie ma daleko;;) Tylko od was zalezy jakiego kotka wezme bo szczerze nie mam wymagac co do wygladu czy wieku Jedyne to co mysle zeby to byly kotki mlode albo takie ktore mialy kontakt wczesniej z otwartym terenem bo takim bedzie latwiej ps mam małego pieska tez glownie domowego wiem kot bardzo bojacy sie psow nie wchodzi w gre-szkoda jego stresów...[/QUOTE] To może zastanów się nad tą parką Narrator i Rudolf? Co prawda narrator to taki troszkę starszy "młody kotek" ale za to wiek Rudolfa wszystko wyrównuje :evil_lol:. A Grażynie zależy żeby wydać ich razem bo są ze sobą bardzo związane. Ktoś z poza dogo czy miał nie zawsze to rozumie a dla nas to nie jest jakaś straszna fanaberia? Albo rzeczywiście odwiedź Grażynę i wtedy podejmiesz decyzję? Byłoby cudownie gdyby jakieś kociaki były już "na swoich śmieciach" :lol:
-
[quote name='Becia66']eeech, Miśka plażowiczka. Kup jej tylko smarowidło z wysokim faktorem....:diabloti: I koniecznie kapelusik z długim rondem i okulary przeciwsłoneczne....[/QUOTE] A my tu będziemy czekali na fotki tak pięknie wystrojonej i wysmarowanej a później opalonej Misiuni :evil_lol:
-
UBOCZE życzymy dobrego wypoczynku i wracaj ze zdwojonymi siłami bo sam widzisz że na dogo tyle biedy ze dodatkowe siły wciąż potrzebne :lol:.
-
[quote name='Blood']No 3 kociaki w łózku(zima grzejace)...kuszace;) Tylko chodzi o to zeby były to kotki wychodzace oczywiscie na poczatku tylko w domu potem powoli sie przyzwyczaja ;)A one sa w Tychach??[/QUOTE] Wszystkie koty są w Tychach, u Grążyny w domu ;). One tam nie mają możliwości wychodzić bo na podwórku dużo dzieci i głośno a na ulicach moc samochodów. Może nawet nie tyle szybko jeżdżących bo to raczej osiedlowe uliczki ale parkujących i tam nawet nie sposób byłoby zauważyć, że jakiś kociak np. siedzi sobie pod samochodem:shake:. Dlatego Grażyna ich z domu nie wypuszcza. Ale w takich warunkach jak u Ciebie myślę, że mogłyby spokojnie wychodzić. Ja też niby centrum miasta ale mam duże spokojne podwórko i moje koty zawsze wychodzą - oczywiście te co chcą;). [B]Polubek[/B] - dziękujemy pięknie za super banerki!!!:Rose:. Jeden pozwalam sobie wstawić w podpis a wszystkie kopiuję na pierwszą stronę - chyba się nie pogniewasz co?
-
Super zdjęcia! Zobaczcie, jakie te zwierzęta mądre są - nie każdy człowiek sobie radzi z komputerem a one zupełnie bez problemu, nawet "naszą klasę" mają obcykaną:evil_lol:. Z doświadczenia wiem, że z jazdą pociągiem z psem nie jest tak źle. W ubiegłym roku jechałam z moją Tarą "do korzeni" czyli do Tychów pociągiem właśnie. W jedną stronę jechaliśmy "1" i to było niefajnie bo Tara leżała na środku i ludzie jej przeszkadzali ale za to wracaliśmy "2" i to było super bo tam są jakieś inne siedzenia. Tara wsunęła się pod siedzenia i całą noc noska nie wystawiła. A konduktor nawet nie wiedział, ze pies z nami jedzie bo mu biletu nie pokazałam:evil_lol:. Jedynie sam moment wsiadania - tu musiałam Tarę do pociągu wsadzić bo sama wsiąść nie chciała - chyba nie słuchała jeszcze wtedy piosenki M. Rodowicz...
-
[quote name='marra']Czy jesteście pewni że Cykuś po tylu latach schronu oddany do domu jest szczęśliwy ? Absolutnie nie mówię tu o tym że dom jest zły. Chodzi mi bardziej o jego zachowanie.[/QUOTE] Może jeszcze teraz tak w 100 proc. nie, ale będzie;). Piszę to jako opiekunka suczki, która przez 12 lat była w schronisku - całe swoje życie:shake:. Bez spacerów, opiekunów, bez "swojego kawałka podłogi". Za to z przerażeniem w oczach, strachem przed człowiekiem / Tara załatwiała się pod siebie ze strachu jak człowiek do niej podchodził/ a była w naprawdę dobrym schronisku bo w Tychach. Jemu trzeba dać trochę czasu na to żeby poznał to nowe dla niego życie;). Trzeba zrozumieć, że praktycznie wszystko co go teraz spotyka jest dla niego nieznane...Ale, powiesz szczerze, patrzeć jak właśnie takie psiaki otwierają się na świat to rzecz [B]bezcenna.[COLOR=Blue] [/COLOR][/B][COLOR=Blue]Jak potrafią cieszyć się jak szczeniaki dosłownie z wszystkiego - z wyjścia na spacer, ze śniegu, nawet z deszczu i trawy pod łapkami. Jak potrafią dumnie maszerować na smyczy jakby chciały powiedzieć całemu światu - to ja Tara - też mam swój dom i swojego opiekuna:lol:. I[/COLOR] jak pokochają swojego opiekuna - całą zgromadzoną przez lata miłością. Tylko muszą się upewnić, ze to już będzie, że się za chwilę nie obudzą znów w boksie i budzie. Że teraz tak dobrze będzie już zawsze. Moja Tara na mnie otwierała się kilka miesięcy, na otoczenie około roku - to trwa ale warto czekać, naprawdę warto........ Z Cykusiem mam wrażenie wszystko pójdzie szybciej - on nie jest tak przerażony jak moja Tara, nie boi się tak panicznie dosłownie wszystkiego - ale troszkę czasu potrzeba... A to chodzenie w nocy, może gdzieś była burza, zwierzęta takie rzeczy wyczuwają lepiej niż my i szukał jakiegoś schronienia, takiej "budy"? Moja Tara do tej pory najbezpieczniej czuje się pod stołem... Zaś przy burzy czy innych odgłosach np. fajerwerkach zawsze szuka mnie... A jest u mnie już dwa lata;)
-
BISKUPICE - Potrzebna POMOC dla bezdomnego psa!!!Kto może pomóc??
AlfaLS replied to Julka_'s topic in Już w nowym domu
Wiadomo coś o psiaczku? -
To wiadomości o Filipie nie są zbyt dobre :shake:. Czyli nie ma też na razie możliwości, żeby wrócił do schroniska :shake:. Kurcze ale niewesoło :-(.
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
AlfaLS replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciekawe czy ktoś zadzwonił z ogłoszeń, choć myślę, ze jakby był jakiś telefon to na pewno Zuzia by nam coś napisała.........:shake: Od ostatniego rozliczenia wpłynęło na konto Paryska: - od Figi33 30 zł., - od Joli+Rani+Sari 10 zł., - od Ankity 24 zł., - od Agaty51 20 zł. Razem 84 zł. Bardzo dziękujemy wpłacającym!!!!!!!!! Zapłaciłam za drugi miesiąc hotelikowania czyli za okres 26.07.-25.08. 340 zł. i dziś Parysek ma na koncie 907 zł.:lol: Uzupełniam od ręki post 4 o te wpłaty z postu 722 / wtedy nie mogłam tego z robić ze względów technicznych/ i te wyżej wyszczególnione;). Parysku a co tam u Ciebie? Jak Ci się żyje? -
[quote name='BUDRYSEK']śpi w łóżeczku...noszą go na rękach....KRÓLEWICZ!!! ;)[/QUOTE] A tu niektórzy się dziwią że on biegusiem do domku po spacerku :painting:. Do takiego domku to tylko biegusiem :multi:.
-
[quote name='marysia55']Spróbuję wygrzebać dla Miki jakąś dyszkę. Niestety jednorazowo. Może za jakiś czas znowu coś wygrzebię. Cos ostatnio kiepsko z funduszami więc muszę sie trzymać wpłat jednorazowych. AlfaLS podrzuć mi kochana nr konta. Marysiu już wysyłam, przepraszam, ze wcześniej przeoczyłam :oops:. Wpłynęło 20 zł. od TERESY BORCZ. Bardzo dziękujemy!!!!
-
[quote name='grazyna9915']AlfaLS bardzo, bardzo dziękuję. Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję. I szczerze mówiąc nie wiem co więcej mam napisać, więc przepraszam, że się powtarzam, ale naprawdę dziękuję!!!:loveu:[/QUOTE] Ty nic tu nie pisz tylko posprawdzaj czy wszystkie dane dot. kociaków dobrze wstawiłam, czy np. wiek się zgadza itd. i dawaj te kociaki, których tu brak :mad:.