-
Posts
11679 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
[quote name='Mada:)']Alfa, super wątek!! :) Zmień tylko proszę opis Rudolfa. Z malca wyciągnęliśmy przeszło 700 kleszczy i już nie ma żadnego. Jest wykastrowanym, dorosłym kocurkiem, sporych rozmiarów jak na swój wiek. Bardzo towarzyski, bardzo lubi jeść i mruczeć na kolankach.[/QUOTE] Ok, zmieniam. Ja myślę, że zdjęcia też trzeba będzie niedługo zmienić bo on chyba już sporo starszy;) - jak będą aktualniejsze to zaraz podmienię;). A jaki jest jego wiek tak swoją drogą???????
-
[quote name='polubek']alfa na twój wątek zawsze i wszędzie. wreszcie jestem z kompa. prześlij jak możesz fotki prosto z aparatu nie cięte na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Witamy kochaną [B]polubek [/B]:loveu:. Twoją prośbę o zdjęcia mogę tylko przekazać Grażynie bo to ona ma te fotki gdyż je robiła. Ja brałam fotki ze strony [B]edano[/B] bo jak wiesz ja to Szczecin a Grażyna Tychy;). Ale już jej przekazuję twoją prośbę na gg:lol:.
-
Oczywiście jestem;). Przy okazji napiszę, ze psiak jest teraz na bardzo awaryjnym DT u grazyny9915, która ma także na tymczasie 17 kotów. Moze ktoś ma pomysł jak pomóc kotom? Zapraszam na watek Grażynowo-kociakowy: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy%21%21%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy!!!!!![/URL] Każdy pomysł się liczy!!!!!!!!
-
W sprawie banerka napisałam do [B]polubek[/B] - mam nadzieję że nas nie zostawi tak bez pomocy:evil_lol:. A do Ciebie UBOCZE mam osobną prośbę - jeśli można. Mógłbyś mi podpowiedzieć jakiś fajny tytuł do tego wątku? Bo ten jest taki roboczy gdyż nic sensownego nie przychodziło mi do głowy:shake:. Pomyślałam, że wątek trzeba zakładać szybko a tytuł zawsze można zmienić.......;)
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
AlfaLS replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
No nareszcie się doczekaliśmy wiadomości od naszego Amiczka kochanego. Ależ on jest szczęśliwy!!!!!!!!!! Super się ogląda takie fotki:multi:. -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
AlfaLS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grażyna ma też na tymczasie 17 kotów - jest wątek tych kociaków. Może zechcecie tam podrzucić jakiś pomysł - jak tym kociakom znaleźć domy stałe? http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy!!!!!! Każdy pomysł na wagę złota!!!!!!!! -
[quote name='Florentynka']UBOCZE - dostaniesz konia z rzędem, jak mi pokażesz osobę na dogo, której brakuje psich problemów.[/QUOTE] Dołożę się do tego konia z rzędem jak znajdzie :evil_lol:. Jest nowy wątek Grażynowo-kociakowy bardzo zapraszam bo pomoc tam ogromnie potrzebna :shake:[URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy%21%21%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy!!!!!![/URL]
-
Mały, biszkoptowy, śliczny, po wypadku i z niedowładem, Pysio MA DOM!!!
AlfaLS replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
Jest nowy wątek Grażynowo-kociakowy bardzo zapraszam bo pomoc tam ogromnie potrzebna :shake:[URL="http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy%21%21%21%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/190018-Dogomaniaczka-i-jej-koty-z-DT-potrzebuj%C4%85-naszej-pomocy!!!!!![/URL] -
[B]BASTJAN - SZUKA DOBREGO DOMU I CZŁOWIEKA Z SERCEM -[COLOR="red"] SIÓDMY KOCIAK W DOMU!!!!!! [/COLOR][/B] płeć: kocur wiek: 4 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Cudowny Bastian mieszkał na śmietniku, mimo to już pierwszego dnia gdy został wyłapany pozwalał się głaskać i mruczał wzięty na ręce. Na razie Bastuś ma poobdzierany nosek i trochę brudne futerko, ale już za parę dni będzie pięknym, zdrowym kociakiem, który czeka na wspaniały dom. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/54854.jpg[/IMG] [B]OSKAR - EFEKT GŁUPIEGO ROZMNAŻANIA? ALE CZY TO JEGO WINA ŻE ŻYJE? - [COLOR="red"]ÓSMY W DOMKU!!![/COLOR] [/B] płeć: kocur wiek: 2 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Malutki wystraszony Oskarek został wyrzucony przez bezmyślnego rozmnażacza kotów na jednym z tyskich osiedli. Przez wiele dni głośno miauczał i wołał swoją mamę. Chował się pod maskami samochodów uciekał przed psami. Niestety jego strach był tak ogromny, że bał się podejść do obcego człowieka. Jednak po wielu dniach i jedzeniu resztek ze śmietnika odważył się i podszedł do wolontariuszki. Wzięty na ręce mocno się wtulił i nie chciał już ich opuszczać. Malutki Oskarek przebywa obecnie w domu tymczasowym, nie ma luksusów, nie ma swojego opiekuna, ale jego brzuszek powoli się napełnia, a wychudzone niegdyś kocię przybiera na wadze. Oskarek jest jeszcze troszkę wystraszony, ale bardzo lubi być głaskany, pieszczony. Jest bardzo grzeczny, załatwia się do kuwety. W nocy jest cichutki i nie bryka jak to inne koty mają w zwyczaju. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/5/normal/55142.jpg[/IMG]
-
[SIZE="4"][B][COLOR="green"]ZNALAZŁY JUŻ SWOJE DOMY:[/COLOR][/B][/SIZE] [B]NERO - fantastyczny rozrabiaka [COLOR="red"]JAKO PIERWSZY Z TEGO WĄTKU ZNALAZŁ DOM STAŁY[/COLOR] [/B] płeć: kocur wiek: 2 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Nero to przesympatyczny kociak, który uwielbia zabawy i pieszczoty podczas których głośno mruczy. Nero chętnie psoci z innymi kotami i lubi znęcać się nad kocią budką. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/53564.jpg[/IMG] [B]Lidka - która okazała się Julką i wróciła do swojej opiekunki - [COLOR="red"]DRUGI KOCIAK Z NASZEJ GROMADKI, KTÓRY JEST W DOMU [/COLOR] [/B] płeć: kotka rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: nie charakter i opis: 30 lipca Lidka została znaleziona na ul. Budowlanych w Tychach. Lidka to prawdziwa ślicznotka, niestety jest uciekinierką, szybko wymyka się przez uchylone drzwi, nie toleruje innych kotów, ale może się do jednego przyzwyczaić.Uwielbia pieszczoty i daje buziaki.Jak jest długo zamknięta sama to płacze.Lubi przesiadywać na balkonie. Mogłaby być kotem wychodzącym ale tylko w bezpiecznym miejscu. [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/53665.jpg[/IMG] [B]SUZI - koteczka z przeszłością [COLOR="red"]JAKO TRZECIA POSZŁA DO DOMKU ALE TRZYMAJCIE KCIUKI BO TO TRUDNA ADOPCJA :[/B][/COLOR] płeć: kotka wiek: 8 lat 5 miesięcy rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: tak szczepienia: tak odrobaczenie: tak opis: Suzi. Dramat kota, który kochał przez osiem lat. W ciągu tych lat zmieniła dom dwa razy, a ostatecznie przebywa w domu tymczasowym, gdzie nie potrafi się odnaleźć. Należała do rodziny, która była dla niej wszystkim. Pani zachorowała. Suzi Miała swoje ulubione kryjówki, swoje posłanko i kolana, na których zawsze mogła pomruczeć. Na obiadek skarmiali jej rybkę, którą uwielbiała. Dziś nie ma rybek, nie ma tych, którzy pokazali jej sielankę życia, po czym chcieli uśpić. Zabić członka rodziny!! Suzi została na szczęście ocalona od śmierci. Oddali kotkę do domu tymczasowego. Przestali kochać. Porzucili, jak zabawkę, która się popsuła. Ale ta 'zabawka' żyje! Suzi czuje i cierpi psychicznie! Tęskni... Z domu, gdzie była jedyna, była oczkiem w głowie, trafiła wprost do domu tymczasowego, który musi dzielić z innymi kotami i psami. Zamknięta w sobie, przerażona Suzi nie wychodziła z transporterka. Wierzyła, że wrócą... Nie wrócili. Zostawili i poszli. Teraz, po kilku tygodniach, Suzi z wdzięcznością przyjmuje pieszczoty i cichutko skarży się na swój los. Suzi pragnie kogoś, kto pokocha ją na zawsze! Potrzebuje swojego pana, bez innych zwierząt. Chce być kochana i chce pokochać na nowo tych, których warto. To przepiękna, bura koteczka, która przeżyła tragedię. Zmień jej świat, przygarnij pod swój dach, otocz miłością... Ostatnio Suzi chorowała, weterynarz powiedział, że przechodziła ostry stan kociego kataru ale według Grażyny nie było to prawdą. Grażyna praktycznie nie widziała żadnego kociego kataru, tylko z oczkami był problem, a szczególnie z prawym. Zwykłe leczenie nie pomogło, wytworzyły się dwa kratery na oczku i dlatego zapadła decyzja o zaszyciu tego oka na czas leczenia. Zabieg chyba się powiódł, kratery zniknęły, a oczko jest delikatnie za mgłą, Teraz ma mieć kropelki, dostaje gentamecynę, ale jeszcze jakieś kropelki jej zalecili ale jak podali cenę 130 to Grażyna trochę zwątpiła... Zdjęcia jeszcze sprzed leczenia [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/43810.jpg[/IMG] [B]KLUSIA - Aniołek bez domu [COLOR="red"]JAKO CZWARTA POSZŁA DO DOMKU - TRZYMAMY KCIUKI ANIOŁKU[/B][/COLOR] płeć: kotka wiek: 5 lat 6 miesięcy rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: tak szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Klusia to najspokojniejsza i najkochańsza koteczka na świecie, to aniołek w kocim futerku. Zachowuje się tak jakby chciała przeprosić za to, że żyje. Koteczka przez długi czas mieszkała na śmietniku przy ul. Bacha w Tychach, gdzie dzielnie odchowała dwa mioty. Najbardziej wzruszał fakt, że koteczka mając na odchowaniu maluchy, nie jadła sama pożywienia tylko zanosiła je swoim dzieciom. Była bardzo troskliwą mamą. Do domu tymczasowego trafiła po akcji sterylizaji i już pierwszego dnia się okazało, że koteczka jest zachwycona ciepłą klatką i ręką do głaskania, dlatego zapadła decyzja o tym by szukać jej domu. Niestety w trakcie pobytu ujawniła się choroba, kotka miała poważne dolegliwości wątrobowe, była nawet rozpatrywana decyzja poddania jej eutanazji. Na szczęście Klusia wyszła z tych opresji obronną łapką. Nie dała się chorobie. Powinna jednak przyjmować specjalistyczną karmę weterynaryjną niestety w obecnych warunkach nie jest to możliwe. Klusia pilnie potrzebuje, spokojnego, ciepłego domu. Ludzi którzy o nią zadbają i wygłaskają. W zamian koteczka odwzajemni się cichym mruczeniem i dozgonną miłością. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/41587.jpg[/IMG] [B]TOTO I WITO - dwa urokliwe kociaczki[/B]. [B][COLOR="red"]CZYLI PIĄTY I SZÓSTY W NOWYM WSPÓLNYM DOMKU:[/COLOR][/B] płeć: kocurki wiek: 2 miesiące rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Toto i Wito to dwa ogromniaste pieszczochy. Uwielbiają psoty, głaskanie i drapanie po brzuszku.Ich ulubiona karma to Royal. Chłopaki są bardzo z sobą zżyci i dlatego szukamy dla nich wspólnego domu. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/52632.jpg[/IMG]
-
[B]PUPIL - maleńki czarnulek [/B] płeć: kocur rasa: europejski miasto: Tychy sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: nie charakter i opis: Malusieńki pieszczoch uwielbia dobre jedzonko, głośno mruczy przy głaskaniu i chętnie psoci. Kto go zechce??? [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/2/normal/54853.jpg[/IMG] [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/54853.jpg[/IMG] [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/3/normal/54853.jpg[/IMG] [SIZE=6][COLOR=Red][B]BŁAGAMY O POMOC W OGŁOSZENIACH!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
-
[B]RÓZIA - czarne złoto[/B] [B]płeć:[/B] kotka [B]wiek:[/B] 5 lat 2 miesiące [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]opis: [/B] Rózia to kilkuletnia, wysterylizowana i oswojona kotka, która wyprosiła sobie lepsze życie na ziemi. Teraz jest bezpieczna, zdrowa i nabiera pewności siebie. Ma piękną czarną, troszkę dłuższą, puchatą sierść z pojedynczymi białymi włoskami i żółte wielkie oczka. Nie wierzy, że tak się jej udało. Głaskana momentalnie zaczyna mruczeć i układa się wygodniej, często pokazując brzuszek. Ale historia Rózi zaczęła się inaczej. Kiedyś była ciągle głodna i kilka lat co roku rodziła małe kociaki. Patrząc teraz na Rózię, która zachowuje się jak domowe koty, trudno uwierzyć, że kiedyś była kotem wiejskim, gospodarskim, głodnym i ciągle przeganianym. Czy to jej wina, że urodziła się na wsi, a właściciel karmił ją "mlekiem i myszami"? Ciągle głodna, znalazła jedzenie na terenie firmy, gdzie od lat są karmione i sterylizowane koty. Przychodziła w wielkim strachu, a tutejsze koty ją przeganiały i biły. Ale Rózia musiała to znosić, żeby jeść... Niestety, to nie koniec koszmaru Rózi. Za każdym razem, kiedy Rózia urodziła kociaki w stodole, niechcianych młodych, właściciel pozbywał się waląc "młotkiem w łeb i do dołka". Zostawiał jednego, dwa, kiedy mądra mama zaczęła wynosić kociaki do pobliskiej firmy i tam zostawiać. Pewnie się dziwił, że same znikały. W ten sposób mądra Rózia ocaliła 5 kociaków z różnych miotów, które mają już wspaniałe domy i normalne życie. W tym roku postanowiliśmy złapać kotkę na sterylizację. Rózia była sprytna. Nie dawała się złapać ani do transporterka, ani do klatki-łapki z wystawionym jedzeniem. Nie wiedzieliśmy, że po prostu można ją podnieść ręką, bo jest całkowicie oswojona. Okazało się, że Rózia była już w zaawansowanej ciąży. Niestety część płodu była martwa, zaczęło się ropomacicze, a Rózia umarłaby rodząc martwy płód. Uratowaliśmy ją w ostatniej chwili.... Teraz Rózia całkowicie doszła do siebie po ciężkiej operacji. Jest domowym, kuwetkowym kotem. Uwielbia dobre jedzenie i dużo głaskania. Cudem ratowana z okropnego miejsca chciałaby mieć taki dom, jak jej uratowane kociaki. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/48488.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/48488.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/normal/48488.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/48488.jpg[/IMG]
-
[B]RUDOLF - przyszywany synek Narratora[/B] [B]płeć:[/B] kocur [B]wiek[/B]: 6 miesięcy [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]charakter i opis: [/B] Rudolf, piękny kocurek podrzucony na os "Balbina". Przez dwa dni błąkał się po osiedlu, a noc spędził w tujach. Na szczęście wypatrzyła go wolontariuszka i malec jest już bezpieczny. Okazało się, że kocurek nałapał ogromną ilość kleszczy. Dlatego już pierwszego dnia otrzymał FRIPEX przeciw kleszczom więc maluch nie zdążył wpaść w anemię. Maluch pozbył się ponad 700 kleszczy. Wiem, że wiele osób może pomyśleć, że pomyliłam się piszcząc 700, (pewnie i jak bym tak pomyślała). Niestety nie, na tym małym ciałku zmieściło się przeszło 700 kleszczy ale na szczęście w tej chwili nie ma już żadnego. Na szczęście maluch czuje się już dobrze, jest szczęśliwy i skory do zabawy. Uwielbia jeść i mruczeć na kolanach opiekuna. Jest już sporym kociakiem, ma ok. 6 m-cy a wygląda jakby miał rok. Zdjęcia są na razie z okresu jak został znaleziony. Jak będę miała aktualne zaraz podmienię. Już może iść do nowego, kochającego domu. Marzeniem Grażyny byłoby żeby trafił do domu razem z Narratorem bo obaj cudownie się czują w swoim towarzystwie, są jak ojciec i syn. [IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/1/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/2/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/3/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/4/normal/46060.jpg[/IMG][IMG]http://www.edano.schronisko.net/images/adopcja/5/normal/46060.jpg[/IMG]
-
[B]NARRATOR - cudowna przemiana[/B] [B]płeć:[/B] kocur [B]wiek:[/B] 7 lat 6 miesięcy [B]rasa:[/B] europejski [B]miasto:[/B] Tychy [B]sterylizacja:[/B] tak [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]opis: [/B] Narrator to kot pełen niespodzianek. Kiedyś zabiedzony, kiedyś zasmucony, a obecnie to wulkan energii. Kiedy Narrator trafił do domu tymczasowego, był w bardzo złym stanie. Z przegłodzenia jego sierść nabrała koloru rudego i była bardzo niemiła w dotyku. Obecnie kocurek błyszczy się na całym ciele i widać, że brzuszek jest więcej niż pełny. Dodatkowo Narrator zaczął być bardzo ważnym kotem w stadzie w którym przebywa. Mimo swojego wieku ustawia całe towarzystwo i mu szefuje. Jednak i on bardzo lubi kiedy się go pieści i mizia. Zadziera wtedy głowę mocno do góry i mruczy. Super byłoby gdyby Narrator znalazł dom razem z Rudolfem. To przekomiczna para, bardzo ze sobą związana. Narrator (pseudonim: Dziadunio) od początku wylizywał Rudolfowi uszy, futerko i pupcię, zresztą robi to dalej. Jak się uda to Grażyna wgra filmik jak razem szaleją. [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/41527.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/41527.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/normal/41527.jpg[/IMG][IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/41527.jpg[/IMG]