Zawsze rano zwiewa, przelecieć sie po okolicy, wraca, pozywi się , napije i lezy. Mój TZ powiedział, że nie będzie płacil alimentow. Pogadam z wetem czy mozna go wykastrowac. Myslicie, ze to dobry pomysl? Teraz mamy poprawiać ogrodzenie, ale ten lobuz podkopuje sie pod siatke