-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Żyją, ale są jak biała karta, że tak zacytuję kogoś, kto już tu pisał. Gdy usypiasz zaraz po porodzie ślepe, nieświadome szczenięta to jest mniejsze zło niż usypianie w pełni wykształconego psa w kwiecie wieku! Nie napisałam, że szczeniaki nie żyją i proszę czytać ze zrozumieniem. Ja nie rozumiem Ciebie - dla Ciebie lepsze jest usypianie psów np. 3- czy 5-letnich niż szczeniąt? Bzdura.
-
Dziwne, w poprzednim poście jeszcze to rozróżniałaś. Dagula, ja Cię proszę - wejdź na dział PwP i poczytaj. Po prostu poczytaj. Zaczniesz wierzyć w takie rzeczy o jakich Ci się do tej pory nie śniło. Owszem, ale jest już za dużo psów na świecie, żeby produkować sobie swobodnie kolejne, bo może znajdą dobre domy. To jest IMO świństwo względem tych psów, które już gdzieś sobie żyją i warunki ich egzystencji pozostawiają wiele do życzenia. A to jest po prostu śmieszne. Albo nie wiem jakie.
-
jasne. miałam się w tym temacie nie wypowiadać, ale jak czytam takie posty to mi ciśnienie skacze. jakim prawem tak lekką ręką chcesz usypiać psy, które już żyją, kochają, tęsknią i czują? nie lepiej uśpić zaraz po porodzie nieświadome szczeniaki? moim zdaniem tak, bo oszczędzasz im marnego losu... Sama sobie przeczysz. A to wszystko wygląda różowo, gdy mamy do czynienia z jednym, sześcioma czy dziesięcioma miotami szczeniąt. Ale tych miotów są grube setki o ile nie tysiące! NIE MA SPOSOBU aby znaleźć im wszystkim nowe kochające domy. ale są miliony ludzi, którzy nigdy nie powinni byli mieć psów, a je mają, ba, rozmnażają, głodzą, biją, wieszają, podpalają, kopią, topią... wymieniać dalej? fajnie. a komu oceniać czy sytuacja jest beznadziejna? dla jednego będzie beznadziejna, drugi zawsze będzie upatrywał iskierki nadziei. dlatego jestem na TAK za sterylką aborcyjną, usypianiem ślepych miotów i kastracją psów, które nie powinny się rozmnażać bez opamiętania. i jeszcze słowo do tych, którzy tak panicznie boją się, że wyginą kundelki - ludzie, jest ich tak cholernie dużo, że trzeba by poczekać naprawdę niewiadomo ile czasu po wprowadzeniu przepisów dot. obowiązkowej sterylizacji aby taka sytuacja nastąpiła. kundli i mieszańców nigdy nie zabraknie. naprawdę.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
przylazłam, podczytuję sobie galerię od baaardzo dawna i postanowiłam się ujawnić :diabloti: a przy okazji spóźnione lekko życzenia dla Vectry i Lalusi :loveu: stooo laaat, stoo laaat niech żyją żyją nam :evil_lol: -
[B]Soema[/B], jedna mała gładkowłosa niespełna 5-miesięczna dziewczynka mieszka na dworze i to dla niej pilnie szukamy DT :p jeśli mogłabyś nam pomóc... :razz: Jej mamuśka mieszka obecnie w DT w Lublinie. Siostra wyadoptowana.
-
ruch jak na targu tutaj, no no :razz: to trzymam mocno kciuki... :thumbs:
-
[quote name='WŁADCZYNI']Vectra że Ty się nie boisz że w nocy Cię zagryzą:evil_lol:[/quote] tak w ogóle to jak z tydzień temu od koleżanki usłyszałam, że "pitbule i dobermany i rodwajlery" to mają tak, że im mózg rośnie a czaszka nie i że im czasem odpier... nawet od drugiego roku życia i zagryzają wszystko na swej drodze to się wymownie popukałam w czoło :evil_lol: cholera, miałam dobkę siedem lat i żyję... może jej po prostu mózg nie rósł? :hmmmm:
-
[quote name='marzenKa']mam prosbe jezlei ktos bedzie na takiej rozmowie to czz moglby napisac czego wymagajaa a nastepnie jak taki wolintariat wygladaa:) z gory bardzo dziekuje[/quote] jakby co to się odezwę, przy założeniu, że przejdę do następnego etapu :razz:
-
[quote name='motylek1007']szpanem nie jest to ze ktos ma psa z rodowodem, tylko to ze ktos kupuje bez a udaje ze ma psa danej rasy.....:p[/quote] dlatego "miniaturek" był w cudzysłowie. a najlepsze jest to, że posiadacz bezpapierowca się będzie do ostatniego słowa kłócił, że ona ma psa czystej rasy, bo trudno przełknąć, że dał się wpuścić w maliny z tą rasowością... :eviltong:
-
ja też tego nie rozumiem, i chyba nigdy nie zrozumiem - po co przepłacać? w schronach siedzą super psiaki, za darmo, wykastrowane, zaszczepione nic tylko brać i kochać a ludzie wydają po 700 zł na modnego "miniaturka", którego [B]dziadek miał rodowód[/B]... :diabloti: mamy w lubelskim teraz dwie 'dziewczyny' do adopcji - mamę i córcię, ważą po 4.5 kg takie drobinki a zainteresowania zero, no bo przecież można kupić coś, co w okresie szczenięcym wygląda jak joras albo shih i szpanować przed wszystkimi sąsiadami a później wyrasta nie wiadomo co... :shake:
-
[quote name='motylek1007'] widzieliscie "shih tzu bez rodowodu"? dziewczyna kupila "shih tzu" [URL="http://picasaweb.google.pl/asiawczesny/Magli#"]Picasa Web Albums - Joanna - Magli[/URL][/quote] z niego taki shih jak ze mnie baletnica... a widziałam, że jak ją parę osób delikatnie uświadomiło, że ma 100 procentowego kundla to przyjęła postawę pt. "a tak w ogóle to ja CHCIAŁAM mieszańca" :evil_lol:
-
[quote name='Julie']jak tam małe pieski?[/quote] jeden w nowym domu, jeden na dworze :-(, mamusia w DT. a czemu pytasz, może masz coś w zanadrzu? :cool3:
-
[quote name='motylek1007']nie każda wizażanka, jest TAKA wizażanką....[/quote] Przepraszam, motylku, ale mówiąc "wizażanki" miałam na myśli te Moniki i inne takie ;) rozmnażające na lewo i prawo tudzież smutne myszki dopuszczające roczną sukę do psa :angryy: moja wina, nie dopowiedziałam :diabloti:
-
[quote name='Vectra']u weta w poczekalni - wczoraj :diabloti: Mania ma 5 miesięcy :cool1: byłam ja , Mania , małżeństwo i pies - jakiś kundelek Mania na widok pieska , odstawiła taniec miłości , radości i wszelkich uległym przyjacielskich gestów .... Kundel warczał , pan do pani - trzymaj go krótko , bo tamten pies to z tych agresywnych :multi: :multi: i jak tu nie wybuchnąć śmiechem ? :evil_lol: bo dalej , w poczekalni pojawił się wujek weterynarz i Mania odstawiła taki sam teatr na jego widok ... wet wziął ją na ręce , wylizała go dookoła . powiedział do niej - Ty agresywny Marianie :loveu: i zaniósł Manie do gabinetu .. Bo Mania vel Marian , cieszy się jak debil , do wszystkie co żywe ..no kokietka pełną gębą :lol: ale to nie koniec , jak wychodziliśmy z gabinetu , to przylazł inny piesek . i ten sam kundel z małżeństwem i ten nowy , zajadły z wystającymi zębami ... już nie był agresywny , tylko pan do pani - przemówił - jaki odważny :loveu: Szkoda że nie było z nami Lalki , bo pewno by było lepsze szoł :evil_lol: Dodam , że Lalka absolutnie nie reaguje na zaczepki innych psów , ale jej wygląd paraliżuje "znawców" o by się działo :evilbat: w poniedziałek mamy kontrole u weta , nie omieszkam Lalki zabrać :diabloti:[/quote] :evil_lol: niezłe niezłe. choć przyznam, że sama miewałam w swym życiu chwile zwątpienia co do bullowatych :oops: :siara:może dlatego, że spotykałam same 'dresiarskie' drące ryje i szamoczące się na smyczy egzemplarze, bo oto przed nimi jest pies/człowiek/kot/drzewo/ciężarówka? :hmmmm: ale od czasów szalonej kochanej Malibu z naszego schronu mi przeszło ;) i obecnie jestem cichą fanką Lalki... ;)
-
pisałam na innym wątku, ale tu też wkleję, można przekleić do tych pożal się Boże miłośniczek psów czystej rasy tj. wizażanek :lol: "Witam mam do sprzedania SZCENIACZKA [SIZE=4]RASY YORK[/SIZE].Licytacja od 500 zł." [IMG]http://photos01.allegro.pl/photos/400x300/468/59/44/468594420_3[/IMG] takie kwiatki wychodzą z pseudohodowli :mad:, a potem ktoś kupuje i mówi, że mu joras do kolan urósł...:roll:
-
[quote name='Tiger']10 osób na psiarni ? Przecież to śmieszne .... Zebrałam w lutym prawie 70 osób .... Codziennie ktoś był dzięki temu i codziennie psy wychodziły na spacery ... 10 osób .... ech ..... Mam nadzieję , że liczba ta szybko się powiekszy i że zadanirem wolotariuszy będzie przede wszystkim wyprowadzanie psów na spacer , a nie myci okien w gabinecie u pani dr .. Psy wariują wtych betonowych klatkach . Schronisko jest bardzo nowoczesne , ale boksy są makabryczne ..$ ściany z betonu i jedne wąziutki , i bardzo drobno zakratowane drzwi ....psy po całych dniach gapia się na siebie , bo nic innego nie widzą .To powoduje , że jest dużo zgryzień w schronisku . Gdy wychodziły regularnie na spacery , widać było dużą zmianę na lepsze w ich zachowaniu ... Trzymma mocno kciuki , żeby wolontariusze mogli naprawę opiekować się psami i mieli jakąkolwiek swobodę w poruszaniu się po schronisku ...[/quote] Tiger, na początek ma być 10 osób, porządnie wyselekcjonowanych i przeszkolonych, żeby nie było takich wypadków i dziwnych spraw jak ostatnio :cool1: potem (tak mówią) będą następne jeśli wszystko będzie OK. A ja pozwolę sobie zauważyć, że z tych 70 osób REGULARNIE przychodziło może z 10-15, więc wiesz...
-
Ja nic nie wiem... :niewiem: ale podnoszę przy okazji, może ktoś wypatrzy :eviltong:
-
przyszło dość sporo osób. umowy będą z osobami pełnoletnimi na okres co najmniej 3 miesięcy, bo koszt takich umów pokrywa miasto. na początek planują ok.10 osób na psiarni + 2 do zwierząt egzotycznych (węże, gekony :loveu:, legwan :loveu:, skorpiony i cośtam), później, jeśli wszystko będzie OK będą tą liczbę starali się powiększyć. będzie szkolenie i wstępna rozmowa z p. dyrektor schroniska. wreszcie wygląda na to, że będzie to miało ręce i nogi! :multi:
-
a podniosę sobie :razz:
-
NUVA, a myślałaś o jakimś średnim piesku o mniejszej potrzebie aktywności niż border czy weimar? myślę tu o wspomnianym przez zaba14 border terrierze albo... cavalierze :cool3: o miłym wyglądzie, dość aktywny, przywiązany do domowników, pojętny średniej wielkości piesek, podobno bezproblemowo akceptuje inne zwierzęta w domu ;-)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='marzenKa']Chcialabym pomagac pieskom ale nie wiem czy emocjonalnie dam rade...najgorsze ze jak ja widze te wszystkie mordki w schronisku to odrazu rycze:p [/quote] też się bałam w marcu, czy dam radę, ale to sprawia niesamowitą satysfakcję, te uśmiechnięte mordki i machające ogonki i przytulające się psiaki, te krótkie chwile, kiedy mogą zapomnieć o tym, gdzie są... polecam wszystkim :p [SIZE=1][COLOR=LightBlue]ale ja teraz z powodu różnych obowiązków na psiarnię się raczej nie zdecyduję :roll:, jeśli już to na kociarnię a teraz zobaczymy jak oni to sobie wszystko wyobrażają, bo nie chciałabym, żeby się powtórzyła sytuacja z maja, że z dnia na dzień WON. [/COLOR][/SIZE]
-
ja chyba też się przejadę :evil_lol:
-
ee... nawiązując do mojej wcześniejszej wypowiedzi o charakterze "pani, czysta rasa, bierz pani śmiało!"... "Witam mam do sprzedania SZCENIACZKA [SIZE=4]RASY YORK[/SIZE].Licytacja od 500 zł." [IMG]http://photos01.allegro.pl/photos/400x300/468/59/44/468594420_3[/IMG] :grin::grin::grin: nie wiem, czemu ludzie są takimi idiotami...
-
Mandragora, to cudownie, że suczka może troszkę pobyć jeszcze w DT :loveu: :Rose: ja się martwię o Nancy, bo jak p. Dagmara zabierze Molkę to szczeniak będzie się czuł bardzo zagubiony sam na wsi a i temperatura za oknem jest powalająca po prostu :-( [B]w ciągu weekendu ma spaść do 20 cm śniegu!!![/B] :( :( :(
-
[quote name='Bzikowa']ludzie naprawdę nie mają mózgów... :shake: już któryś raz wpuszczam do klatki (nie swojej, innej na osiedlu) małego rudego pieska, który sam się wyprowadza (tzn pani go wypuszcza żeby sobie pobiegał :roll:) - taaak, może jak jest cieplej to ten pies się od klatki oddala (nie wiem, widuję go od niecałego miesiąca) ale teraz sytuacja wygląda tak, ze kobieta go wypuszcza, piesek idzie zrobić co potrzeba na pobliski trawniczek i wraca pod klatkę gdzie siedzi trzęsąc się z zimna :roll: wiem bo raz widziałam jak go wypuszcza, blisko tej klatki jest łączka gdzie ja chodzę z Bzikiem ćwiczyć różne głupoty i to widziałam. I wczoraj przechodziłam tamtędy, rudy piesek znowu siedział pod klatką (a było w ch** zimno) więc podeszłam, wpuściłam przynajmniej do przedsionka i poszłam - po chwili wychodzi jego właścicielka i mi dziękuje z uśmiechem na ustach! Zamurowało mnie, że nawet nic jej nie powiedziałam. Ona naprawdę myśli, że w tym nie ma nic złego... Boże, gdybym miała wypuścić swojego psa luzem i nie wiedzieć co się z nim dzieje to bym zeszła na zawał po minucie... Nie rozumiem, po prostu nie mieści mi się to w głowie![/quote] też tak mam u siebie w klatce, starsza kobieta wypuszcza małego podpalańca, żeby "se polatał"... :shake: szkoda mi go strasznie, no ale co mam zrobić... odwożę go windą na 9 piętro, bo on po schodach nie chadza...