-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='Justynaaaa']suczki, która musi mieć szczenięta.[/quote] żadna suka NIE MUSI mieć szczeniąt. instynkt macierzyński budzi się w suce przy porodzie. prosty wniosek - nie ma porodu, nie ma "potrzeby matkowania". ciemnogród :cool1:
-
zaginiona_saro, nie czuj się atakowana, ale na to wyszło, można było zawsze powiedzieć, że coś nie tak z suczem i już. ale macie rację, było, minęło. nie chciałabym tylko, Aniu, żebyś przez tę sytuację przestała pomagać. gdy raz decydujemy się na pomoc bezbronnym istotom, nawet jeśli mamy baaardzo pod górkę, coś się w nas zmienia i później nie można sobie ot, tak wrócić do staniu "z przed". mam nadzieję... co do kasy jestem totalnie spłukana :oops:, ale jeśli się uda to rozsadzę moje cytruski i zrobimy bazarek, bo parę głosów zainteresowania się pojawiło... pominę na razie fakt, że nie wiem "technicznie", jak się robi bazarek :evil_lol:
-
[quote name='wisienka86']Ja sama chcę szczeniaka dobermana, suczkę (nawet imię już wybrałam), ale z RODOWODEM. Będę miała pewność, że będzie to, po pierwsze, doberman a po drugie, że będzie miała pożądany przeze mnie charakter[/quote] ja też :loveu::loveu::loveu: [quote name='wisienka86']Niestety, ludzki tok rozumowania jest taki-> "[COLOR=DarkOrchid]mam psa rasowego, ale bez rodowodu. Ale proszę zobaczyć jaki z niego piękny (dajmy na to) doberman! Jego tatą (babcią, dziadkiem, matką etc.) był champion Polski (Europy, świata- jak nie polecą zaraz z jakimiś interchampionatami ofcoz). Szceniaki na pewno będą śliczne i jak ze wzorca (jeśli znają słowo wzorzec)[/COLOR]" Wracając do tematu- uświadamiajmy ludzi o co chodzi z pseudohodowlami![/quote] niektóre umysły nieomylnych cesarzy albo nie wiem już kogo są zbyt wyniosłe w swoim pojmowaniu świata aby przyjąć prostą zasadę, że jeśli rasowy to tylko z rodowodem. a jeśli nierasowy to ze schronu. a nie pseudorasowy z giełdy/targu/spod sklepu/skądś tam. ja tego z kolei nie rozumiem... powiem tak: jak byłam mała, była u nas w domu 'dobermanka'. mieliśmy szczęście, trafiła nam się suka o wspaniałej psychice, przy odpowiednim szkoleniu stała się prawie ideałem psa (zakładając, że ideałów nie ma ;)). niestety... miała szczenięta... :shake: ja jako kilkunastoletnie dziecko miałam w tej sprawie niewiele do powiedzenia, poza tym kiedyś było inaczej, nie było takiej ogromnej rzeszy psów jak teraz. i kiedyś właśnie myślałam, że to super mieć szczeniaki... później jakoś trafiłam na dogo, przypadkiem, szukałam czegoś chyba... zobaczyłam r=r, ale odsunęłam to od siebie, nie przyjęłam do wiadomości, bo przecież jakieś to durne było, że na co komu te rodowody i o co chodzi, jak to tylko wyrzucanie kasy w błoto? dogo jednak jest silnym narkotykiem, wróciłam :razz: poczytałam. zobaczyłam takie psie nieszczęścia o jakich mi się nie śniło. zostałam wolontariuszką w schronie. widziałam psie dzieci, płaczące w boksach na chłodzie. często pseudorasowe. i wiem, że nigdy w życiu nie będę miała takich pseudorasowych psiaczków na sumieniu, nie będą przez moją zachciankę tułać się po świecie. moja przyszła suka będzie kastrowana, jak każde zwierzę, które znajdzie u mnie swój dom. zmiana poglądów była trudna, ale udało mi się i teraz staram się "oświecać" innych. dlatego tak strasznie mi podnosi ciśnienie to, że ktoś sobie rozmnaża, bo jest słit i kaska leci. cóż, ludzie nie są z natury dobrzy, ale niektórzy wbrew naturze starają się wpłynąć na innych... P.S. jakiś mega tasiemiec mi wyszedł :evil_lol:
-
cholera :angryy: czarnego spaniela w schronie chyba nie ma, ale za to jest na Czechowie w Lublinie... Nie wiem, czy on jest czyjś czy swój ale o mało go dziś samochód nie zabił, a ja miałam prawie zawał serca, bo widziałam wszystko przez szybę autobusu :-( także jakby ktoś szukał... [SIZE=1]mam nadzieję, że on jest czyjś... ale on wcale nie wyglądał, jakby miał właściciela...[/SIZE] :cool1: [SIZE=1]przejdę się dziś tam gdzie go widziałam, teraz jak wracałam z uczelni to go nie było...[/SIZE] :shake:
-
cholera, niedobrze... :shake: głupio wyszło, bo w sumie np. ja nie miałam zielonego pojęcia, że maleństwo jest chore... :roll: może po tym nizoralu trochę przejdzie? :oops: Soema, bardzo mocno Cię wspieram, na razie tylko myślami, ale będę coś kombinować...
-
gdzieś czytałam, że na grzybicę są maści i to się leczy, może być cholerstwo długotrwałe, ale można to wytłuc. poza tym, nie zaraża się grzybicą wcale tak łatwo... ja się zaraziłam tylko dlatego, że chora do schronu pojechałam (:roll:) do mojego Pieczarka, ukochanego kociego dziecka, który już miał takie stadium, że złaziła z niego sierść razem ze skórą :placz: i dostawał bolesne zastrzyki ale dalej się miział, tulał i jeździł mi na ramieniu... ale gdy byłam zdrowa i miałam kontakt z zainfekowanymi kotami wszystko było ze mną OK, żadnych zmian skórnych. ale :cool3: Pieczarek wyzdrowiał całkowicie, chociaż jego stan był naprawdę nieciekawy :shake: i po hm... miesiącu? poszedł do domku :multi: [SIZE=1]tęsknię za nim czasem...[/SIZE]:oops:
-
[quote name='zaginiona sara']kazdy kto ja dotykal ma stracha :angryy:[/quote] głupota. ryzyko zarażenia jest minimalne przy osłabieniu organizmu, a nawet jeśli to [B]na to się nie umiera.[/B] [quote name='zaginiona sara']bawila sie z moim psem i tam gdzie przebywala i teraz sie boje czy sie nie zarazily[/quote] [quote name='zaginiona sara']wszystko mnie swedzi odkad przeczytalam o tym grzybie i wiecej juz nie dotkne obcego psa:shake:[/quote] bzdura totalna. wybacz, ale dorosły człowiek, zdrowy dorosły NIE MOŻE zarazić się od psa grzybicą. tym bardziej zdrowy dorosły pies. poza tym, grzybica nie objawia się swędzeniem całego ciała, wiem, bo zaraziłam się od schroniskowego kota i mi wyszły zmiany skórne tylko na przedramieniu, a najlepsze jest to, że nawet nie wiedziałam co to takiego i po jakimś czasie samo zeszło. głupio wyszło z tym wszystkim...:roll: a poza tym uważam, że nie ma co się unosić, że już nigdy, przenigdy nie pomożesz bezdomniakowi. to Twoje serce zadecyduje czy pomożesz, a nie Twój rozum...
-
hopsiup. a co :razz:
-
[quote name='Asia & Ginger']Super! :multi: Dzięki za info. :p Nie orientujesz się może czy jest tam jeszcze jakiś spaniel? Wiem, że jakiś czas temu był jeszcze czarny. :roll:[/quote] nie wiem niestety, na stronie nic nie ma :shake: ale będę w schronie 12.12. to spytam co i jak, rozejrzę się i w ogóle...
-
Asiu, lubelska spanielka na stronie schronu została przeniesiona do działu "znalazły dom", więc to już chyba nieaktualne ;)
-
[quote name='Agata69']Czyli do adopcji tylko córeczka?[/quote] wychodzi na to, że chyba tak. 5miesięczna krótkowłosa, z 5-kgowa :cool3:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='*Monia*']Ja się ostatnio przy okazji spotkania rodzinnego dowiedziałam ciekawej rzeczy o astach (i ogólnie bullowatych) :razz:. Pewnie tego nie wiedzieliście, ale [B]asty jak skończą dwa lata to zabijają wszystkie zwierzęta w domu, żeby zostać jedynakiem [/B]:diabloti:. [/quote] Monia, nie tylko bullowate tak robią, jeszcze dobermany i rodwajlery, bo potem będzie, że monopol na zabijanie mają tylko bulle :evil_lol: ;) -
[quote name='gunia']Dziewczyny, przeczytajcie to albo raczej nie czytajcie jeśli nie chcecie się wkurzyć. To taka starsza "Monika", która kieruje się źle pojmowaną miłością do zwierząt i do tego jest na tyle bezczelna by się tym dzielić: [URL="http://www.sisi13.bloog.pl/"]PO CZTERDZIESTCE - bloog.pl[/URL] polecam miesiąc maj :shake:[/quote] matko boska! a wydawałoby się, że starsza, dojrzalsza, MĄDRZEJSZA kobieta...:roll: załamać się idzie, bo oni i tak wiedzą lepiej i ogólnie we d..ie mają co się do nich mówi, żadne argumenty nie stoją wyżej od pieniądza :cool1:
-
[quote name='mandragora33']A z ta decyzja baardzo dlugo sie wstrzymywalam. Przez wzglad jeszcze na mojego poprzedniego psa, za ktorym jeszcze bardzo tesknie, choc minelo troche czasu, nie chcialam myslec o posiadaniu jakiegokolwiek psa. Jednak kilka osob, w tym moj chlopak i moja mama ktora sie bardzo przyzwyczaila do niunki, polubila ja ogromnie i naprawde nie chce jej oddawac, przekonalo mnie i chcialabym zaadoptowac sunie. Rowniez to, ze psinka jest juz u mnie od kilku tyg i zdazyla nam zaufac i sie bardzo do nas przywiazac tez mialo na to wplyw. Mysle, ze trudno byloby znowu zmieniac jej miejsce, bo po tym jak widze kiedy sie cieszy jak przychodze, piszczy kiedy wychodze mysle ze mi zaufala i sie przywiazala do mnie. Z moimi zwierzakami dogaduje sie bardzo dobrze. Z kotem przyjaciolmi nie sa, ale nie bylo jeszcze nawet najmniejszej klotni i nawet leza obok siebie;) jest idealnym pieskiem do mieszkania, nie siusia(za wyjatkiem mojego ulubionego dywanu), co mnie bardzo zdziwilo jak na pieska, ktory wczesniej w domu nie mieszkal, jest bardzo posluszna, nie szczeka, bez konfliktu u innych psow. Jedynie...nienawidzi rowerow:evil_lol: jest tak malutka, ze mozna ja zabrac doslownie wszedzie. A i ludzie na ulicy zwracaja na nia uwage, idzie tak dumnie, z ogonkiem, i glowka w gorze, do przodu, lapkami szybko przebiera. Naprawde nawet smieszny widoczek. Ostanio jej zwyczajem jest budzenie mnie rano ok 7.00, jesli nie zdazylam jeszcze wstac. Wskakuje mi na lozko i lize mnie, zebym wreszcie sie podniosla. Kąpana byla juz. Teraz ma znacznie milsza siersc w dotyku. Mysle ze mimo moich poczatkowych oporow i czego nawet nie chcialam, polubilam to malenstwo i sie do niej przywiazalam. Nie sprawia klopotow a wnosi wiele dobrego.Jest bardzo radosna. Napewno w pewien sposob mi tez pomaga, nie narzuca sie z uczuciami, ale jest kiedy mi smutno. Mysle ze obie sobie pomoglysmy. Wiec jesli pozwolicie mi zatrzymac sunie to bardzo bysmy sie obie cieszyly :p Zapewne wiec, Zaginona_Sara bedzie chciala do mnie przyjechac i odwiedzic niunke. Moze na wizyte przedadopcyjna, hehe:cool3: Acha. I mam czyjas smyczke. Ja i tak nowa kupilam, bo ta troszke za dlugi miala ten...sznureczek ktory nie wchodzi do srodka. I sie mala plątala miedzy nim.[/quote] Kasiu :loveu::loveu::loveu: coś we mnie tak siedziało przeczucie, że tak będzie... :siara: to do pokochania została już tylko Nancy? :razz:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Klementyna waży prawie 23 kilo :diabloti:[/quote] to jak Wy to robicie, że po niej nic a nic nie widać tej wagi? :cool3: a ile waży Lalka? :loveu: (tak dla porównania pytam ;)) -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Greven']Sama jesteś... ... :mad: :evil_lol:[/quote] ależ ja nie mówię, że nie, mam tego świadomość całkowitą :evil_lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
dzień dobry. ja mam pytanie :razz: [quote name='Vectra'][URL]http://images49.fotosik.pl/36/2576b763f13d035f.jpg[/URL] [/quote] a cóż to za potfur przebrzydły obok Mariana? :-o ile Klamka wazy, z 15 kg? :evil_lol: może ona jest wersja sportowa, znaczy ten no... :hmmmm: light :diabloti: -
[B]Martens[/B], wiem, że trochę ciężar naginam, ale myślałaś o dobku? :razz:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
evl we wtorek i środę nie ma czasu się w tyłek podrapać niestety, od 9 do 18 na uczelni jestem, po dwie godziny co dwie godziny mam przerwy :angryy:
-
a to ciekawe... nie sądzę, żebym Cię gdziekolwiek obrażała. kurde, chyba mam napadową częściową amnezję... :cool3: CHamować to się mogą chamy, ja tam się co najwyżej pohamuję :evil_lol: poza tym, obrażaj nas dalej, wal śmiało, to nam będziesz mogła wysłać kartkę z BANanowych wakacji :diabloti::diabloti::diabloti: Każdy kolejny post obrażający jakiegokolwiek użytkownika poprzez jakieś tam wredne człowieki, gówniarstwo i inne takie osobiście zgłoszę do moderacji. Kolejna sprawa - nie odpowiedziałaś mi na żadne z moich pytań (brak argumentów? ojeeej :placz:), właściwie to prawie na żadne pytanie nie odpowiedziałaś, w kółko to samo, że my mordercy, że masówka, że zabić narodzone, że żądne życia szczenięta, naubliżałaś wszystkim dookoła, wyklepałaś litanię do UK, potem rzuciłaś hasło, że jesteś w ciąży, na koniec obraziłaś się na Matkę Polskę i se poszłaś. Siła Twych argumentów oraz Twoja dojrzała postawa skoro już mi wrzucasz od gówniarzy mnie zabiła :roll: Schemat jest prosty. Kastrujemy bezdomniaki, jeśli nie kastrujemy, sterylkujemy aborcyjnie a jeśli nie - no sorry, usypiamy mioty i takie jest życie. Widziałaś kiedyś maleńkie psie dziecko w schronie, utaplane w goownie, morke, zziębnięte, nie mogące pogryźć ochłapów, które dostaje z prozaicznego braku zębów, wychudzone tak, że anatomii się można uczyć na nim, samotne, bez mamy? Uwierz mi - nie chciałabyś takiego życia fundować żadnej żywej istocie, nawet tej, która przez ludzką nieodpowiedzialność przyszła na świat. Jeśli chcesz komuś zarzucać nicnierobienie to również zły adres. Ale oczywiście nawet nie zajrzałaś na PwP, żeby to zobaczyć, z góry uczyniłaś założenie, że jesteśmy bandą nierobów, którzy sobie teoretyczne pogadanki o sytuacji psiej w Polsce urządzają przy kawie. Nie mam siły już tłumaczyć. EOT?
-
[quote name='Soema'] a ta psina ma stały kontakt z ludźmi?[/quote] jest regularnie dokarmiana, zaginiona_sara mówi, że garnie się do ludzi. to jej pupilka tak w ogóle z trzech panienek :loveu:
-
serio pytasz? jeśli psy nie są hodowlane, to chyba cięłabym sukę u dobrego, sprawdzonego weta. ale to tylko moje zdanie ;) natomiast jeśli pies tak przeżywa każdą ciekającą sukę w okolicy to zastanowiłabym się też nad nim, bo chyba bym oszalała w krótkim terminie :evil_lol:
-
kurczę, może ja jakoś nie po polsku piszę, że Dagula nie rozumie? może po chińsku? po duńsku? w staroangielskim? :niewiem::hmmmm: czy to tylko dla mnie jest oczywiste dbanie o życie, które już jest a nie dosypywanie do puli niechcianych nowych osobników, bo są słit? :roll:
-
A mnie męczy 'betonizm' niektórych umysłów ale cóż. Mówiąc psy starsze miałam na myśli nie-szczenięta. Dla przeciętnego Kowalskiego nie-szczenięciem jest już psie dziecko roczne na przykład. Poza tym, pies trzyletni, pies pięcioletni czy nawet w niektórych przypadkach dziesięcioletni jest psem pełnym życia i radości, pełnym doświadczeń, uczuć. Chcesz to w jednej chwili zrujnować, bo na świat przyszły słitowe szczeniaczki, które być może znajdą nowe kochające domy. A być może trafią na łańcuch do pana Iksińskiego, będą się rozmnażać masowo aż zdechną z głodu albo z chorób albo ich pan Iksiński dla rozrywki po pijaku nie obedrze ze skóry. A być może trafią do schronu, przeciętnego polskiego schronu, gdzie parwowirus zbiera obfite żniwo i będą umierać w męczarniach. Fantastyczna perspektywa sielankowego psiego życia, czyż nie? Posługujesz się słowami "skazany" czy "nie nadają się". A kto Ci dał prawo bycia ekspertem w dziedzinie orzekania, czy psy się nadają do domu czy nie? Znam psy, które wyciągnięto ze schronu po kilku latach i które są przeszczęśliwe w nowych domach. Znam psy przygarnięte po wieloletniej włóczędze, które doceniają swe odmienione życie. Wg Ciebie nie zasługują na to szczęście? Dlaczego chcesz usypiać psy, które już są świadomymi istotami zamiast uśpić jednodniowe szczenięta, aby nie musieć się później zastanawiać gdzie są i czy aby napewno mają dobre warunki do życia? Żeby nie było - jestem także za usypianiem niedołężnych psich staruszków. To już nie chodzi o moje osobiste upodobania, choć pewnei gromy się na mnie posypią, ale o to, że takie psy się po prostu męczą a ludzie na siłę próbują je ratować. Dagula, pewnie niewiele zrozumiesz z mojej wypowiedzi, bo dla Ciebie to, co może być jest ważniejsze od tego, co już jest. Zapraszam za to do elity polskich schronisk, gdzie jest za przeproszeniem 'syf, kiła i mogiła' albo po prostu na PwP, bo chyba tam nie byłaś skoro mi tu zarzucasz, że szczeniaki to tam sobie mogę zabić. Jasne, zabijam sobie codziennie po trzy szczeniaki, to mi dobrze robi na skołatane nerwy.
-
Nie wiem co Cię tak śmieszy ale każde kolejne szczenięta powoływane do życia bez wyraźnych ku temu powodów zmniejszają szanse adopcyjne psów starszych. Ale co ja się będę produkować, Ty i tak masz jakiś tam swój skomplikowany i nieadekwatny do rzeczywistości tok myślenia :roll: