Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Ten wątek nie powinien się tak zaczynać, ale cóż... Chyba oszalałam. Osobiście nie bardzo przepadam za TTB :oops: To nie mój typ psa, chociaż to takie pocieszne prosiaczki. Przemijająca moda jest straszliwa. Schroniska zapełniają się psami w typie amstaffów i pitbulli. No tak, powiecie, przecież każda moda kiedyś się kończy, kiedyś były rottki i dobki - dziś TTB. Szczerze mówiąc, współczułam przecież każdemu TTB, ale na takim samym "poziomie" co każdemu innemu psu. Aż do dziś. Gdy zobaczyłam JĄ... Nie wiemy o niej zbyt wiele - ot, kolejna suka w wiejskim schronisku. Może przestała dawać ładne szczeniaki? Może odchów szczeniąt przerósł możliwości "właściciela" i uznał on, że taki biznes nie jest zbyt opłacalny? Może zostawił sobie którąś z córek Keiry, żeby dalej "interes" się kręcił? W zapomnianym przez Boga i ludzi schronisku siedzi w boksie z innymi sukami i psami; jest wobec nich uległa. Zastraszana, siedzi głównie w marnej budzie, ale świat Keiry na chwilę zmienia kolory, gdy przed boksem pojawia się CZŁOWIEK. Keira przytula się do krat, jakby chciała przez nie przeniknąć, żeby się przytulić i choć na chwilę zapomnieć o koszmarze, który ją otacza. Przecież przyszedł do niej człowiek! Suczka zaczepia łapami, skamle, liże ręce; nie straszny jej nawet ostrzegający warczeniem dominujący samiec, który szefuje w boksie. Ale człowiek nie może stać przed boksem w nieskończoność i Keira znowu przygasa, idzie do swojego kąta lub wciska się do budy. Nie wiem co napisać, nie mogę przestać o niej mysleć... [IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/schro2008.jpg[/IMG] [IMG]http://i307.photobucket.com/albums/nn304/MiQsA/schro2010.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/319/schro2135.jpg[/IMG] [IMG]http://img114.imageshack.us/img114/5714/schro2136.jpg[/IMG]
  2. przyszłam popłakać... w schronie zapomnianym przez Boga, za lasem, na polu jest piękna młoda red noska... jak się podchodzi to się mizia i bródkę nadstawia i płacze... ustawiana przez inne psy z boksu... z cyckami po szczeniakach wyciągniętymi... wygląda tak [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12604583-post610.html[/URL] i co? :-( cholera, a tak się zarzekałam, że ttb to ja nie lubię, że to psy nie dla mnie... a najchętniej bym ją stamtąd zawinęła :placz:
  3. jaaaaa chcę pobiegać z BB! :multi: tylko czemu ta Warszawa tak daleko...? :roll:
  4. [quote name='_Chomusia_']Chomiki to nie śmierdziuszki ;p[/quote] chcesz moją obecną na tydzień? :evil_lol: nie wiem dlaczego, ale ma STRASZNIE intensywny zapach...
  5. [quote name='Luzia&Funia']Jako mix Collie ewentualnie goldena bo taki pół na pół jest. Na tymczasie w bloku u członka TSPZ :)[/quote] a miasto? Tarnobrzeg? ;)
  6. [quote name='Unbelievable']a pamieta ktoś jak wcześniej wyglądała Stefania?[/quote] a czemu ona kolory zmienia? :hmmmm:
  7. ultradźwięki na pająki?! :crazyeye: musi niezły bajer :cooldevi:
  8. cudeńko :loveu: czy on jest wykastrowany? ogłaszać go jako mix collie? :razz: gdzie obecnie przebywa?
  9. ale czemu ona czochra Leszka? :lol: :loveu:
  10. [quote name='mimi_91'] On: To dobrze się składa, bo mój pies chciałby ją pokryć [/quote] ja się zawsze w takich sytuacjach zastanawiam, skąd on wie, że jego pies CHCE POKRYĆ akurat tę SUCZKĘ. napisał podanie czy co? :razz:
  11. no moją w sumie też postawiłam, jeśli chodziło o małe śmierdziuszki, tj. chomiki :evil_lol: tylko trochę mała ta klatka... :roll: a jak popatrzyłam na ceny, to stwierdziłam, że mnie nie stać na większą :oops:
  12. nie wiem, czy towarzysza nie zje... :hmmmm: zresztą, tę klatkę mam naprawdę malutką... 33,5/22,5/17. widziałam dziś w zoologu coś podobnego wymiarowo za 53 złote, normalnie mi wszystko opadło :splat: mieszkała w niej Antonina mojego TŻ [mysz] i moja Ryjek [dżungarka – tu sprostowanie zanim ktoś mnie poda do TOZu: dżungarka spędzała większość czasu poza klatką – na biurku, na łóżku, w kieszeni, na poduszce, pod kołdrą ;)] [FONT=Verdana]nie wiem czy taka może być... :( no i pozostaje kwestia przekonania mojej mamusi :diabloti: [/FONT]
  13. powiedzcie mi, jaką klatkę taki mysz musi mieć wymiarowo? on sam sobie pomieszkuje, si?
  14. [quote name='NatiiMar']Evl,podałam przykłady szkolenia pozytywnego i negatywnego. Efekty tego drugiego obserwujemy w cyrkach jak sama zauwazyłaś. Efekty tego pierwszego widać na przykładzie delfinów i na szczęście wielu zwierzat poza granicami kraju pełnego absurdów,czyli Polski.[/quote] to akurat była Francja, Belgia ale parę lat temu... mam nadzieję, że coś się zmieniło. w ogóle dla mnie cyrk z dzikimi zwierzętami to porażka :shake: ale nie wyobrażam sobie przymuszania do czegokolwiek delfinów...
  15. http://i311.photobucket.com/albums/kk473/beriet_baaj/2009_07_04/09-07-04-14.jpg po co wilkowi ubranko? ja wiem, zawsze chcieliście mieć yorka! :evil_lol: a gdzie kukardka? :shake: Celar wygląda jak zaspany lemurek :evil_lol: :loveu:
  16. maleńki off: skoro zwierzęta w cyrku szkoli się pozytywnie to jak wytłumaczyć zastraszane lwy i tygrysy, które tak się bały tresera, że na jego widok przyjmowały od razu pozę obronną? i nie, nie wymyśliłam sobie tego właśnie przed chwilą, jeden z członków mojej rodziny pracował niegdyś w cyrku, nie w Polsce, nie jako treser. ale widział to i owo. kolczatka narzędziem jest, kropka. przyzwyczajam się do faktu, że być może kiedyś będę musiała jej użyć kiedyś na swojej suce, ale co innego używać jej z głową a co innego wciskać w kolce małego szczyla, bo "pani, łon ciągnie, durne bydle! :mad:" i takiej opcji nawet nie biorę pod uwagę. zresztą, rasa jest dość szczególna i nie bardzo da się z nią niuniać ;) ale jak można spuszczać psa w kolcach latających wkoło wojtek dookoła jego szyi? :roll:
  17. zanim zostanę pożarta spróbuję jeszcze raz :diabloti: zawsze dla właściciela najważniejszy jest jego pies. przecież nie mówię, że agnicha powinna płakać nad tym, że 'ast' się nadziewał na kolczatkę jej ONka, tylko że są inne sposoby niż bezpośrednie łapanie się psów i oczekiwanie, że 'jakoś to będzie'. skoro do konfrontacji psów doszło co najmniej [U]trzy razy[/U] to IMO można było to inaczej załatwić. po pierwsze - jak widzimy agresora hasającego wesoło po łące to nie musimy mu się pchać w paszczę. nie, nie mówię, że mamy wiać gdzie pieprz rośnie, wystarczy nie prowokować sytuacji niebezpiecznych dla naszego czworonoga (zaraz ktoś mi napisze, że musiałby się wyprowadzić do pustelni w Białowieży :diabloti:) po drugie - ja bym osobiście próbowała najpierw tego 'asta' przestraszyć na różne sposoby, niż dopuszczać go do swojego psa, który przy okazji się uczy, że podbiegaczowi trzeba zrobnić 'kilim' :cool1: bo to jest dopiero trudne do odkręcenia... po trzecie, skoro pies atakuje naszego któryś tam raz z rzędu - można zrobić mały wywiad środowiskowy i złożyć oficjalną skargę na właściciela na SM/policji i składać te cholerne skargi dotąd, aż coś ruszy. będzie ciężko i pod górkę, ale chyba od czegoś te służby są, oprócz spacerowania po ulicach? an1a, jak widzę, też Cię dziwi kolczatka pełniąca rolę ozdobnych korali na szyi psa :evil_lol:
  18. [quote name='zerduszko']Jak Ci coś zeżre psa, to gorąca linia Ci pomoże jak diabli. Mi osobiście lata czy ktoś zapłaci czy nie (pomijam wielkość sumy....), ja chcę mieć psa zdrowego: tak na ciele jak i umyśle. A czy to wina atakowanego psa, ze właściciel tamtego to kretyn?[/quote] a odwrócona kolcami do zewnątrz kolczatka jest świetnym remedium na wszystko? :cool1:
  19. raczej moda na amstaffy z targu, hodowane w komórce i bez socjalu. i wiele z nich ląduje obecnie w schronach. moda się kończy... nie przepadam za TTB ale to naprawdę nie są krwiożercze bestie patrzące, gdzie by tu innemu psu łeb urwać jednym szarpnięciem :roll: nasza schroniskowa niby-amstaffka dostawała nieraz wciry od innych dominujących suk, a sama była bardzo pokojowo nastawionym psem i z każdym potrafiła się dogadać, jeśli ten drugi też wykazał odrobinę chęci. zakładanie psu kolczatki do góry kolcami jest idiotyczne - a co jakby Twój ONek wyłupał drugiemu psu oko? sama radość :multi: są inne sposoby na obronę swojego psa - choćby gaz pieprzowy albo gorąca linia z SM/policją. przecież to nie jest wina psa, że ma właściciela-kretyna :cool1:
  20. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/wook-husky-do-adopcji-pilne-jest-w-azylu-pod-psim-aniolem-140326/"][IMG]http://i675.photobucket.com/albums/vv115/tofisiek/BANNY%20I%20AVKI/bann-wook1.jpg[/IMG][/URL] podlinkowany bannerek dla Wooka autorstwa M&T. jeśli chcesz, mogę pomóc w ogłoszeniach. jak rozumiem, szukamy domków aktywnych, rozumiejących haszcze potrzeby? ;)
  21. lubelscy dogomaniacy ;) co z suczką? [quote name='beka']Sunia już w schronisku...:( czy ktos tam bywa???[/quote] jeżeli schron Lublin to z tego co wiem [B]Paulina_mickey[/B] jest tam wolontariuszką ([URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/14603.html"]Dogomania Forum - Zobacz Profil: Paulina_mickey[/URL])
  22. evel

    koszmarne zoologi.

    [quote name='silver_shira']Nie do końca rozumiem Twoją wypowiedź. Modne? ktoś zna się na Psie i kocie to przydzielają godo takiego działu , ktoś zna się na terrarystyki to przydzielają go na terrarystykę i jak ktoś przychodzi kupić szampon dla yorka to wołają kogoś z działu pies i kot o ile jest wolny to idzie bo dobrze zna asortyment z działu i może dobrze doradzić. Skoro Figafiga nie została odesłana do innego pracownika to może nie było go w pracy, ale kurde nikt nie musi kochać pająków żeby pracować w sklepie zoologicznym i sorry ale sprzedawca z działu powiedzmy pies kot ma prawo ich nie lubić i się na nich nie znać. ale czemu się mnie czepiasz? modne teraz, bo kiedyś tego nie było. nie napisałam, że to głupie ani nic takiego. ja to rozumiem i popieram, bo mogłabym pracować na psie, kocie czy gryzoniach a np. niezbyt dużo wiem o rybkach i nie chciałabym kogoś wprowadzać w błąd. więc o co kaman? :cool3:
  23. evel

    koszmarne zoologi.

    ja tam chciałabym pracować w zoo, a mam chyba arachnofobię :roll: w każdym razie jak widzę pełzającego pająka to ryczę. a panienka może była z innego działu, bo teraz to modne, że pracowników się przydziela działami, np. 'pies i kot', 'gryzonie', 'akwarystyka' itd.
  24. hm, nie bardzo. chodziło mi bardziej o to, że władza szumnie i z pompą wydaje absolutny zakaz kopiowania, (który okazuje się być - co tu kryć - martwym przepisem :roll:) a we d. ma ogólne dobro polskich zwierząt domowych (a co nas to obchodzi, to grząski grunt i my się tym nie będziemy zajmować. kastracja to zło!). tadam.
×
×
  • Create New...