Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Hm. My mamy takie obecnie: 1.[QUOTE]Mix husky?Pies, baaardzo silny i energiczny. Młody. Ma ranę na nodze, bo próbował przeskoczyć ogrodzenie w kojcu. [/QUOTE][IMG]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz210.jpg[/IMG] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz209.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz211.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz212.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz213.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz214.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz215.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz216.jpg[/URL] 2.[QUOTE]Suka też mix? Piękne brązowe oczy, lekko oklapnięte uszy. Też wiercipięta. Szczekliwa o ile można mówić o szczekaniu w przypadku haszczaka, bardzo ożywiała się na widok innych psów. Raczej dominująca w stosunku do psów. [/QUOTE]Od siebie dodam, że z tej suki jest straszna cholera, gryzie się STRASZNIE z innymi psami :mad: No i nie wiem, czy to nie malamutka raczej. [IMG]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz219.jpg[/IMG] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz221.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz222.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz226.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz227.jpg[/URL] 3. [QUOTE]Husky/malamut? czarny, młodziak, bialutkie ząbki, [/QUOTE]Kochany, młody, jurny :roll: samczyk [IMG]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz268-3.jpg[/IMG] [IMG]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz273-4.jpg[/IMG] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz274-3.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz267-4.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz269-4.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz270-3.jpg[/URL] [URL]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/Obraz272-3.jpg[/URL]
  2. Biała suńka w DS. ABSOLUTNIE ODRADZAM POSIADANIA DWÓCH SZCZENIĄT W PODOBNYM WIEKU W JEDNYM DOMU. Żeby odchować, socjalizować, nauczyć posłuszeństwa, wybawić takie psy potrzeba na wszystko po dwa razy więcej czasu, a doba ma tylko 24 godziny. Dodatkowo szczenięta w pewnym wieku mogą ostro rywalizować, bo są niejako "równe". Mogą (nie muszą oczywiście, ale to się zdarza) walczyć o pozycję w stadzie. Gryzeldzia, a co Ty na to, żeby zaadoptować jakiegoś ciut starszego psiaczka, mniej więcej "obytego" już z zasadami psiego posłuszeństwa i w ogóle? :)
  3. Adamant, co to za rasa? Śliczny maluszek :loveu:
  4. Moon, gratulacje! Raju, 11 małych, pomarszczonych doziów... I czarne na dodatek :loveu: No Szymeczka jak napompowana :evil_lol: Ciekawe ile maluchów Franio zmajstrował :diabloti:
  5. Mam nadzieję, że Smokuś pojedzie dziś do nowego domku... Bo jak nie to chyba go ukradnę i razem zamieszkamy pod mostem albo nad rzeką :roll: Napisała do mnie maila Pani w sprawie Niny. Jako, że moja ukochana tymczaska już grzeje swą małą dupcię w domku, zaproponowałam Pani, że pomogę jej poszukać podobnej gabarytowo [B](5kg, ~30cm w kłębie!) [/B]SUCZKI. Pani ma sznupa mini. Ma też małe dziecko. Zgadza się na nasze warunki (rozmowę przedadopcyjną, sterylkę). Szukamy suni, która będzie maleńka, bezproblemowo dogada się z samcem i zaakceptuje dziecko. Miałam założyć nowy temat, ale... Nie wiem, czy proponować Pani jakąś psią osóbkę z Nowodworu czy szukać po DT jakiejś sprawdzonej w 100% suńki, chętnie ciachniętej. [B]Jak myślicie?[/B] Ewentualnie mogę podesłać kandydatury naszych malizn i wtedy zrobimy zbiórkę, ciachniemy, poszukamy DT tylko na czas pooperacyjny, czyli parę dni gdzieś na miejscu i wydamy Pani suczkę.
  6. Mantis :loveu: Widzę, że powrót Marcelka do normalności idzie pełną parą! To już nie jest ten sam maleńki strachulec, co za kratami w schronie... Ach, Marcel... Buziaki od cioci evl :cool3:
  7. Jutro najprawdopodobniej się okaże czy mogę jechać w najbliższym terminie, np. 6 listopada ;) Będę pisać jak się dowiem.
  8. Ona nie tyle strachliwa co typowa dla psów w typie histeryczka :cool1: W domu, gdzie pokażą jej jasno zasady i pokażą, że jak się pies czegoś boi to można to oswoić razem z pańciem to będzie miód nie pies! :loveu:
  9. Z tego co się orientuję, suka na czerwonej smyczce jest w DT w Wawie (kometo? potwierdź lub zaneguj ;)) A Surykat strachulec pewnie dalej siedzi :roll: Jakoś na dniach będziemy w schronie. Beka, chcesz nam coś powiedzieć tudzież zaproponowac? :cool3:
  10. Jasna cholera. Młody pies tak sobie wziął i padł? Echh...
  11. Nie, bo nie mamy akceptacji ze strony kierownika :roll: Więc dla dobermana szukamy DT przed mrozami, ale ni widu ni słychu :( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149206[/URL] to jego wątek, bo trochę zaśmiecamy wątek Milvy :eviltong:
  12. Ale to chodzi o podejście jednego człowieka. Martwi mnie i smuci taka postawa - kiedy przyjeżdża ktoś z jakiejś fundacji, ktoś z Warszawy albo po prostu ktoś ciut starszy od nas - od razu jest inna atmosfera. My natomiast mamy problemy czasem, żeby się umówić tam na miejscu, bywało już tak, że pracownicy nie chcieli naszych dziewczyn wpuścić do środka, "bo nie ma kierownika" :roll: Jakbyśmy chciały tym psom jakąś krzywdę zrobić :shake: Nie wiem, elinko, czy czytałaś, ale jak zadzwoniłam, że możemy dobermanowi uszyć kubrak na zimę, żeby nie zamarzł (pies siedzi sam w małej zewnętrznej izolatce, bo rzuca się na inne psy) to zostałam nieomal wyśmiana :roll:
  13. Mamy dogadać szczegóły ;)
  14. Na ekoncie w mbanku się nie płaci za nic, za przelewy też nie, chyba, że coś mi umknęło tudzież coś się zmieniło ostatnio, bo u mnie konto puste siedzi i wyje ostatnio :eviltong: Aha - moja drobna rada - absolutnie nie podawać na tacy oficjalnie na forum danych do przelewu, na zasadzie "nasze pieniążki zbiera Genowefa Iksińska, adres taki i śmaki, numer konta ....". Zbiórki prowadzone przez osobę prywatną są niezbyt mile widziane przez nasze kochane władze, można nieźle po tyłku dostać w razie czego, gdy się znajdzie jakiś życzliwy i doniesie, że zwykła osoba zbiera pieniążki na prywatne konto i zachęca do wpłacania innych ludzi. Co prawda można zbierać kasę chyba 'w gronie znajomych', ale różnie to bywa. Czaicie? ;)
  15. A ja jestem oskubana w tym momencie jak kurczak do rosołu :oops: ale może poszukam czegoś na bazarek czy cuś. Czy one mają swój wątek na molosach? Może tam ogłosić, że suk ma miejsce w hotelu zaklepane a z kasą cienko?
  16. Zmieniłam. Na wolfdogu dziewczyny zwróciły uwagę na pewne wspólne szczegóły - już pomijając kolor sierści, bo kolory psów, zwłaszcza takich 'wielokolorowych' jak wilczaki na każdym zdjęciu wychodzą inaczej - "SUKA A" miała środkowe pazury białe. Ta też ma. I jedno uszko bardziej kłapnięte niż drugie. I Milva też ma. I tak sam kolor oczu. Dobra, napiszę, co myślę: nie raz zdarzało się tak, że wyadoptowany pies hmm... sprawiał kłopoty wychowawcze a w końcu potrafił nawet uciec i wrócić do swojego "domu" czyli schroniska. Zwłaszcza jak siedział tam długo. Na przykład około trzech lat. I po dordze mógł mieć różne przygody :roll: W wyniku których przybywa pasażerów na gapę. Wiem, wydaje się to bardzo niewiarygodne, ale mówimy o "wilczaku", który miał na pokonanie tej drogi mniej więcej koło dwóch miesięcy, jeśli dobrze liczę. Wariant 2: problemy "jakieś tam" sprawiły, że pies wrócił tam, skąd go zabrano. Zapłodnić zawsze mógł ją któryś kolega z boksu :cool1: albo nie upilnowali jej 'właściciele'. Wariant 3: to dwie różne suki. W okolicy jest ktoś, kto rozmnaża psy w tym typie, a że [U]być może[/U] bywają to ciężkie charakterowo psy albo ludziom, którzy je nabywają na drodze kupna (bądź darowizny) jest wszystko jedno... co jakiś czas taki osobnik lata sobie radośnie po okolicy. Plan jest taki: ustalamy źródło psów a rozmnażaczowi spuszczamy łomot :mad: Wariant 1 i 3 jest wg mnie nieco naciągany. Już sama nie wiem :roll: Można by się tam wybrać, pogadać poważnie z kierownikiem. Być może pojechałaby z nami p. Bożenka, hodowczyni wilczaków - zawsze to "osoba z zewnątrz", bo czasami mam wrażenie, że kierownik nie traktuje nas poważnie :-?
  17. Pomysł ze zbieraniem pieniążków jest jak najbardziej słuszny. Potrzebna nam wiarygodna osoba do rozliczeń :cool3:
  18. Okazuje się, że robi się coraz ciekawiej. Wiem, że się powtórzę, ale przekleję to, co napisałam na ogólnym wątku nowodworskim, bo już nie mam siły nic nowego wymyślać. Czy ktoś zna szczegóły dotyczące suki wilczaka? Podobno została wyadoptowana do Warszawy,a w schronisku... jest suka wilczaka :roll: Na dodatek [B]w ciąży[/B] :wallbash: Albo ja mam problemy z percepcją otaczającej mnie rzeczywistości, albo wilczakowa panna wróciła do schronu. Na dodatek jako kinderniespodzianka. Kierownik mówił, że papiery zostały wypełnione na którąś z nas, że się tak wyrażę. Czyli na wolontariuszkę z Lublina albo Lubartowa. Ktoś się poczuwa? Ręce mi opadają, jeśli jest tak, jak podejrzewam. Na razie nic nie napiszę oficjalnie, bo to niepotwierdzone :roll:
  19. Czy ktoś zna szczegóły dotyczące suki wilczaka? Podobno została wyadoptowana do Warszawy,a w schronisku... jest suka wilczaka :roll: Na dodatek [B]w ciąży[/B] :wallbash: Albo ja mam problemy z percepcją otaczającej mnie rzeczywistości, albo wilczakowa panna wróciła do schronu. Na dodatek jako kinderniespodzianka. Kierownik mówił, że papiery zostały wypełnione na którąś z nas, że się tak wyrażę. Czyli na wolontariuszkę z Lublina albo Lubartowa. Ktoś się poczuwa?
  20. [quote name='Karmi']Gdyby dac możliwosc wypowiedzi sprawcom tragedii ,,typu psy obdzierane ze skóry, wyrzucane przez okno, ciągnięte na sznurze za samochodem" i zadac im proste pytanie czy właściwie postępują z żywą , czująca istota, zapewne usłyszelibysmy: to mój pies i moja sprawa co z nim robię ,, I nie wysilaj się, to moje subiektywne zdanie..." i to,,naprawdę nie spędza mi snu z powiek" ,,bo na świecie są większe tragedie". Po co więc cokolwiek robic? Po co pomagac zwierzakom? Po co ratowac psie bidy. Po co ??? Można przecież poszukac innej ,,ważniejszej" tragedii. Tych zapewne na świecie nigdy nie zabraknie... Czy można miec takie subiektywne zdanie? Można. Czy każdy ma prawo je wyrażac? Oczywiscie, że ma. Czy my musimy takie poglądy akceptowac? Nie! Nie jesteśmy tacy ja ci zwyrodnialcy. My jesteśmy inni bo kochamy psy. Dbamy o nie jak o członków rodziny. Uszka i ogonki tniemy w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, higienicznie i fachowo no i oczywiscie ,,bezboleśnie" bo....przecież kochamy nasze psy. :shake:[/QUOTE] A mnie się wydawało, że pewne sprawy zależą od tego, jakie kto ma w życiu priorytety. Bo ja zamiast płakać, że się ciągle kopiuje psy w naszym kraju, mimo śmiesznego martwego zakazu wolę realnie pomóc tym od "większych tragedii". Tak, wiem, jestem potępiona i zginę marnie. Miłego dnia :lol: Edit: Vectraaaa, <ironia> Ty też jesteś potępiona na wieki wieków i w ogóle ja nie wiem, jak możesz tak traktować tego biednego malutkiego pieseczka :placz: Urżnęłaś jej uszy i ogon i jeszcze się chwalisz, jak możesz! Szatan Cię dopadnie, jak tylko rozprawi się ze mną :cooldevi: </ironia>
  21. Oczywiście, że Paulina pomaga! Jest częścią naszej "dogomaniackiej grupy uderzeniowej" :evil_lol:, która co jakiś czas się w Nowodworze pojawia, wyprowadza psy, robi zdjęcia, ogłoszenia, wkleja na stronę internetową psiaki. Myślę, że na dniach tam pojadę i pogadam z kierownikiem o co chodzi, czy to jest ten sam pies czy nie, czy tamta suka na pewno ma dom i nikomu nie zwiała i co z ciążą Milvy bądź jej szczeniętami. Bo zaczyna się z tego robić niezły bajzel :cool1:
  22. [quote name='elinka']Nic z tego nie rozumiem. To w końcu sunia jest w schronisku czy też jej nie ma? I mowa jest o jednym czy o dwóch różnych psach? :hmmmm: Jeśli na WD podają, że została zaadoptowana to może evl, wklej tam swoje fotki Milvy i zdementuj tą dezinformację. A z tym handlarzem to niby jak, sprzedaje psy przez schronisko, czy odrzuca do niego "wadliwe"? :confused:[/QUOTE] W maju/czerwcu była tam "suka A". Została wyadoptowana podobno przy pomocy dziewczyn z Lublina i Lubartowa - podejrzewam, że ktoś mógł ją zauważyć na stronie internetowej tworzonej m.in. przez Paulinę mickey. Teraz, w październiku jest tam bardzo podobna suka - suka B, czyli nasza Milva. Trafiła do schronu szczenna. Nie wiem, czy już urodziła. Na początku myślałam, że to ta sama suka, jednak okazuje się, że to już drugi "wilczak" w tym schronisku w ciągu ostatnich kilku miesięcy :shake: Dlatego też zastanawiam się, czy tam gdzieś w okolicy jakiś chłop nie "hoduje" psów w takim typie... :mad: I może uciekają nowym właścicielom/handlarzowi, albo są wyrzucane, bo [tu niech sobie każdy wybierze z listy miliona powodów, dla których idioci pozbywają się swoich psów] :roll: Po dokładnych oględzinach na zdjęciach można zauważyć, że suka A była bardziej żółtawa np. na pysku, nasza Milva jest jednak bardziej szara. Edit: chyba, że to rzeczywiście ta sama suka, którą ktoś z powrotem oddał do schroniska, bo mu zwiała i zaciążyła. Jasna cholera, już mam taki mętlik, że nie wiem...
  23. [quote name='Vectra']Jezuuu , te baski to takie niewychowane , a lata to to paniii , strach się bać :crazyeye: :crazyeye: szczeka , ujada , wyje , gryzie :diabloti: nie wiem gdzie to to trzymać :shake: gdzieś uwiązane do pala w szczerym polu :cooldevi:[/QUOTE] Jak to można takie narwane psy w bloku trzymać, ja nie wiem... :niewiem: :evil_lol:
  24. Kurza twarz. Tak sobie właśnie myślę, że to podejrzane - dwie suki "wilczaki" w wiejskim schronie w tak krótkim okresie czasu? Jestem ciekawa czy tam nie ma jakiegoś cholernego handlarza w okolicy, co to se "panie, wilki!" hoduje :mad: Jeśli dogadamy szczegóły to mam nadzieję, że pojedziemy tam niedługo i spróbujemy wyciągnąć Milvę z boksu i dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Przy okazji ją wyskubiemy, bo wygląda strasznie :shake:
×
×
  • Create New...