Dzięki:) Przydadzą się. Gorąco jest strasznie.
Edit: Dzisiaj wracałam do domu z sercem w gardle. W Warszawie złapała nas potworna burza. Tak lało, że świata nie było widać, leciały drzewa. W życiu czegoś takiego nie widziałam. Bałam się o psy, bo zostawiłam je na zewnątrz. Na szczęście u nas nie spadła nawet kropla, nie grzmiało.
Jedyny plus,to to, że temperatura spadła. W ciągu 20 min o 15 stopni.