Wróciliśmy z wedrówki po okolicy-ani śladu. qlu, ja mu nawet słowa nie powiem, nawet nie zerknę na niego groźnie, żeby tylko chciał wrócic, albo się znalazł w jakiś sposób. Wrzos ma już ogłoszenie w dziale zaginione. To drugi link w moim podpisie. Dzisiaj byłam znów na Paluchu, nękałam Straż Miejską....i nic, cholera, cały czas nic. Ludzie do nas dzwonią, najczęściej z informacją o takiej biedzie-suczce z terenu Szpitala. Suka w typie onka, lekliwa, ale ma to szczęście, że ją personel dokarmia.