Piękne psy! Wszystkie. Zadbane i szczęsliwe. Ale moje Rudzielce pozdrawiają Bartusia (piekny rudy front :), oraz Bonke bo jej rudzizna na karku błyska. Trzymajcie sie cieplutko!!!
To już tyle miesięcy. Nie mamy żadnych wiadomości. Aż dziwi, że pies przepadł jak kamień w wodę. Szkoda... Wiele dał nam radości i wiele bólu sprawił swoją ucieczką. Trzymaj się Wrzosiasty.
Zawsze można wykasować podbijanie, ale jest szansa, ze ktoś zainteresuje sie psem, wchodząc na pierwszy w kolejności wątek, będącym pierwszym przez "hopanie". Wątek jest przecież ogłoszeniem i im więcej osób go zobaczy tym lepiej.
Ale szczęście, że Berni trafił na tak dobrego człowieka. Wydaje mi sie, że Berni nie jest aż tak stary i tak chory... Berni jest bardzo wyniszczony i cudem uratowany od śmierci. Minie jeszcze trochę zanim wróci do rownowagi. Za co trzymam kciuki i w co mocno wierzę.