-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elmira
-
Mały przytulas cały czas bez własnego domu:shake:
-
2 lata cierpienia - dlaczego Flap nie zasłużył na dom ?
elmira replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='SZPiLKA23']Flap dzisiaj chciał odgryźć ogon koledze z boku obok ;)[/quote] :-o Łobuziak z niego. Mam nadzieję, że znajdzie dom. Jest młody, więc ma duze szanse. -
[quote name='auraa']Jakby małą obdarli ze skóry, to by miała powodzenie:angryy: Nie wchodzę na inne wątki. :mad::mad::mad::mad::mad::mad:[/quote] ;) Niech lepiej pozostanie w swojej skórze. Domek na pewno znajdzie się, bo mała jest sliczna. Zeby tylko porządni ludzie się trafili.
-
[quote name='Evra']A mnie zastanawia jeden fakt, jak adoptowałam swoją suczkę ze schronu to była dwie doby po sterylizacji, była normalnie w kojcu z budą, na piasku z innymi sukami. Szwy miała rozpuszczalne, żadnego kołnierza czy kaftana, szybko się zagoiło, dosłownie kilka razy tylko musiałam przemyć Povidonem. To samo z kotką, szwy rozpuszczalne, na drugi dzień już biegała po podwórku, szwy lizała i nic jej się nie stało. Sterylizowałam też suczkę od chłopa ze wsi, godzinę po zabiegu odwiozłam i trafiła na swoje miejsce, czyli do budy, tak samo szwy rozpuszczalne, zero ubranek i kołnierza, była to sterylka aborcyjna, więc cięcie było ciut większe. Po miesiącu ją odwiedziłam, wszystko w porządku...A chłop na pewno nie przemywał i nie pilnował, żeby nie lizała. Zastanawiam się [B]czy to nie przesada z tą opieką posterylkową.[/B][/quote] Może i przesada. Niestety nie ma pewności, że w kazdym przypadku wykastrowana suka dojdzie do siebie. Po co ryzykowac, jesli mozna zminimalizować szansę na zakażenie? Tak samo nie trzeba psów odrabaczac i szczepić. Ja słyszalam o takich zwierzakach, które nigdy nie były rozpieszczane takimi zabiegami i żyja po 10 lat.
-
[quote name='sleepingbyday']gdzie dawniej śpiewał ptak, kate wilhelm, znasz? takie starutkie s-f, jak to przez brak płodności wszystkiego zaczęli się klonować (ci, co przezyli jakąś straszną grypę :diabloti:) i co z tego wynikło. ja to lubię.[/quote] Tak myślałam :) Znam i bardzo lubię. Poznałam po okładce:lol: Troche przerażajaca wizja, ale z pozytywnym zakończeniem.
-
Ciekawe fotki. Najfajniejsza ta pierwsza w konwencji Krzyku Munka i najlepszej szkoły impresjonistów...:razz::evil_lol: A jaki tytuł ma książka w czarnej okładce z szarymi kołami, obok "Dnia tryfidów"?
-
[quote name='psiama']Śledze wątek o d początku, zmiany następowały powoli, ale zestawienie z pierwszego dnia z wczoraj mnei powaliło. Az się człowiekowi łezka w oku zakręciła, że takie ciotki tu grasują i serce wielkie jak słońce mają. EVCIA, Margo :loveu:. [B]TO JEST METAMOFROZA ROKU !!!![/B] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: :loveu:[/quote] To samo przyszło mi na myśl :) Piekny jest Kacper.
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']z moich rozmów z Panią Mirą przez maila wynika, że Pani Mira osobiście wybiera się do Wawy pojutrze i rzeczy np. od nas odbierze. Mi się wydaje, że trzeba to nieco uporządkować, bo jeszcze się rozminiecie. Dla uporządkowania więc napiszę co my bierzemy i co wiemy: 1. szafa rozłożona 2. Plecak ciuszków 3. Umywalkę i szafkę pod nią Podałam Pani Mirze swój telefon i wstępnie jesteśmy umówione na jej odbiór rzeczy na Mokotowie późnym południem w sobotę.[/quote] No trzeba to dokładnie dogadac, bo odbiór tuz, tuz, a niewiadomych wiele.
-
[quote name='Ziutka']O mamuś...nie mam pojęcia :roll: Pani Mira czyta wątek więc pewnie będzie tak, że sama podjedzie szybciej niż ja to zrobię :cool3:[/quote] dziewczyny :) a skąd dokąd trzeba podrzucić. Ja w sobote bedę odbierała rzeczy dla Pani Miry z Warszawy, to moge jej przy okazji podrzucić. Codziennie moge je odebrac z okolic Żyrardowa, Sochaczewa i Błonia.
-
2 lata cierpienia - dlaczego Flap nie zasłużył na dom ?
elmira replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Piekny pies. czy on ma ciachniety ogon? Na fotkach z Orzechowców jest tez taki fajny psiur onkowaty i tez ma ciachniety. Co to za moda??? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
elmira replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dlaczego te najcięższe przypadki nie są poddawane eutanazji i muszą tak cierpieć? -
[quote name='iwi10']Kurcze tak to jest jak ludzie nie wiedzą jak postępować z psem i jak problem narasta to najlepiej się pozbyć problemu i jeszcze straszyć. Dobrze że chociaż jest kontrola bo tak nie wiadomo jakby ona skończyła.:shake: Przykro że tak to się kończy. Może do hoteliku ją dać i zrobić zbiórkę na hotelik[/quote] A tych państwa na czarne kwiatki, żeby żadnego psa z dogo nie dostali. Dla takich ludzi, to tylko pluszowe zwierzątka.
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
elmira replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aleeeee jesteście:roll: Peppa spoglada z wyrzutem Nodek czuje sie urażony. ;) -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
elmira replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oczywiscie rzecz najwazniejsza-Chapuś. W weekend najedlismy sie strachu, bo Małemu cos zaszkodziło. Chodził wygiety z grzbietem jak ekierka-widac było wyraźnie, że boli go żołądek. Dodtakowo wskazywały nam na to slady zielonej, rzadkiej kupy:shake: Początkowo myslałam, że to tylko (za przeproszeniem;)) zwykła sraczka, ale psina ledwo łaziła. Wyczytałam też, że takie starsze psiaki szybko się odwadniają. No to Chapek zaliczył ekskursję do weta. Dwa zastrzyki, dieta w postaci ryżochy na rosołku(nienawidzi mnie za to) i mamy pozytywny efekt, bo juz w niedzielę wieczorem dzielnie dziadował przy grilu, a dzisiaj juz, Dziadzio jak "nowy" :multi: Neczka, jak zrobiło się ciepło, to chapek ewidentnie preferuje budkę z widokiem na podwórko. Izzie, tak, jak rozmawiałysmy spróbuję cos sensownego spłodzić, aczkolwiek z wypracowań zawsze miaąłm słabe oceny, ponieważ cechuje mnie nieuleczalny słowotok:diabloti: Zmenelały Nodek-nie wiem czemu wyszedł jak obraz nedzy i rozpaczy. Zebra mu sterczą, a w rzeczywistosci mała dietka by mu sie przydała. Pepka I stara pierdołka. Ma wszytko dosłownie w nosie. Sprawdza czy nic się nie ostało do jedzenia. Wychodzą z niego kłęby podszerstka:crazyeye:. Pomimo czesania wygląda jak zaniedbana sierotka:cool3::lol: -
[quote name='sleepingbyday']doginka, jestes blisko. z naleśnikmi nie kaźnią :cool3:[/quote] Tam chyba jeszcze jest Bier? Nie wiem, może jakieś wafle? Maca dla piwoszy? Placki na piwie?:hmmmm::mdleje: :cool3: Nie wiem, co może byc jeszcze takie płaskie i z takich składników.
-
To to pewnie prodiż (prodziż?) jest. Ten wątek niebezpiecznie ewoluuje:megagrin::evilbat:
-
Tam jest Milch i Butter, więc może to jakaś maselnica jest. Ale, żeby nie zapodawać takich smetnych rzeczy, podaję, że jest to pancerny wychodek.
-
:multi: Ale, to typowania Chandler i Twoje wskazówki pomogły :lol: