Ja jestem za usypianiem. I to nie tylko ślepych miotów. mam dziadzia, który całe swoje życie spędził w schronisku. Przeżył cudem, bo ten schron był mordownią. Pomimo tego, że go kocham, poparła bym decyzję o jego eutanazji-tam, w schronisku.
Życie w schronisku, to powolna, okrutna śmierć. jest takie przepełnienie. Psy zjadaja się nawzajem. Cierpią niewyobrażalne męki. To najgorsza ze śmierci-śmierć na raty, bez odrobiny godności.
Szczeniaki, to dla mnie najsłodsze stworzenia, tak samo małe koty.