No tak, on lubi ciepełko. U mnie też zakopywał się w kocyk, że tylko nos mu wystawał:) I przezabawnie rył w posłaniu.
U mnie wczoraj wyłączyli światło, akurat tuż przed zakończeniem głosowania na Białą-myślałam, że zejdę na zawał;)
Leje na Mazowszu, o południu Polski nie wspomnę, a tu dostaję wiadomość, że w Białej świeci słońce:)