niestety nadal bez zmian, jedzenie wyjadane
jak mnie nie było, to miała super zastępstwo, znajoma z pracy jej gotowała, więc nie ma żadnej przerwy w jedzeniu
niestety ja jej nie widuję, pracuję do 15.00, a wyjadane jest wieczorem
z drugiej zmiany pracownicy podobno ją widują, już kupiłam kartę pamięci 8GB, żeby aparatem film nagrywać wieczorem, ale okazało sie że mam za stary aparat do tej karty, może uda mi się lepszy pożyczyć i nagrać czy to ona czy nie
Chciałam się też wreszcie rozliczyć z reszty uzbieranych pieniędzy na Lenkę - i tu jest pytanie do sponsorów, czy mają coś przeciwko, żeby przeznaczyć to na kupno profesjonalej klatki - łapki na duże psy? Obecnie mamy już założoną fundację EDANO w Tychach, dołożylibyśmy co brakuje i kupili klatkę. Klatka jest bardzo potrzebna w naszym rejonie, są inne psy do złapania o których wiemy, obecnie piesek w Kobiórze nie daje się złapać. Byłaby to klatka pamięci Lenki, choć na Lence nie położę nigdy kreski, chyba że się dowiem że nie żyje i nie będzie już sladów ani zjadanego jedzenia.
Ja Lenkę będę karmić, czy się złapie czy nie, tak długo jak tu pracuję, a nie mam zamiaru zmieniać pracy. Jeżeli jest cień szansy na złapanie jej, to tylko na klatkę, jej się nie da podejść. Idzie zima, to będzie jej 3-cia zima tutaj, właśnie wtedy najłatwiej jest ją złapać.