Niestety w sobotę Saba odmówiła pozowania...:-(
Był to bardzo smutny widok. Wszystkie psy zwąchawszy kogoś nowego, rzuciły się na mnie, szczekając że prawie ogłuchłam...a cały boks z Sabą na czele ze stra:-(chu czmychnął na drugą stronę... nawet jej nie widziałam:-(:-(:-(
Pozostał tylko jej numerek na kratach...